Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11051 miejsce

Maroko - tania alternatywa orientalnych wakacji

Wielu z nas narzeka, że nie stać ich na wakacje w ciepłym kraju. Tymczasem nie tylko taka podróż nie musi być kosztowna, ale nawet można na niej nieznacznie zarobić.

Tażin - marokańskie obiad / Fot. Wiki CommonsWyprawę do Królestwa Maroka oceniam z perspektywy osoby rezydującej na Wyspach Brytyjskich. Głównie związane jest to z ofertą połączeń lotniczych tanich przewoźników, takich jak Ryanair, Wizzair, czy Easyjet. Dzięki ich propozycjom za niewiele ponad £50 można się przenieść do kraju, w którym temperatura powietrza jest o dwadzieścia stopni wyższa. Niekoniecznie brytyjskie realia muszą być odosobnione, przewoźnicy owi świadczą usługi również w wielu innych europejskich krajach.

Mnie udało się zdobyć bilet z lotniska w Luton do Marrakesz wraz z powrotem za kwotę £54 linią Ryanair. Nie jest to rekord ekonomii. Analizując oferty różnych przewoźników można z powodzeniem zejść jeszcze z tej kwoty. Spośród tysięcy dostępnych ofert noclegów wybrałem hotel leżący w samym centrum starego miasta. Chciałem mieć wszędzie blisko, by nie musieć korzystać z komunikacji publicznej. Wachlarz usług hotelowych jest niezwykle szeroki. Pojedyncza noc w hostelu w pokoju wieloosobowym to wydatek zaledwie dwóch, trzech funtów. Na dodatek śniadanie często jest w ową kwotę wliczone.

Mój wybór padł na osobny pokój z własną łazienką. Rezerwacji dokonałem na stronie booking.com. Warto przy tym zauważyć, że cena widniejąca na stronie internetowej nie zawiera w sobie podatku turystycznego, który wynosi 50 dirhamów (2,50 Euro) od osoby za każdą dobę hotelową. Koszt hotelu to niecałe £12 funtów za dobę wraz ze śniadaniem. Cena pokoju jest niezależna od tego, czy podróżuje jedna, czy dwie osoby. W pokojach znajduje się albo podwójne łoże małżeńskie, albo dwa pojedyncze łóżka. Gdyby koszt pokoju rozbić na dwa, wyjdzie po £8,50 funta na głowę (£12 hotel + £5 podatek).

Typowe marokańskie śniadanie hotelowe nie należy do najwykwintniejszych. Zwykle dostaniemy świeżą bagietkę, masło, miód oraz dżem z mandarynek. W hotelach o wyższym standardzie ujrzymy na talerzu ponadto gotowane jajko oraz kostkę serka topionego. Do wyboru podana nam zostanie kawa, lub herbata. Marokańska herbata jest mieszaniną herbaty i ziół, głównie mięty i szałwii. Ma dość specyficzny smak i podawana jest często wraz z wkładem liści świeżej mięty. Wytknąć jednakże należy, że w większości miejsc herbatę podają już posłodzoną. Diabetycy powinni zamawiając wyraźnie zaznaczyć, iż życzą sobie bez cukru. Marokańczycy spożywają obsesyjne ilości białej śmierci. Nawet lubiący słodkości Europejczycy wracając potrafią stracić namiętność do cukru.

Jedzenie w Maroku zadowoli jedynie mało wybredne podniebienie. Najpopularniejszymi potrawami są kuskus oraz ta-jin. Ta-jin to pokrojone ziemniaki, cebula, marchewka i inne warzywa, uduszone wraz z kawałkiem mięsa w glinianym naczyniu o charakterystycznym kształcie. Oryginalność potrawy nie rodzi się z jej smaku, tylko ze sposobu przyrządzenia i podania. Na stół biesiadny przyniesione jest naczynie zakryte glinianą stożkowatą pokrywą jeszcze w stanie wrzenia. Zamiast sztućców do wybierania posiłku z misy służą Marokańczykom podpłomyki, czyli placki chlebowe z mieszanki różnych typów mąk.

Cena ta-jin różni się w zależności od miejsca i jego globtroterskiej atrakcyjności. W turystycznych mekkach potrafią być dziesięciokrotnie droższe od peryferyjnych straganów. W knajpce położonej nie dalej niż sto metrów od placu Dżamaa al-Fina w Marakeszu, jednakże nieco ukrytej przed przepływającym nurtem turystów, za mały ta-jin wraz z podpłomykiem i karafką wody zapłaciłem 20 dirhamów, czyli £1,70. Podróżując w zeszłym roku przez Al Ksibę, w jej centrum, tyle dałem za wersję dla dwóch osób, wraz z kawą i herbatą. O cenę warto jednak się zapytać przed złożeniem zamówienia, gdyż po zjedzonym posiłku restaurator może krzyknąć nawet tysiąc dirhamów za posiłek i bez awantury i rękoczynów od zapłaty nie odstąpi.

Osoby chcące wydać minimalną ilość pieniędzy mogą sobie zakupić za pięć dirhamów od ulicznego sprzedawcy całą reklamówkę podpłomyków oraz słoiczek miodu za 10 dirhamów. Dwulitrowa butelka wody mineralnej do popchnięcia tej mieszanki to wydatek 6 dirhamów. Dla przykładu 1kg mandarynek kosztuje 3,5 dirhama, niewiele droższe są ogórki. Całodniowe wyżywienie zamknąć można więc z powodzeniem w dwóch funtach. Jest to opcja wcale niegłupia, zważywszy, że marokańskie dania smakują niewiele lepiej od owych podpłomyków z miodem, a wszechotaczający upał odbiera apetyt.

Przykładowa wycieczka opiera się na wylocie linią Ryanair w poniedziałek, z powrotem w piątek wieczorem i zawiera cztery noclegi. Koszt przelotu to £54, natomiast noclegu £58 (bądź £34, jeśli polecą dwie osoby). Przy wersji ekonomicznej na wyżywienie nie pójdzie więcej, niż £8. Całkowity koszt pięciodniowej eskapady to £120. Zarówno na noclegu, jak i na przelocie bez problemu można jeszcze zejść niżej – bądź to podróżując w dwie osoby, bądź zamiast w typowym Riad, nocując w podrzędnym hostelu. Z lotniska w Marrakeszu do centrum dostaniemy się klimatyzowanym autobusem za 40 dirhamów; dystans 5 km możemy jednakże także przejść bezpłatnie piechotą.

Aby zrekompensować sobie ów koszt wystarczy zabrać ze sobą 4 wagony papierosów, które nabyć tutaj można za mniej niż £1 za paczkę. Sprzedając znajomym po £4 w UK nie będziemy mieli problemów ze zbytem, a palacze swoim nałogiem opłacą nam przygodę w orientalnym i ciepłym kraju. Ambitnie podchodzący do zarobkowania mogą zabrać ze sobą z Anglii starego laptopa, który w Europie jest już zbyt leciwy do użytku i nie ma żadnej wartości, natomiast w Afryce nadal jest pożądany i cenny.

Powyżej podałem zaledwie najprostszy ze sposobów na tanie, bądź nawet bezpłatne podróżowanie po ciepłych krajach. Jedynym ograniczeniem są czas i chęci. Istnieje zapewne tysiąc innych sposobów na zarabianie podróżami, wypróbowałem zaledwie kilka. System wszakże działa - tekst ten powstaje w malowniczym klasztorze buddyjskim w Tajlandii. Do podróżowania nie pieniądze są potrzebne, ale odwaga i determinacja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.