Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

33582 miejsce

Mariusz Szczygieł: Nie róbmy z internautów Boga dziennikarzy obywatelskich

O młodych zdolnych, którzy marzą, aby zawodowo zająć się reportażem. O tym, jak pisać i kogo warto podpatrywać. I wreszcie o korzyściach, jakie może przynieść publikowanie tekstów w serwisach dziennikarstwa obywatelskiego. Młodym reporterom W24 rad udzielił Mariusz Szczygieł.

 / Fot. Michał KortaKatarzyna Olczak: W głowie młodego człowieka kiełkują myśli, żeby spróbować swoich sił, powołać do życia nową, własną formę. Pragnie zostać reporterem. Znajduje temat, tworzy tekst. Wysyła go do jakiegoś serwisu dziennikarstwa obywatelskiego, publikuje - i koniec. Ktoś skomentuje, ktoś poleci na Facebooku. Trochę wysiłku i człowiek już może uważać się za reportera. No właśnie - może?
Mariusz Szczygieł: W redakcji medium nieobywatelskiego jest identycznie. Jeśli pisze się reportaż i ma się stałe zlecenie redakcji, jest się reporterem. A czy dobrym, czy profesjonalnym, to okaże się po czasie. Zweryfikują to czytelnicy, redakcja i bohaterowie (jeśli nie będą przysyłać sprostowań).

Nie zawsze jest ktoś, kto obiektywnie oceni wartość tego materiału. Kto wskaże błędy, powie, co wykreślić, co wyrzucić. Co się do niczego nie nadaje. Nie ma nikogo, kto nauczy oszczędności stylu. Kto wytłumaczy, jak prowadzić narrację, aby tonować emocje. Kto zwróci uwagę na rolę szczegółu. Nie ma mistrza, od którego można się uczyć, jak więc tu mówić o rozwoju?
Utalentowany młody autor sam umie podejrzeć jak piszą inni. Ja zawsze czytałem cudze reportaże aktywnie. To znaczy podpatrywałem, czym ten wybitny autor zaczyna tekst, czym kończy. Jak charakteryzuje swoich bohaterów. Jak opisuje wydarzenia i zachowania. Czy pisze "był zdenerwowany" czy "walił pięścią w stół". Czy pisze "pojazd uderzył w drzewo", czy "Toyota roztrzaskała się o dąb". Wreszcie, czy wybitny autor ocenia bohaterów, czy komentuje ich zachowanie. Czy ich rozumie, czy raczej jest wobec nich złośliwy. Czy zaskakuje mnie po każdym akapicie, czy jest nudziarzem. I tak dalej. Każdy zdolny umie to wyczytać z cudzych dobrych tekstów. A jak nie umie, to może akurat nie ma talentu do reportażu. Ja zacząłem pisać sam. Pracowałem już pięć lat jako reporter, nim spotkałem Hannę Krall, a potem Małgorzatę Szejnert.

Kiedyś ktoś, kto miał smykałkę do klejenia słów, talent i trochę szczęścia, mógł trafić pod skrzydła mistrza i pobierać najcenniejsze lekcje pisania. Teraz młodzi nie mają takiej możliwości. Kapuścińskiego nie ma, Krall zamknęła się w swoim domku nad Narwią i pisze książki, Szejnert się wycofała i również tworzy. Od kogo mają uczyć się młodzi?
Wymieniła Pani autorki, które należą do starszego pokolenia i nie pracują w redakcjach.

Tak, nazwiska z najwyższej półki.
Niech młodzi spróbują pisać do gazet profesjonalnych. Przecież tam są reporterzy, którzy mają doświadczenie. Ale podpowiem też inny myk. Żeby nie wysyłać tekstów do Szczygła, ponieważ nie konsultuję tekstów. Jestem na urlopie bezpłatnym z redakcji, gdzie ostatnich osiem lat zajmowałem się redagowaniem cudzych tekstów. Każdego dnia dostawałem wiele tekstów z redakcji, ale jeszcze więcej spoza, po kilka na prywatny adres mailowy. Niestety, nie mogę większości dnia czytać tekstów młodych, bo muszę zarabiać na życie i samemu pisać. Wracając do myku. Niech sobie młody autor znajdzie ulubionego starszego autora, poza Szczygłem i Tochmanem, w jakiejś gazecie lokalnej nawet i poprosi go o konsultację. Jestem przekonany, że wielu dziennikarzy będzie uszczęśliwionych, bo taka prośba to komplement dla ich pracy.

