Facebook Google+ Twitter

Marlena - jaka była naprawdę?

"Marlene" Andżeliki Kuźniak - o tym, jaka była Dietrich poza sceną. Książka-reportaż odkrywająca prawdziwe oblicze gwiazdy.

 / Fot. materiały ze strony wydawnictwaByła prawdziwą gwiazdą. Ludzie kochali ją i nienawidzili jednocześnie. Uwielbiały ją tłumy, pragnęło jej wielu mężczyzn, mogła mieć wszystko, czego zapragnęła. Tak postrzegane jest przez wielu życie Marleny Dietrich. Jednak naprawdę nie było ono tak wspaniałe, jak kreacja, jaką Marlena tworzyła występując przed kamerą czy na scenie.

W swojej książce pt. „Marlene” Andżelika Kuźniak opisuje życie Marleny Dietrich, jednej z największych sław XX wieku. Nie jest to jednak typowa książka biograficzna, określiłabym ją raczej mianem reportażu. Kuźniak skupia się bowiem na wybranych epizodach z życia Marleny, przede wszystkim na okresie od lat sześćdziesiątych do śmierci artystki.

Podczas pracy nad swoją książką autorka spotkała się z osobami, które znały Dietrich - zarówno z jej przyjaciółmi, jak i współpracownikami. Z rozmów z nimi starała się zbudować obraz prawdziwej Marleny, zdjąć tę maskę, za jaką ukrywała się ona scenie i pokazać kobietę z problemami. Kuźniak dotarła także do dzienników zawierających zapiski Dietrich. Udało jej się także dotrzeć do notatek zapisanych w dzienniku Marleny, które chociaż są krótkie i raczej hasłowe, dopełniają obrazu artystki.

Powojenne życie Marleny Dietrich nie należało do najłatwiejszych. Z pochodzenia Niemka, ze względu na publiczne krytykowanie faszyzmu, zmuszona została do opuszczenia ojczyzny. Przez wiele lat nie mogła występować w swoim rodzinnym kraju. Opisane w książce występy w Berlinie w 1960 roku doskonale pokazują, jak dużą niechęć żywiła do niej niemiecka prasa określając ją niejednokrotnie jako zdrajczynię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.