Pozycja materiału w rankingach:
Rybacy, respektując prawo Unii Europejskiej, boją się wpłynąć do portu z dorszem na pokładzie. W obawie przed ogromną karą pieniężną, wyrzucają ryby połowowe z powrotem do Bałtyku. "Uwalniają je", niestety większość z nich jest już martwa.
Zobacz także:
Artykuły
(2)
Galerie
(86)
Średnia ocen
(4.32)
Wiek: 19 | Miejscowość: Częstochowa | Kraj: Polska
O mnie: Jestem tym, kim wielu być tylko marzy, Jestem tym, kim wielu się być nie odważy. Jestem tym, kto z podniesioną głową życia rzeką płynie. Jestem tym, kim każdy człowiek chce i być powinien.Tajemnica tkwi w tym, że Jestem po prostu sobą.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
pstragpotokowy 02.08.2011 09:53
...dlaczego zatem lowia ich wiecej niz pozwalaja na to limity polowowe?...
Paulina Przepióra 10.02.2011 19:40
...ALe tak chcieliśmy Uniiii... Teraz dopiero się porobi jak Euro wprowadzą ojej aż się boję....
<Będziemy "chodzić" jak laleczki, jak nam unia zagra>
Autor usunął profil 04.02.2011 19:44
Bezmyślność naszych władz jest tego przyczyną, przy tak długim nabrzeżu morskim pozwoliliśmy sobie narzucić przez UE tak restrykcyjne ograniczenia.
stanisław saleta 01.02.2011 08:04
No cóż taka już Nasza UE.coraz więcej takich tematów z marnotrawstwem żywności.Gratuluję trafności tematu i czekamy na więcej spostrzeżeń, może coś wreszcie wzruszy serca decydentów.
Piotr Szerszen Madej 31.01.2011 17:52
levy, to nie histeria, tylko fakty bo sami rybacy poruszaja ten problem. Z obawy na kary "uwalniaja" martwe ryby. Jeszeli normalne jest ze w czasie polowu danego gatunku jest przylow innego to powinno byc to dopuszczalne przez prawo w postaci tych 3-5% jak ministersto pisze
levy 31.01.2011 16:10
Niby dlaczego mają zdjąć jakiekolwiek obowiązki, dziennikarz to najpierw obywatel. Dziwne oczekiwania.
Poza tym to nie tysiące tylko sztuki, jak zwykle histeria pasująca portalowi.
Tomasz Kowalski 31.01.2011 15:55
Liczę, że odpowiednie struktury urzędów i instytucji (ministerstwa, urzędu morskiego) zdejmą jednak z dziennikarzy, wspomniany przez panią Małgorzatę Książyk, obowiązek. I same, bądź przy udziale inspekcji środowiska, policji i prokuratury, zdołają wszcząć postępowanie wyjaśniające pokazany przez Paulinę przypadek.
Lidia Raś 31.01.2011 15:13
Dziś otrzymaliśmy odpowiedź z ministerstwa rolnictwa, którą w całości zamieszczamy:
"Na podstawie informacji i zdjęć zamieszczonych na stronie serwisu (link trudno jest określić z jakiego powodu na plaży znajdują są martwe ryby. Przyczyny mogą być różne. Na pewno przedstawiona sytuacja jest niedopuszczalna, a każdy tego typu przypadek powinien być bezzwłocznie zgłoszony do inspekcji środowiska, policji i prokuratury, także wtedy, gdy ryby, jak sugeruje materiał, pochodziłyby z przyłowów lub odrzutów w rybołówstwie.
Odnosząc się do Pani pytań dotyczących obowiązujących przepisów prawnych uprzejmie informuje, że podczas prowadzenia połowów rybackich może zdarzyć się, że w sieci łowione są inne gatunki ryb niż docelowe. Połów taki nazywany jest przyłowem. Zgodnie z prawodawstwem Unii Europejskiej ryby takie powinny trafić z powrotem do morza. Według dostępnych danych naukowych znaczenie odrzutów w rybołówstwie bałtyckim jest marginalne i kształtuje się na poziomie 3-5%. Rozwiązanie problemu przyłowu i odrzutów w rybołówstwie jest procesem skomplikowanym i wieloetapowym. W roku 2010 Komisja Europejska wprowadziła zwiększenie wymiaru oczka we włokach dorszowych i netach (co w dużej mierze wyeliminowało problem połowu dorsza o małej wartości handlowej). W chwili obecnej Komisja Europejska prowadzi intensywne prace zmierzające do wyeliminowania odrzutów w rybołówstwie.
Jeszcze raz przypominam, że zgodnie z polskim prawodawstwem, wszystkie przypadki łamania prawa powinny być zgłaszane odpowiednim organom ścigania. Obowiązek podejmowania taki działań dotyczy także dziennikarzy.
Pozdrawiam
Małgorzata Książyk
Dyrektor Biura Prasowego
MRiRW
Piotr A. Jeleń 27.01.2011 09:27
Słusznie, że materiał się ukazał i nie rzecz tutaj w jakości zdjęć (materiał reporterski, nie konkursowy) ani w ilości śniętych ryb, lecz w samej rzeczy, jakże smutnej, bo dotyczącej naszego rybołówstwa i polskiego wybrzeża. Pozdrawiam i gwiazdki zostawiam.
Paulina Przepióra 27.01.2011 08:51
Oczywiście jest wolność słowa Pnie Jakubie W. ,ale bez uzasadnienia to mało ważna jest krytyka. Pozdrawiam serdecznie.
A dla ścisłości Drodzy Państwo na paru zdjęciach pokazały się moje buciki, chciałam Państwu ukazać skalę wielkości jakie to duże dorsze są marnowane <mam rozmiar tego buta 40 czyli ok.27 cm.>
Przyszłość gospodarki UE w rękach czterech państw?
(odsłon: +272)