Facebook Google+ Twitter

Marketingowe historie. Kto nas okłamuje?

Historie tworzymy i opowiadamy codziennie za pomocą słów, gestów, reklamy, bilbordu, opakowania... Niektóre nas urzekają i znajdują szerszą grupę wyznawców. Czy marketerzy nas okłamują? Czy to my klienci wolimy oszukiwać samych siebie?

Sprzedawca jest zły, sprzedawcy kłamią! Tak reaguje większość klientów na historie opowiadane przez gaworzących sprzedawców, jednak sami lubimy wierzyć w pewne opowiadane historie.

Po zjedzeniu mussli czujemy się zdrowiej, mimo że nadal są tam wyższe kwasy tłuszczowe. Sandały marki Puma są wygodniejsze od adidasów chińskich, a tanie wino w kryształowym kieliszku smakuje lepiej niż Bordeaux z kubka… Kto bardziej nas okłamuje, marketerzy czy my samych siebie?

Seth Godin w swojej książce „Marketers are not liers, but telling stories” podaje przykład firmy Georga Riedela z USA, która postanowiła stworzyć pewną historię dla klientów. Firma Riedel zajmowała się produkcją naczyń ze szkła. Stworzyli historię, która ukazywała, jak uzależniony jest bukiet smakowy napoju od podania go w określonym naczyniu. Firma zorganizowała ekskluzywną degustację win, podawanych w zwykłych szklankach i w kryształowych kieliszkach firmy Riedel. Koneserzy win byli zgodni, że kształt naczynia i jego wykonanie ma wpływ na wzbogacenie smaku wina. Historia została przekazana dalej wśród świata konsumenckiego, czyniąc firmę Georga Riedla znaną i cenioną w całej Ameryce i w Europie.

Znane i cenione marki na rynku także potrafią stworzyć historię, w którą nie tylko uwierzymy, ale stanie się ona częścią nas! Koncerny odzieżowe, pokazują, jak można lepiej grać w tenisa, niczym Andre Agassi, mając buty i frotki jak on. Konsument wierzy w historię tworzoną przez ten koncern. Wychodząc na kort w butach takich, jak Agassi na reklamie, wierzy że poprawił swoją grę w tenisa. A więc dobrze napisana lub opowiedziana historia to taka, która powoduje, że klient zaczyna w nią wierzyć, zaspokaja swoje potrzeby, a nawet pragnienia. Na takich historiach zbudowało swoją potęgę i prestiż wiele cenionych na rynku firm. Nie na perfidnych kłamstwach, ani też nie na bezpośrednich manipulacjach, skoro w tych interakcjach sami świadomie siebie okłamujemy.

Wiele osób uzna, że opowiadanie historii jako relacji marketingowej w tym artykule, jest manipulacyjnym zabiegiem. Owszem, poniekąd jest, jednak S. Godin dostrzega pewne różnice: „ dobrze opowiedziana historia powoduje że klient przychodzi ponownie, utożsamiając określone swoje potrzeby i pragnienia z marką naszej firmy”. B. Tracy pisze: „manipulacja powoduje że klient nie ma swojej przynależności do grupy która go określa, a jego potrzeby i pragnienia są stymulowane zewnętrznie”. Dalej Tracy uważa, że „manipulacja wywołuje patologiczne wymuszanie światopoglądu konsumenta”. Przekłada się to do tego, że ten sam zmanipulowany klient zrobi u nas zakupy ale już do nas nie wróci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.