Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

88795 miejsce

Mariusz Lewandowski zagra z Ukrainą od 1. minuty? Nie żartujmy!

Według dziennikarza Polsatu Sport Romana Kołtonia, Mariusz Lewandowski w meczu z Ukrainą prawdopodobnie wybiegnie na boisko w pierwszej "jedenastce". Czy w meczu, który musimy wygrać, powinniśmy grać dwoma klasycznymi defensywnymi pomocnikami?

Mariusz Lewandowski zagra w pierwszym składzie z Ukrainą? / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiAby zachować szanse na awans do mistrzostw świata w Brazylii, reprezentacja Polski musi w dwóch ostatnich meczach kwalifikacyjnych pokonać na wyjeździe Ukrainę i Anglię. Biorąc pod uwagę to, że w kończących się eliminacjach, udało nam się pokonać tylko San Marino oraz Mołdawię (na własnym terenie), na sześć punktów liczyć raczej nie możemy. Wierzyć jednak musimy, bo drużyna z takimi zawodnikami jak Robert Lewandowski, Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Adrian Mierzejeski czy Artur Boruc w składzie, teoretycznie może wygrać z każdym.

W zwycięstwo nie wierzy chyba jednak sam trener reprezentacji - Waldemar Fornalik. Roman Kołtoń zdradził, że selekcjoner planuje wystawić w pierwszym składzie na Ukrainę, niewidzianego w kadrze od 2009 roku, defensywnego pomocnika Mariusza Lewandowskiego. Czy zamurowanie własnej bramki, może przynieść efekt, w postacie trzech punktów?

Gdyby Waldemar Fornalik rzeczywiście zdecydował się na ustawienie Mariusza Lewandowskiego w środku pola, oznaczałoby to, że selekcjoner nastawia się na grę z kontrataku, a występujący w Sewastopolu pomocnik, ma łatać dziury w reprezentacyjnej defensywie. Miejsce w pierwszym składzie straciłby wówczas Mateusz Klich, Adrian Mierzejewski lub Piotr Zieliński, czyli któryś ze zdecydowanie bardziej kreatywnych zawodników. Dziwi to tym bardziej, że w ostatnim meczu eliminacji z Czarnogórą, trójka Krychowiak - Klich - Zieliński spisywała się bardzo dobrze.

W decydujących meczach eliminacji mistrzostw świata, kiedy nie mamy już nic do stracenia, Waldemar Fornalik powinien postawić na grających do przodu, kreatywnych zawodników, a nie 34-letniego defensywnego pomocnika, którego głównym atutem jest to, że na co dzień biega po ukraińskich boiskach.

Jeśli chcemy zbudować silną, stabilną reprezentację, selekcjonerzy nie mogą pozwalać sobie na tego typu eksperymenty. Trudno bowiem przypuszczać, że następca Fornalika będzie regularnie powoływał takich zawodników jak 34-letni Mariusz Lewandowski.

Pierwszy skład na mecz z Ukrainą według Romana Kołtonia, który obserwował zamknięte treningi reprezentacji: Boruc - Jędrzejczyk, Szukała, Glik, Wojtkowiak - M. Lewandowski, Krychowiak - Błaszczykowski, Klich, Sobota - R. Lewandowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.