Facebook Google+ Twitter

Marit Bjoergen: Mam wokół siebie całą drużynę, Justyna Kowalczyk od lat trenuje samotnie

Nie tylko polscy fani narciarstwa biegowego podtrzymują na duchu Justynę Kowalczyk. Również Norwedzy przekazują Polce wyrazy swojego wsparcia.

Takiej wiadomości nikt z nas się nie spodziewał. Justyna Kowalczyk z pozoru silna kobieta, zawsze uśmiechnięta, radosna, niezwykle ucieszona z życia. Jednak w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" Polka przyznała, że rok temu poroniła i, że cierpi na depresję. "Od ponad roku mam zdiagnozowane stany depresyjne. Od ponad półtora roku walczę z bezsennością. Może by się zebrało kilkadziesiąt nocy, które w tym czasie normalnie przespałam. Walczę ze swoim organizmem" - powiedziała nasza najlepsza biegaczka narciarska.

To wyznanie poruszyło niemal całą Polskę. Wszyscy byli przekonani, że Justyna Kowalczyk jest w tym momencie na szczycie nie tylko tym sportowym. Jednak każdy ma prawo do chwili słabości, nawet sportowiec.

Słowa otuchy można przeczytać również na forach od norweskich kibiców: "To bardzo smutne, a przecież zrobiłaś tak wiele dla tego sportu. Teraz musisz zająć się sobą. Powodzenia i nie zakładaj, że musisz osiągnąć jeszcze więcej. Jesteś wielka i na zawsze już taka będziesz. Powodzenia!".

Również wielka rywalka Justyny Kowalczyk - Marit Bjoergen odniosła się do stanu w którym teraz jest Polka. "Po doniesieniach o depresji Justyny bardzo było mi jej żal. Kładąc się do snu w jednoosobowym pokoju tu w Sognefjellet pomyślałam, że podczas kiedy ja mam na co dzień wokół siebie całą drużynę, to ona od lat trenująca samotnie, tak właśnie zasypia przez większą część roku" - mówiła.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.