Facebook Google+ Twitter

Marsze, bębny, swastyki i bijatyki. Ukraina w dniu rocznicy UPA

Neonazistowska symbolika batalionów nacgwardii, pochodnie, flary i bicie w bębny do wtóru okrzyków: "Moskale na szubienicę!" itp. Wczorajsza rocznica utworzenia UPA. W Kijowie skrajnym nacjonalistom nie udała się próba szturmu parlamentu.

Tablica pamiątkowa na cześć UPA ufundowana przez radę miejską Lwowa i ustawiona przed siedzibą tamtejszej SB Ukrainy. / Fot. Uczastnik: WodnikWczoraj w stolicy Ukrainy doszło do walk na pałki, białą broń (w tym długie noże) i świece dymne oraz wybuchające pudła kartonowe na tle żądania, by w rocznicę powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii Rada Najwyższa przyjęła na ostatnim posiedzeniu ustawę, nadającą weteranom UPA pełne przywileje kombatanckie. Odbyło się głosowanie i wszystkich 202 posłów i posłanek obecnych na sali obrad głosowało za. To głosowanie zostało jednak unieważnione przez przewodniczącego Rady pastora Turczynowa (byłego tymczasowego prezydenta) z powodu braku quorum (wym.: kworum) tzn. minimalnej liczby przedstawicieli ludu potrzebnej do podejmowania wiążących decyzji ustawodawczych na podstawie konstytucji. Wobec sytuacji wokół budynku parlamentu Turczynow zrezygnował z podjętych przezeń początkowo wysiłków w kierunku sprowadzenia brakujących do quorum posłów i przerwał posiedzenie. W ten sposób stara Rada, wybrana dwa lata temu, dokonała żywota. Nowa zbierze się po wyborach, które nastąpią za niespełna dwa tygodnie.

Wokół jej siedziby doszło do walk ulicznych po marszu na cześć UPA, przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów – Bandery oraz wodza UPA – Szuchewycza, który został zorganizowany przez Partię „Swoboda” oraz Prawy Sektor. Obie te organizacje zaprzeczają jakoby miały cokolwiek wspólnego z atakiem na policję szturmową oraz wojska wewnętrzne, mającym utorować ukraińskim nacjonalistom drogę na salę obrad i korytarze, by zmusić posłów do formalnie ważnego głosowania w jedynie słuszny ich zdaniem sposób. Prasa ukraińska przypisuje winę organizacji „Bractwo”, na której czele stoi Dmytro Korczyński, określający się jako „prawosławny talib”. W każdym razie tym razem, mimo zaciekłej walki, siłom bezpieczeństwa udało się odeprzeć próbę przejęcia władzy przez zwolenników agresywnego nacjonalizmu. W przeciwieństwie do Janukowycza Poroszenko nie kazał nie odpowiadać na ciosy milicjantom i żołnierzom. Poza tym złagodził nastroje (i w ten sposób zmniejszył liczbę osób gotowych do walk ulicznych) przenosząc na 14 października (z 23 lutego) Dzień Obrońcy Ojczyzny (święto sił zbrojnych).

Trudno jednak na zdrowy rozum zaprzeczyć twierdzeniu, że nacjonaliści ze Swobody i Prawego Sektora są co najmniej współodpowiedzialni za miejscami krwawe bijatyki w stolicy. Oto materiał filmowy, na którym widać jak zachęca się tłum do wznoszenia sprzecznych z prawem okrzyków: „Moskale na szubienicę!”, „Komuchy na szubienicę!”. Trudno też nie zrozumieć dlaczego nowy rząd, złożony po staremu z oligarchów, będących w wielu przypadkach pochodzenia żydowskiego, postanowił zdecydowanie użyć siły w celu przytępienia rogów elementów neonazistowskich i fundamentalistycznych.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Poroszenko podziękował wodzowi nacgwardii, a od poniedziałku nowemu ministrowi obrony, zdobywcy Słowiańska (Iwan Paskiewicz kazał się kłaniać) - generałowi Stefanowi Półtorakowi, za niedopuszczenie do zbrojnego buntu w Charkowie.

http://en.ria.ru/world/20141015/194109503/Poroshenko-Poltorak-Prevented-Kharkiv-From-Declaring.html

