Facebook Google+ Twitter

Mark Sołonin "Nic dobrego na wojnie" - prawda i fałsz zwycięzców

Nakładem oficyny wydawniczej Rebis ukazała się kolejna książka Marka Sołonina, "Nic dobrego na wojnie". To z pewnością jedna z niewielu pozycji, ukazująca politykę stalinowską okresu międzywojennego, przedstawiając system władzy radzieckiej w całkowicie innym świetle.

Kolejna pozycja Marka Sołonina "Nic dobrego na wojnie", jaka ukazała się w serii historycznej oficyny Rebis. / Fot. Okładka książki"Prawda może być trudna, ale jej skutki bywają chwalebne, nieprawda może być miła, ale jej skutki przerażające. Kierując się tą zasadą, historyk Mark Sołonin ukazuje aspekty II wojny światowej, które oficjalna rosyjska historia najchętniej by pominęła i przemilczała. (…) To lektura dla tych, którzy nie boją się wiedzieć i myśleć" - fragment recenzji z okładki najnowszej książki Marka Sołonina "Nic dobrego na wojnie". Pisarz - jak sam się określa - jest historykiem-amatorem, a historią udziału Związku Radzieckiego w II wojnie światowej zajmuje się od dwudziestu lat.

Wielka Wojna Ojczyźniana - tymi słowami Józef Wissarionowicz Stalin, 3 lipca 1941 roku, już jako oficjalny szef rządu ZSRR (którym mianował się 5 maja 1941 r.), w przemówieniu radiowym zwrócił się do narodów Związku Radzieckiego o patriotyczny obowiązek wobec ojczyzny, jakim jest walka z niemieckim agresorem. Dopiero rozpoczęcie operacji "Barbarossa" 22 czerwca 1941 roku, czyli przekroczenie przez wojska Wermachtu i Luftwaffe "linii podziału interesów państwowych ZSRR i Niemiec na terytorium dawnego Państwa Polskiego", oficjalnie jest uznawane za przystąpienie Sowietów do II wojny światowej.

Sięgając po książkę "Nic dobrego na wojnie" Marka Sołonina, w najśmielszych oczekiwaniach nie spodziewałem się, że pisarz-Rosjanin, tak zinterpretuje międzywojenną politykę stalinowską. Że przedstawi żelazną doktrynę władzy okrutnej Josifa Wissarionowicza Stalina, władzy nie znającej sprzeciwu i litości, przedstawiając fakty i dowody. Bo, jakże nie zgodzić się z argumentami autora, że to aparat partyjny Stalina, ale i także współcześni politycy i historycy rosyjscy zawyżyli liczbę rosyjskich ofiar Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. A wszystko to popiera konkretnymi liczbami, posługując się prostymi działaniami arytmetycznymi.

Pierwsze karty książki Sołonina zapoznają czytelnika z trzema planami agresji na Europę, Józefa Stalina. Dwa pierwsze odnoszą się do polityki zagranicznej ZSRR przed wybuchem II wojny światowej, paktu Ribbentrop-Mołotow, wspólnej operacji wojskowej z Wermachtem przeciwko Polsce, podziale wpływów w Europie Wschodniej aż do wojny przeciwko Niemcom włącznie. Trzeci z planów w niczym nie zmieniał dyrektyw zawartych w dwóch poprzednich, za wyjątkiem małej wzmianki.

Dotyczyła ona mianowicie przyspieszenia działań przeciwko hitlerowskim Niemcom, co ujęte w "Założeniach" planu, przedstawiało się następująco: "Niemcy mają możliwość wyprzedzenia nas w rozwinięciu i zadaniu niespodziewanego uderzenia. (…) Pod żadnym pozorem nie oddawać inicjatywy niemieckiemu dowództwu, wyprzedzić nieprzyjaciela i zaatakować niemiecką armię w chwili, gdy będzie się znajdowała w stadium rozwinięcia i jeszcze nie zdąży zorganizować frontu i współdziałania wojsk".

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Przyznam szczerze, że w tej chwili szukam tytułów dotyczących zarówno okresu wojennego jak i powojennego, głównie w kontekście stalinizmu i chętnie przyjrzę się bliżej tej pozycji, szczególnie, że autor jest Rosjaninem i z tego co Pan pisze stara się podejść do tematu obiektywnie. Co samo w sobie jest niezwykle cenne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.