Facebook Google+ Twitter

Martyna Jakubowicz: "Nie mam sentymentu do domów z betonu"

Pamiętacie przebój pt. "W domach z betonu nie ma wolnej miłości"? Z wykonawczynią tej piosenki rozmawiałem m.in. o miejscu dla ballad i folku w polskiej scenie muzycznej, komercji, oraz o jej przyszłych tajemniczych projektach muzycznych.

Martyna Jakubowicz / Fot. Fot. Damian KubiakFanom bluesa nie trzeba przedstawiać repertuaru Martyny Jakubowicz, ale wiele osób kojarzy Panią z przebojem "W domach z betonu nie ma wolnej miłości". Czy zdarza się Pani ominąć ten hit podczas swoich koncertów?

Nie ma żadnej reguły mówiącej o tym, że tę piosenkę muszę zaśpiewać na każdym koncercie, ale i tak ją wykonuję. Fani lubią posłuchać piosenek z lat 80-tych. Często te utwory kojarzą im się z ważnym okresem w ich życiu. Moja publiczność troszkę się odmłodziła i dla niej ta piosenka nie jest tak ważna. Wszystkie piosenki wykonane podczas koncertu są podobnie istotne. Wiele więc zależy od tego, kto przychodzi mnie słuchać. Tak naprawdę, to ludzie decydują, czy "W domach z betonu" to tylko jedna z wielu piosenek, czy też będzie ona najważniejszym momentem koncertu.

Domy z betonu - wielu z nas do dnia dzisiejszego egzystuje w betonach.

Ja na szczęście już nie mieszkam w betonach, ale życie jest jakie jest i czasy są jakie są i myślę, że każdy kto ma własny kąt jest z tego powodu szczęśliwy. Nie ma większego znaczenia czy jest to dom, czy mieszkanie. Bloki miały wytrzymać 50 lat, ale jakoś do dziś większość się nie rozsypuje. I choć zostały w części pomalowane i zabezpieczone styropianem, aby było cieplej, to jakoś nie mam sentymentu do tych miejsc. Zawsze będą mi się kojarzyć z szarością komuny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Można je upiększyć... szczególnie balkony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.