Facebook Google+ Twitter

Mariusz Cendrowski specjalnie dla W24 o walce: Saleta Golota

O Walce Przemek Saleta - Andrzej Gołota, Szpilce i Zimnochu w wywiadzie Bogdana Węgrzynka odpowiada znakomity bokser Mariusz Cendrowski.

Bogdan Węgrzynek: Co sądzisz o zbliżającej się gali boksu i walce Saleta – Gołota?

Mariusz Cendrowski z Donem Kingiem / Fot. Menu GroupMariusz Cendrowski: Im bliżej gali tym bardziej wzrasta napięcie związane z pojedynkiem
pomiędzy dwoma najważniejszymi pięściarzami polskiego boksu zawodowego. Po obejrzeniu
przeze mnie materiałów z przygotowań obu zawodników mogę jednoznacznie stwierdzić, że
czeka nas bardzo dobra walka. Mimo, że sceptycy sugerują, że obaj pięściarze są już w zbyt
zaawansowanym wieku, a ich boksowanie nie stoi na najwyższym poziomie, to z pełnym
przekonaniem mogę stwierdzić, że ich walka będzie „wisienką na torcie” gali Polsat Boxing
Night. Natomiast na podstawie filmów z treningów obu panów wynika, że ich forma stoi na
najwyższym poziomie.

B. W. Kto według Ciebie jest faworytem?

M. C. Początkowo uważałem, że Przemek może być słabszy w tej walce jednak po obejrzeniu
filmów z jego treningów zmieniłem zdanie, sądzę, że będzie to niezwykle wyrównana walka.
Mariusz Cendrowski to jeden z najlepszych polskich bokserów / Fot. Menu Group
B. W. Nie uważasz, że Przemek zbyt często pojawia się w mediach?

M. C. Myślę, że jest to wręcz niezbędne. Forma promocji Przemka przed walką ma ogromne
znaczenie, a dostęp do informacji na temat przygotowań odgrywa niebagatelne znaczenie.
Fani mogą codziennie śledzić zmagania Przemka z treningiem i żmudnymi przygotowaniami
do pojedynku.

B. W. Mariusz, proszę o kilka słów komentarza dotyczących odwołanej walki Szpilka –
Zimnoch.

M. C. Ta walka była bardzo rozdmuchana przez media. Zachowanie Szpilki na konferencji
prasowej uważam za karygodne. Sytuacja jest o tyle nieprzyjemna, że bokserzy na całym
świecie okazują sobie szacunek i zaistniała sytuacja pomiędzy Szpilką i Zimnochem jest
kompromitująca. Dlatego Szpilki nigdy nie będzie można nazwać następcą Andrzeja Gołoty.

B. W. A co z tej całej sytuacji z Krzyśkiem?

M. C. Uważam, że został skrzywdzony w całej tej sytuacji i musi uzbroić się w cierpliwość.
W czasach amatorskich pokazał Arturowi gdzie jego miejsce! Myślę, że Krzysztof jest na tyle
doświadczonym zawodnikiem, że może walczyć i wygrywać z każdym przeciwnikiem.

B. W. Oglądałeś walkę Szpilka – Mollo?

M. C. Tak oglądałem powtórkę. Szpilka nie okazał się jednak gwiazdą wagi ciężkiej. Jego
boksowanie pozostawia wiele do życzenia. Sztab szkoleniowy Szpilki zapowiadał, że łatwo
rozprawi się z Zimnochem, a teraz walka została odwołana. Prawdopodobnie zaistniała
obawa porażki. Oczywiście w grę wchodzą wielkie pieniądze dlatego wszystkie poczynania
są przemyślane i zaplanowane. W dzisiejszych czasach bardziej liczy się widowisko, a nie
czysty sport.

B. W. Sądzisz, że jest to ze szkodą dla boksu?

M. C. Tak. Mam doświadczenie w tej kwestii po walce z Damianem Jonakiem, który był
wtedy wielką gwiazdą, niepokonanym zawodnikiem. Byłem skazany na porażkę, a mimo to
odniosłem sukces. Pokazałem mu gdzie jego miejsce.

B. W. Mariusz, proszę o kilka słów podsumowania.


M. C. Nie jestem dumny z tego co obecnie dzieje się w boksie. Teraz walki nie dają tyle
radości jaka płynęła na przykład z pojedynków Andrzeja Gołoty, Dariusza Michalczewskiego
czy Tomasza Adamka. Dla tych starć zarywałem noce. Teraz oglądam powtórki. Pozdrawiam
wszystkich kibiców boksu.

B.W. Dzięki za rozmowę

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.