Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21440 miejsce

Martin Zelenay: Tajny raport Millingtona. [Recenzja]

Raport Millingtona ujawnia wszystkie słabości systemu obrony USA. Przewiduje nawet zamach z 2001 roku na WTC. Po drugim jego raporcie rząd amerykański już tylko wznosi modły, aby nie spełniło się zawarte w nim proroctwo.

 / Fot. fot. Materiał promocyjny wydawnictwa ZnakW Afganistanie pewien posłaniec posiada szmacianą lalkę z zaszytą informacją na kartce. We Francji zostaje zaś popełnione brutalne morderstwo na dążącym do współpracy Turku, a wszystko to dzieje się w cieniu pewnego biennale. Tymczasem rutynowa akcja francuskiej policji przynosi żniwo w postaci odkrycia powiązań z międzynarodową bojówką terrorystyczną. Wiele wskazuje na byłego agenta wywiadu Serova.

Pozornie niezwiązane ze sobą sprawy zazębiają się ze sobą niczym koła w przekładni. Nikt jeszcze nie jest tego świadomy, ale koszmar przewidziany przez Millingtona w jego drugim raporcie właśnie zaczyna się spełniać. Jeśli chociaż część okaże się prawdą cały świat stanie przed nie lada problemem. Zaczyna się wyścig z czasem i Serovem. Najlepsi agenci USA, Francji i Afganistanu nadstawiają głowę, aby dopaść byłego tajniaka zanim jemu uda dopaść się każdego z nas i Millington chcąc nie chcąc otrzyma status Nostradamusa naszych czasów. Nie jest to jednak takie proste. Wiele wskazuje na to, że koszmarne proroctwo zawarte w raporcie Millingtona właśnie się spełnia.

ZeLenay jest amerykańskim konsultantem CIA polskiego pochodzenia oraz historykiem sztuki od lat współpracującym z wywiadem. Zważywszy na powyższe niniejsza książka podobno nie mogła powstać pod jego prawdziwym nazwiskiem. Autor o wielu sprawach nie może napisać wprost, ale, jak zapewnia wydawca dokładnie wie on, o czym pisze.

„Tajny raport Millingtona” to mocny polityczny thriller opowiadający o współczesnych wojażach z terroryzmem. Do tego, jak na debiut literacki napisany bardzo dobrze z dużą dawką realizmu. Trzeba przyznać, że ZeLenay miał bardzo wysoko postawioną poprzeczkę i wywiązał się z zadania perfekcyjnie. Mogę nawet zaryzykować twierdzenie, że na pewno na kanwie książki powstanie niezgorszy film sensacyjny.

Thriller jednak przeznaczony jest dla specyficznego odbiorcy. Pomimo tego, że napisany ciekawie, z kapitalnymi dialogami, to przedstawiona historia jest wielowątkowa i wystarczy chwila nieuwagi, aby się pogubić. O ile jeszcze początek, chociaż trudny to jeszcze zrozumiały o tyle w połowie nawet uważny czytelnik może mieć spory problem z wszystkimi opisanymi problemami.

To prawda, że sprawy niewyjaśnione zostaną pod koniec rozwikłane, ale przyznaję, że nie jestem pewien, czy udało mi się wyłapać na pewno je wszystkie. Pomimo to wydaje się, że z chaosu wyłonił się na końcu ład i porządek. Powieść jest może nawet dzięki takiemu zabiegowi ciekawsza, bo nie sądzę, aby nawet najbardziej uważnym czytelnikom udało się na początku, czy w połowie rozwiązać tak skomplikowaną intrygę, jaką przedstawia ZeLenay.

Wydawnictwo Znak zapowiada, że ten tytuł jest pierwszym thrillerem w trylogii poświęconej współczesnej walce z terroryzmem. W takim razie nie pozostaje nic innego, jak z niecierpliwością czekać na następne tytuły. Swoją drogą, mam nadzieję, że mimo wszystko ta książka to tylko fikcja.
-----------------------------------------------
Autor: Martin ZeLenay
Tytuł: Tajny raport Millingtona
Liczba stron: 475
Wydawca: Wydawnictwo Znak
Data pierwszego wydania: Marzec 2014

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.