Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32700 miejsce

Marta Świerkowska: "Ciągle szukam nowych sposobów ekspresji twórczej". Wywiad dla W24.pl

Marta Świerkowska wydała w ubiegłym roku swoją pierwszą książkę pt. „Mężczyzna kupiony na Allegro”. Dla naszych czytelników opowiada o swoich inspiracjach, motywacjach i radościach płynących z działalności twórczej.

 / Fot. materiały własne Marty ŚwierkowskiejJakub Lepiorz: Jest Pani nową postacią w świecie polskiej prozy. Większość potencjalnych czytelników nic jeszcze o pani nie wie. Ma Pani okazję, aby przybliżyć im swoją sylwetkę.
Marta Świerkowska: Zacznę od tego, że nie lubię szufladkowania, a więc nie chciałabym nazywać siebie „nową postacią w świecie polskiej prozy”. Unikam jednosłownych wyrażeń określających człowieka, mam poczucie, że zawsze są one krzywdzące i w jakiś sposób ułomne, wręcz podcinające skrzydła. Wydaje mi się też, że nasz język z jednej strony tak bardzo bogaty, jednak nie daje możliwości pełnego wyrazu, stąd moja działalność artystyczna. Nie chciałabym, aby mnie zapamiętano tylko np. jako autorkę jakiejś tam książki czy reżyserkę teatralną. Czuję się przede wszystkim człowiekiem, jakkolwiek banalnie by to zabrzmiało. Więc gdybym miała się przedstawić, właśnie to bym najpierw powiedziała: ”Jestem człowiekiem. Jestem ludzka”.

Spróbuję się przedstawić bardziej precyzyjnie mówiąc, co lubię, co robię, bo tak - jak sądzę - będzie wygodniej po prostu. Od wielu lat robię teatr. Połknęłam bakcyla już jako trzynastolatka na warsztatach teatralnych podczas nieistniejącego już Festiwalu Teatrów Alternatywnych MORF w rodzinnym Płocku. Dużo potem się uczyłam od rozmaitych „mistrzów” z tego typu teatrów, potem sama występowałam, potem zaczęłam prowadzić warsztaty, a potem... stwierdziłam, że należy zacząć „animować” innych i tak powstał mój "Teatr bez VAT". Kiedyś pisałam do szuflady. Bardzo długo. Aż przyjaciel zmotywował mnie, abym to zebrała w powieść. Powstało „100 stron”, nadal niewydane. Potem już pisałam, żeby gdzieś na zakręcie tego nie stracić, bo usłyszałam od autorytetu ze świata literatury, że mam talent dany od Boga i grzech go nie rozwijać. To mi dało kopa, energię, żeby coś z tym zrobić. Więc krok dalej to była próba wydania swoich tekstów. Tak światło dzienne ujrzał tekst „Mężczyzna kupiony na Allegro”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

m
  • m
  • 15.09.2011 20:55

Ktoś tu ewidentnie nie rozumie co znaczy słowo ''celebrytka''. Dobry wywiad i duża otwartość autorki książki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Szaman
  • Szaman
  • 09.03.2011 16:12

Celebrytką ? To się nazywa dystans do siebie i Pani Marta go ma.

Komentarz został ukrytyrozwiń
harcmistrz
  • harcmistrz
  • 06.03.2011 19:47

Pani Marta chyba chce zostać celebrytką , więc będzie chwytać się wszystkiego....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.