Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34379 miejsce

Marihuana - kopalnia dolarów stanu Kolorado

Pół roku od dopuszczenia marihuany do obrotu towarowo-pieniężnego w Kolorado pokazało, że zyski przerastają wcześniejsze oczekiwania. Amerykański stan mnoży dochody i nawet chwali się spadkiem przestępczości.

Stan Kolorado zezwala na tzw. rekreacyjny użytek marihuany. Tego rodzaju liberalizacja przepisów zaistniała z dniem 1 stycznia 2014r. Profity z handlu "trawką" są oszałamiające nie mniej od samego towaru. Słowo booming jednoznacznie określa szalone powodzenie i zyski księgowane w sekcji "cannabis".

Tylko w miesiącu kwietniu stan Kolorado zarobił 22 miliony dolarów, dzięki rekreacyjnym użytkownikom. To jest o 17 procent więcej niż w marcu i 58 procent więcej niż w styczniu, kiedy ganja stała się tam legalna. Dla stanowego urzędu skarbowego okazało się to być równie pokaźnym źródłem dochodu. Tamtejszy fiskus wzbogacił się tylko za miesiąc kwiecień o 5,3 miliona dolarów. Zaś od dnia w którym zniesiono ograniczenie, zysk w kasie "skarbówki" stanu Kolorado jaśnieje w kwocie 17,9 miliona dolarów. Tyle przyniosły podatki, licencje i opłaty związane z handlem "trawką".

Porównanie obrotu marihuaną leczniczą prezentuje jeszcze inny aspekt konopnej ekonomii. Sklepiki ze znakiem zielonego krzyża odnotowały w kwietniu zysk ze sprzedaży w wysokości 32 milionów dolarów. To około 44 procent więcej niż w przypadku użytkowników rekreacyjnych.

Daje się zauważyć wyraźny wzrost przyjezdnych, którzy przybywają do Kolorado w wiadomym celu. Napędzają dużą część zysków i generują dalszy popyt. Mówi się, że nawet trzecia część "zielonych" dochodów może być ich udziałem. Oczywiście, największe oblężenie przeżywa Denver. W kwietniu zdarzyło się, że w stolicy stanu gościło przez jeden dzień około 80 tysięcy amatorów konopi. Klientów wciąż przybywa. W przykładowym sklepiku chętni wydają 16 dolarów za rekreacyjnego jointa.

Spodziewany wzrost przestępczości nie stał się realnym zagrożeniem. Większość przypadków z marihuaną w tle to pojedyncze nagłośnione historie. Od przedawkowania do przestępstw z "trawką", które nie zdominowały amerykańskich statystyk. Optymiści wskazują na liczby i twierdzą, że pół roku wystarczyło, by zauważyć, iż przestępczość zmalała. Od stycznia do maja Patrol Stanu Kolorado dokonał 289 zatrzymań kierujących pojazdem pod wpływem "maryśki." To zaledwie 12 procent z całości tego rodzaju statystyk, wliczając użytkowników dróg, którzy byli pijani, zażyli narkotyki czy leki upośledzające orientację.

Sklep z marihuaną w Denver, Kolorado, USA. / Fot. O'DeaW porównaniu do pierwszych miesięcy ubiegłego roku, daje się zauważyć zmniejszenie liczby włamań o 4,8 procent, napaści o 3,7 procent i 52 procent zabójstw. Ogółem, zbrodnia w Denver jest w swoich notowaniach słabsza o ok. 11,5 procent i wielu wskazuje na marihuanę jako środek, który odniósł pewien nieoczekiwany skutek.


źródło: washingtontimes


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jest to nawet pomysł na wywołanie widma deflacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zatem jest to pomysł, jak wyjść z deficytu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.