Facebook Google+ Twitter

Martin Schmitt kończy karierę?

Martin Schmitt ma oddać ostatni skok 1 lutego, podczas Pucharu Świata w Willingen. Trzy dni wcześniej, 29 stycznia, Niemiec skończy 36 lat.

 / Fot. Tadeusz Mieczyński [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia CommonsSchmitt jest legendą skoków narciarskich. Od początku kariery trenuje w klubie SC Furtwagen, jest reprezentantem Niemiec. Wielokrotnie otrzymywał Kryształową Kulę Pucharu Świata, w którym zwyciężył aż 30 razy, zdobył 10 medali, z czego trzy złote. Był jednym z największych rywali Adama Małysza, jak chociażby w sezonie 2001/2002 przy Pucharze Świata, jednak polscy kibice witali go bardzo miło podczas turniejów w Zakopanem, o czym wspominał w wywiadach.

Pomimo tak dobrej passy i licznych triumfów w poprzednich latach ostatnio jego kariera nie była już tak doskonała jak wcześniej, a w tym sezonie skoczek zdobył tylko cztery punkty. Niemiec nie dostał też powołania do kadry na Turniej Czterech Skoczni i na Igrzyska Olimpijskie do Soczi, co mogło stać się główną przyczyną decyzji o zakończeniu kariery.

Niemiecka gazeta „Bild” jest jednak przekonana, że do uroczystego zakończenia kariery przez Schmitta dojdzie podczas zawodów w Willingen. Informacje te nie są jeszcze potwierdzone ani przez samego skoczka, ani przez Niemiecki Związek Narciarski, jednak wiadomość ta, podobnie jak w przypadku Lewandowskiego, szybko rozprzestrzeniła się w sieci nie czekając na oficjalne komunikaty, a portal skispringen.com rozpoczął już dywagację na temat tego,czy po zakończeniu kariery Martin rozpocznie pracę jako trener. Pozostaje nam czekać do lutego i wszystko będzie jasne.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Słusznie uznał że już czas zakończyć karierę ze skokami , czas na sportowe odejście z pożegnaniem . Na pewno ma dużą wiedzę którą może przekazywać młodym skoczkom .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Legenda skoków swoją drogą, ale jeśli mówimy o Niemcu skaczącym i wygrywającym na przełomie wieków. Kilkanaście następnych lat to równia pochyła, w najlepszym wypadku sinusoida przeciętnej już formy Schmitta (nie licząc jednoseryjnego wyskoku po srebro z Liberca w 2009 roku).
I tak zostanie zapamiętany jako największy rywal Adama Małysza w roku eksplozji formy "Orła z Wisły".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.