Nasuwa się bezczelne pytanie: Więc to jednak nie Putin kieruje wydarzeniami na wschodniej Ukrainie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coraz bardziej napięta jest sytuacja w Charkowie, gdzie po obaleniu pomnika Lenina (czemu towarzyszło pobicie wielu starszych ludzi) i marszu ku czi UPA spod pustego cokoła tegoż pomnika wrze rosnący gniew ukraińskich Rosjan. Zapewne obawa przed losem Słowiańska i Ługańska (obrócenie w ruiny przez armaty, głód, śmierć setek osób cywilnych, konieczność opuszczenia stron rodzinnych) powstrzymuje miejscową ludność przed chwyceniem za broń. Acz oczywiście nie są to jedyne czynniki hamujące wybuch powstania. W pewne dni na każdym kroku można tam spotkać ukraińskich nacjonalistów z automatami Kałsznikowa, ale też już na każdym kroku spotykają ich wymówki i wyzwiska. W końcu któryś z nich nie wytrzyma, zastrzeli dopiekającą mu kobietę i paru przechodniów, a wtedy... Czarny rynek broni palnej na Ukrainie i wRosji jest jednym z największych na świecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W ślad za Kijowem demobilizacji żądają również żołnierze-weterani we Lwowie. Wraz ze swoimi rodzinami i krewnymi przerwali ruch drogowy w śródmieściu byłej stolicy Galicji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze by było, gdyby sprawy ukraińskie mogły zostać rozwiązane na wyborach. Najnowsze dzieje tego nieszczęsnego kraju dowodzą jednak czegoś zupełnie innego. Nawet jeśli nie da się obronić twierdzenia, że winna temu była i jest tylko jedna z trzech głównych stron tamtejszych porachunków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, ale wiele wskazuje na to, że może się powtórzyć łańcuszek przyczyn i skutków pżrowadzących do powstania Państwa Islamskiego. Nie mam natomiast żadnych wątpliwości co do tego, że gdyby do tego doszlo, to ofiarą padnie nasz kraj, jako znacznie łatwiejszy łup niż Rosja i jej ziemie kozackie, do których skarjani nacjonaliśi ukraińscy też chętnie zgłosiliby pretensje. Rząd prowadzi niezwykle niebezpieczną, prawdopodobnie samobójczą politykę zagraniczną, a sekunduje mu ogłupiona opinia publiczna, nie zdająca sobie sprawy z rzeczywistych wskaźników prawdopodobieństwa możliwych zagrożeń. Brak jest również zrozumienia tego, że w razie czego rząd się wyżywi względnie zdąży na czas opuścić terytorium państwa, a zwykli obywatele skończą na stole operacyjnym i to bez narkozy, bo przecież żyjemy w XXI wieku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A na drzewach zamiast liści... - ci co tak śpiewali przed laty byli okrzyknięci antysocjalistami, wrogami Polski, nacjonalistami i jeszcze czymś tam. Gdy po latach doszli do władzy nie śpiewają już razem o liściach, natomiast chcą się powywieszać nawzajem. Więc spokojnie panowie, na Ukrainie po wyborach też się posprzeczają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To banderowcy spalili żywcem niewinnych ludzi w lokalach komitetów Janukowycza i omal jego samego przejmując władzę siłą. Banderowcy to zwycięstwo puczów i dziwnych wyborów w wyniku których wybrańcy palą, bombardują swój własny kraj. To przykład usankcjonowania wojny domowej jako jedynie słusznej gdy to służy umacnianiu światowych ludzi wojny, którzy niszczą także od 2001 roku pokój Na Bliskim Wschodzie pod płaszczem walki z terroryzmem toczy się walka z odradzającym się islamem, który siłą rzeczy prędzej czy później wróci do koncepcji Imperium Ottomańskiego. To perspektywa zwycięstwa na obecnym eta najpierw chaosu nie tylko na Bliskim Wschodzie ale także w Europie Wschodniej i na Dalekim Wschodzie. Niestety tak to widzę w krótkiej i dalszej perspektywie czasu Ukrainę faszyzującą jako jako zarzewie wojny światowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.