Facebook Google+ Twitter

Martin Zelenay: U progu zagłady. Cel - Watykan [RECENZJA]

Wydaję ci się, że czytałeś już kiedyś dobry thriller. Masz rację. Wydaje ci się. Ten jest tak dobry, że problemem jest określenie, czy to jeszcze fikcja literacka czy już rzeczywistość.

 / Fot. fot.M.Bachorski-RudnickiNiektórzy mówią, że po dobrym seksie to nawet sąsiedzi wychodzą zapalić. Skoro tak, to, co można robić po seksie znakomitym, albo doskonałym? Jakieś pomysły? Może na ten przykład przypiąć sobie skrzydła i polatać w czasoprzestrzeni, czyli stąd do wieczora…No może.

W takim razie, co robią sąsiedzi, gdy skończycie czytać najnowszą książkę Martina Zelenaya? To dopiero zagadka. Ja tego nie wiem. Nie pytałem. Nawet sam na papierosa nie wyszedłem, bo jeszcze długo po skonsumowaniu lektury zastanawiałem się nad tym, gdzie kończy się literacka fantazja a zaczyna realizm.

Szczerze mówiąc po ostatniej lekturze Zelenaya (Tajny raport Millingtona) spodziewałem się zagmatwanego politycznego thrillera, gdzie pominięcie chociażby jednej, jedynej literki zaowocuje pięćdziesiąt kartek dalej tym, że nie będę wiedzieć, o co chodzi i kto jest, kim. Tym razem nic z tego.

Autor w perfekcyjny sposób, niczym podany na tacy tost serwuje czytelnikowi tak nieprawdopodobny thriller, ułożony warstwami i doprawiony emocjami, jak przekładaniec w wyżej wymienionej potrawie, że trudno oderwać się od lektury chociażby na moment. Misternie skonstruowana fabuła jest naprawdę piekielnie dobra. Stworzone postacie nie wydają się fikcyjne a skonstruowana intryga wcale nie wydaje się naciągana.

Czy opętany władzą i uwikłany w polityczne i wojskowe intrygi dalekowschodni dyktator nie może nagle zapragnąć użyć do sobie znanych celów skonstruowanej potajemnie bomby atomowej? Czy w świecie, gdzie warunki dyktują mocarstwa nie można do swoich zamiarów użyć arabskich terrorystów? Co się stanie, gdy nagle ten dyktator ubzdura sobie, że najlepszym sposobem na uwikłanie większości krajów w następną wojnę będzie atak na jakiś wiele znaczący symbol Zachodu? W takim razie, co stanowi ten symbol dla wielu społeczeństw na całym świecie. Co się stanie, gdy atomowy wybuch zrówna z ziemią jeden z największych symboli wszechczasów, czyli Watykan.

Machina ruszyła i wydaje się, ze nic już jej nie jest w stanie zatrzymać. Służby specjalne Rosji i Stanów Zjednoczonych wcale w tej sprawie nie zamierzają pracować wspólnie. W akcji oglądamy również tajne wydziały wywiadowcze z Anglii, Grecji i Włoch. Jason Millington tym razem ma problem nie lada. Czy jego najlepszy człowiek Frank Shepard zdąży włączyć się do akcji, skoro właśnie wyjechał na długo odkładany urlop.

Czas goni, atak nuklearny wydaje się bliski, umykają karty książki w tempie super ekspresu i nie wiadomo już, co skończy się szybciej, czy świat, czy książka. Napisana świetnym językiem, pełna zwrotów akcji, fascynująca lektura całkowicie dominuje nad czasem czytelnika i przyznaję, co rzadko mi się zdarza – to fenomenalna lektura, którą należy przeczytać obowiązkowo.

Książkę poleca: Wydawnictwo ZNAK

-------------------------------------------------------------------
Tytuł: U progu zagłady
Autor: Martin ZeLenay
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2 czerwca 2014
Liczba stron: 477

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Aż takich skojarzeń nigdy nie miewałam, a tu proszę, to możliwe, jest książka, która zastąpi doskonale doznania erotyczne!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.