Najlepsi reporterzy z tzw. "szkoły GW" nie pomagają. Podróżują. Tochman jeszcze niedawno siedział na Filipinach, Hugo-Bader w Rosji, Smoleński w Izraelu itd. Pan pisze o Czechach. Każdy wybrał sobie kawałek świata, wziął tę cząstkę pod lupę i zamknął się w swoim mikroświecie. A co z Polską? Kto pokaże młodym, że warto o niej pisać?
Większość ich uczy w naszej Polskiej Szkole Reportażu, którą powołała Fundacja Instytut Reportażu. Skończyło ją już ok. 60 dziennikarzy. Z tego co najmniej 20 pisze regularnie reportaże o Polsce do "Gazety Wyborczej". O Polsce piszą też: Katarzyna Surmiak-Domańska, Małgorzata Kolińska, Marcin Kącki, Lidia Ostałowska, Paweł P. Reszka, Tomasz Kwaśniewski, Wojciech Staszewski - wszyscy z "Gazety Wyborczej", a także: Barbara Pietkiewicz, Ewa Winnicka, Edyta Gietka, Marcin Kołodziejczyk - ci z "Polityki". Kącki, Kołodziejczyk, Surmiak - wydali niedawno lub wydadzą za chwilę książki o Polsce.

Czytaj więcej -->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

Pochwalę się, że Pan Mariusz Szczygieł czytał moją recenzję swojej książki w naszym serwisie
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czyli reporterem zostaje kto chce?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Andrzeju Ch ....Szczygieł czy Szczygło?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluje ciekawego wywiadu!...Z większością zgadzam się z Panem Mariusze. Miejscami odnoszę wrażenie, że z miłego, skromnego i sympatycznego dziennikarza z programu (z którego go pamiętam) - "Na każdy temat", stał się pewny siebie i nieco zapatrzony w swoje doświadczenie, taki trochę narcyzowaty. Ale to oczywiście takie moje odczucie, czytając ten wywiad.
cyt: "Ktoś, kto ma legitymację, ma łatwiej niż ten, który jej nie ma? Stworzy lepszy tekst, dotrze głębiej?"
oczywiście, że tak, może Pan Szczygieł jej nie używał, bo pewnie go wszyscy znali z TV to nie musiał jej używać, a może był inny powód...
cyt: "Ale nie ma ona nic wspólnego z jakością tekstu" - no może z jakością nie, ale z dostępem do informacji już tak!...
Ogólnie wywiad oceniam pozytywnie :)
Pozdrawiam! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oo, Dawid, dzięki za ciekawą informację! Byłam na takim festiwalu w ubiegłym roku w Sopocie (tylko reportaże literackie, nie śledcze i itp.) i wróciłam zachwycona :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze w temacie reportażu to w kwietniu (11-13) w Toruniu startuje pierwsza edycja Festiwalu Sztuka Faktu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko zostało już powiedziane i dopisane.;) a ja - czepialska, nie mam co dodać . ;) bo ze wszystkimi się zgadzam. ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wywiad przeczytałem z przyjemnością. Z wieloma sprawami, o których mówił Mariusz Szczygieł, nie można się nie zgodzić. Szkoda tylko, że rozmówca pani Katarzyny swoje rady kieruje do młodych...
A co z nie młodymi? Pozostało tylko W24...?

A tak przy okazji. Pani Katarzyno, czy mogłaby Pani zdradzić tajemnicę jak "wygenerować" brakujące miejsca na kilka znaków w tytule?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe w tym tekscie jest to, że pytania są ciekawsze od odpowiedzi. Trochę chyba jest tak, że owa "szkoła reportażu" pod szyldem "GW" trochę zamknęła się w gettie, za dużo teoretyzowania, a za mało kontaktu ze światem. I niestety protekcjonalny stosunek do "obiektu badań", a także do tak zwanej w Warszawie prowincji. Kapuścinski powiedział, że "reporter nie może być cynikiem." Stanowczo za dużo cynizmu w reporterach. Sam zresztą został przeistoczony w "obiekt badań".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ucieszyła mnie zapowiedź książki, w której znajdą się reportaże Marcina Kołodziejczyka, jednego z moich ulubionych reportażystów. Co do reportażu i dziennikarstwa obywatelskiego - raczej nie jest ten gatunek hołubiony w serwisach DO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.