Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

49587 miejsce

Marszałek Bogdan Borusewicz - wywiad dla tygodnika "Ogoniok"

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz udzielił wywiadu magazynowi "Ogoniok", którego 15. numer ukazał się 19 kwietnia 2010.

W wywiadzie Marszałek Borusewicz odnosi się m.in. do swojej wypowiedzi sprzed miesiąca, kiedy wg dziennikarza - Pavel Sheremet - miał wyrazić swoje złe przeczucia odnośnie lotów na uroczystości katyńskie. Prawdopodobnie już wtedy miał obiekcje, co do dwóch lotów, dwóch delegacji udających się do Katynia.

Opowiada, że od kiedy dowiedział się o Katyniu, porównuje ilość zabitych Polaków przez Niemców i Rosjan. Padają cyfry 5,4 miliona zabitych przez Niemców i przez rząd sowiecki, z różnych przyczyn - od głodu i chorób na Syberii, w Gułagu do mordu w Katyniu - 300 tys. obywateli. I dalej dodaje, że nie da się tych miejsc porównać, bo Katyń stał się symbolem śmierci, zaplanowanej śmierci elit. Śmierci osób cywilnych, rezerwistów a nie wojskowych - lekarzy, profesorów, inżynierów. Stał się symbolem całego kłamstwa komunistycznego.

W dalszej części wywiadu dzieli się smutkiem związanym z kłamstwem Katynia, aby następnie wyrazić szacunek dla zachowania Rosjan w dniu 10 kwietnia. Podkreśla zaangażowanie i pomoc, jakiej udzielono ze strony władz Rosji w Smoleńsku, wyraża głęboką wdzięczność Rosjanom - za wyrazy współczucia i gesty jedności. Podnosi jednocześnie kłopotliwą sytuację władz rosyjskich w zaistniałej sytuacji.

Mówi też o dzielących nas różnicach i braku wzajemnej miłości. Podkreśla, że my Polacy bardzo łatwo w ostatnich dniach, myśląc o tej tragedii, mówiliśmy o drugim Katyniu. Wyraża wolę, aby to, co nas dzieliło, to, co przez 70 lat stanowiło przeszkodę, teraz nas zjednoczyło.

Na pytanie o konsekwencje dla stosunków rosyjsko - polskich, Marszałek Borusewicz mówi, że jest pełen optymizmu w zakresie relacji Polska - Rosja, jest pesymistą, jeżeli chodzi o stosunki międzyludzkie u nas w kraju. Stosunki wewnątrz polskie. Twierdzi, że znowu znajdziemy się w korycie rzeki zatargów i niesnasek, kłótni i waśni.

W tym miejscu Pavel Sheremet, przerywając wypowiedź, zadaje pytanie: "Jak szybko?", na co otrzymuje odpowiedź "...Być może w ciągu sześciu miesięcy, może w ciągu trzech miesięcy. W odniesieniu do stosunków rosyjsko-polskich, pamięć, że Rosjanie pokazali nam współczucie i uwagi, pozostaje. Mamy tego pewność....i dalej.......Wiesz, Katyń - to nie nasz problem, to jest twój problem. Dla nas jest już od dawna jasne. Był czas, kiedy Rosja odwoływała się do tradycji stalinizmu. Ale teraz mamy nadzieję, że Rosja będzie odwoływała się do tradycji demokratycznych. Budową kościoła w Katyniu, chce utrwalić pamięć o jej ofiarach. Polacy od dawna mają na cmentarzu pomnik, w tej części lasu, gdzie oprócz grobów rosyjskich ofiar stalinizmu, nie ma nic...". Teraz dopiero budowana jest świątynia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.