Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Wydana kilkanaście lat temu "Sto lat samotności" Marqueza i niedawno "Samotności w sieci" Wiśniewskiego mówią o tym samym. Samotność przybiera w nich różne formy: od wrodzonej i zdeterminowanej do bolesnej samotności we dwoje.
Dobrze, że napisał tak, jak chciał. "Dziś Sto lat samotności"
– pierwsza, nawiasem mówiąc, powieść Marqueza – nie schodzi z list książek najchętniej czytanych. Autorowi przyniosła międzynarodową sławę a milionom czytelników na całym świecie czas spędzony z historią niesamowitą, nieokiełznaną i szalenie dynamiczną.
Marquez. Brak mu pisarskiego polotu. Wiśniewski postawił na wzruszenia i tych wzruszeń jest w popularnej ostatnio "Samotności w sieci
"
rzeczywiście co nie miara.
Sama akcja osadzona jest w realiach bardzo współczesnych. Internet, poczta elektroniczna i inne techniczne nowinki w takim natężeniu rzadko pojawiają się w literaturze pięknej. Z tego niewątpliwie powodu "Samotność w sieci"
jest na swój sposób awangardowa. Pomimo, że powiela schemat stary jak świat - ona i on, poznają się i zakochują - można jej przyznać plus za niestandardową, jak na literaturę oczywiście, a obecnie popularną, scenerię romansów. Dodatkowo dygresje dotyczące nauki i genetyki, małe teologiczne rozprawki i kilkunastu bohaterów, których łączy przerażająca samotność, czynią z tej pozycji opowieść o rzeczywiście szerokim zasięgu tematycznym.
Zobacz także:
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1562)