Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29280 miejsce

Marika: "Gonię za zawodową doskonałością"

W 2005r. wystąpiła jako support Macy Gray, w 2007r. wylansowała przebój "Moje serce". Zdobyła nominacje m.in. do Fryderyków i Superjedynek. Moim ostatnim rozmówcą była Marika, a właściwie Marta Kosakowska. Zapraszam do lektury wywiadu.

Marta "Marika" Kosakowska / Fot. fot. Maciej Kaniuk

"Udało mi się odnaleźć drogę do Boga"


Adam Sęczkowski: W ubiegłym miesiącu widziałem Twój występ podczas koncertu "Betlejem w Łodzi". Razem z TGD, Natalią Niemen, Kubą Badachem, Piotrem Cugowskim, Mate.O. Śpiewaliście kolędy z różnych stron świata, pieśni uwielbieniowe. Dla mnie osobiście to nie był zwykły koncert, ale ogromne duchowe przeżycie. Jak Ty przeżywasz te koncerty w ramach trasy "Betlejem w Polsce"?

Marta "Marika" Kosakowska: Dla mnie to nie była zwykła trasa koncertowa. Oprócz pracy doświadczyłam czegoś, co mogę nazwać miesięcznymi rekolekcjami. Zawsze między próbą, a koncertem my wszyscy: wokaliści i instrumentaliści, a nierzadko i technika sceniczna, spotykaliśmy się na półgodzinnej modlitwie. Dzięki temu wychodząc na scenę nie byliśmy tak bardzo skupieni na samych sobie, przejęci własną rolą. Wszyscy na scenie i wokół niej czuli, że koncentrujemy się na Bogu, o którego wcieleniu i obecności w naszym życiu śpiewaliśmy. W tych koncertach nie do końca chodzi o to, aby było spektakularne show, choć było bardzo widowiskowo. To po prostu się działo, natomiast myśmy nie musieli jej generować, mogliśmy się po prostu modlić. To jest coś, co mnie najbardziej ujęło, gdy rok temu zobaczyłam koncert "Betlejem w Poznaniu". Poczułam, że nie zawsze Ci artyści na scenie chcieli robić performance, śpiewając do publiczności, ale czasami byli sam na sam z Bogiem. To było niezwykłe odczucie. Po tym przeżyciu zapragnęłam być częścią tego projektu. Cieszę się, że moje marzenie w tym roku się spełniło.

Na jakie swoje pytania skierowane do Boga chciałabyś najbardziej uzyskać odpowiedź?
- Kim jestem? Czy dobrze rozpoznałam swoje powołanie i czy je spełniam? Jak kochać ludzi?

Co najcenniejszego udało Ci się odnaleźć w życiu, a za czym nadal gonisz?
- Udało mi się odnaleźć drogę do Boga. A za czym gonię? Hmm… pewnie za potrzebą sprawdzenia się, wykazania i akceptacją innych. Wskazuje na to choćby dokonany przeze mnie wybór profesji. Występuję, aby ciągle mierzyć się z publicznością, zawsze coś jej przynosić, jak kot ułowioną właśnie mysz. Jest w tym chęć przypodobania się, zyskania przyjaciela, opowiedzenia o sobie i wysłuchania też czyjejś opowieści. Gonię też za zawodową doskonałością. Chcę lepiej pisać i śpiewać swoje piosenki. Poza pracą mam też oczywiście prywatne pragnienia.

Czy są czyny, których nie byłabyś w stanie wybaczyć sobie albo innym ludziom?
- "Tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono" - napisała Szymborska. Ja się z tym w pełni zgadzam. Dziś jeśli miałabym odpowiedzieć na to pytanie to powiem optymistycznie, że nie ma takich czynów. Byłabym natomiast bardzo chełpliwa, gdybym powiedziała, że tak będzie na pewno. Nie wiem jak bym się zachowała w sytuacji kiedy ja lub ktoś zrobiłby coś co byłoby dla mnie przekroczeniem wszelkich granic. Mam nadzieję, że byłabym w stanie to wybaczyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Bo chodzi o to aby gonic zawodowego kroliczka. Ruch to zdrowie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

miło się czyta tak dobrze zrobiony wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwykle profesjonalny i ciekawy wywiad.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.