Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

46196 miejsce

Marynarka Wojenna RP - trafiona, zatopiona?

Mówić o inwestycjach w latach głębokiego kryzysu nie jest łatwo. Tym trudniej, jeśli inwestycja ma dotyczyć mocno odsuniętej na margines zainteresowania rządu i dofinansowania, Marynarki Wojennej RP.

Szef Sztabu Marynarki Wojennej RP, Zastępca Dowódcy Marynarki Wojennej RP - wiceadmirał Waldemar Głuszko / Fot. Bogdan WegrzynekZatem, czy w latach kryzysu ktokolwiek odważyłby się twierdzić, że wydanie dodatkowych pieniędzy na modernizację Marynarki Wojennej może być czynnikiem stymulującym pracę polskich stoczni, przedsiębiorstw zbrojeniowych i lotniczych oraz setek przedsiębiorstw z nimi kooperujących, a przez to może stać się krokiem milowym w kierunku uzdrowienia krajowej gospodarki? Jak najbardziej. Nad tym zagadnieniem dyskutowało grono ekspertów, wojskowych, menedżerów i związkowców z wielu przedsiębiorstw, podczas ogólnopolskiej konferencji naukowej pt. „Modernizacja Marynarki Wojennej RP a przezwyciężanie kryzysu gospodarczego w Polsce”, która odbyła się 20 października br. w Gdyni.

Pomysłodawcą konferencji, a także jej głównym organizatorem było Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugeniusza Kwiatkowskiego, które już wielokrotnie podejmowało działania interwencyjne, mające na celu ratowanie przedsiębiorstw o znaczeniu szczególnie ważnym dla gospodarki lub obronności Polski.

Tym razem, PLP działało w ścisłej współpracy z Wydziałem Dowodzenia i Operacji Morskich Akademii Marynarki Wojennej, NSZZ Pracowników Wojska i NSZZ „Solidarność” w Stoczni Marynarki Wojennej S.A. w Gdyni oraz NSZZ „Solidarność 80”, WZZ Pracowników Gospodarki Morskiej i NSZZ „Solidarność” w Szczecińskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” S.A. W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele Dowództwa Marynarki Wojennej RP, menedżerowie stoczni i polskich zakładów zbrojeniowych, dyrektorzy i pracownicy naukowi jednostek badawczo-rozwojowych działających na rzecz Marynarki Wojennej, eksperci i działacze związkowi.

Jest źle, a będzie jeszcze gorzej

REKTOR-KOMENDANT Akademii Marynarki Wojennej kontradmirał dr inż. Czesław DYRCZ / Fot. Bogdan WegrzynekRaporty przedstawione podczas spotkania przez siedmiu niezależnych, pochodzących z różnych środowisk ekspertów po raz kolejny dowiodły, że stan Marynarki Wojennej RP jest katastrofalny. Specjaliści twierdzą, że jeśli w ciągu dwóch najbliższych lat rząd nie wykaże większego zainteresowania tym rodzajem sił zbrojnych, nie będzie czego ratować. We wstępie do oficjalnego raportu wydanego z okazji konferencji, dr hab. Paweł Soroka, główny koordynator Polskiego Lobby Przemysłowego pisze:

„Po 2018 roku Marynarka Wojenna nie będzie w stanie realizować większości zadań operacyjnych w układzie narodowym i sojuszniczym. W tym okresie dojdzie bowiem do całkowitego „zestarzenia” się okrętów i statków powietrznych, gdyż Marynarka Wojenna nie pozyskuje nowych jednostek od ponad 20 lat, a jednocześnie budżet Ministerstwa Obrony Narodowej, z uwagi na konieczność modernizacji Sił Zbrojnych w innych dziedzinach (m.in. kupno śmigłowców bojowych i transportowych oraz modernizacja systemu obrony powietrznej), nie będzie w stanie sfinansować budowy nowych okrętów bojowych, która jest bardzo kapitałochłonna.

Bez realizacji tego programu nie będzie szans na zrównoważenie polskich sił morskich. Marynarka Wojenna utraci nieuchronnie zdolność bojową z powodu konieczności wycofania w tym czasie ponad dwudziestu okrętów bojowych, w tym czterech okrętów podwodnych, których okres eksploatacji wynosić będzie 40 lat.”

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 29.12.2009 23:56

Panie Tomku. Gratuluję odwagi cywilnej: "...wstyd mi, że głosowałem na PO." Za sprawą pewnego psychiatry, polskie wojsko dostanie wkrótce bojowe kajaki o napędzie atomowym:)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coraz więcej osób twierdzi, że marynarka wojenna nie jest Polsce potrzebna. Podobnie jak dostęp do morza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Musze powiedzieć, że patrząc jak polski rząd pragnie wykończyć polski przemysł zbrojeniowy, wstyd mi, że głosowałem na PO. Kompletnie nie wiadomo co pan Klich robi na stanowisku ministra obrony. Człowiek, który nie miał nigdy styczności z wojskiem. Zapytany o plany wstrzymania budowy fregaty Gawron i zakonserwowania jej kadłuba odparł bezczelnie, że przecież nie on podejmował decyzje o budowie okrętu.

A co robią w kryzysie państwa zachodnie? Na przykład Francja zakontraktowała budowę dodatkowego okrętu klasy Mistral, aby pobudzić własny przemysł. Państwa zachodnie składają dodatkowe zamówienia dotyczące uzbrojenia armii, ale wyłącznie we własnych zakładach zbrojeniowych. A u nas odwrotnie. Obcina się wydatki. Poza małym wyjątkiem. Zamówiliśmy kompletnie niepotrzebne samoloty Bryza. Warto dodać, że są one produkowane w Mielcu, którego właścicielem jest amerykański Sikorsky. Pieniądze wydane na wspomniane samoloty w większości zostaną wytransferowane poza Polskę. Żaden zysk dla naszego przemysłu...

Panie Klich, panie Tusk: czy panowie nie rozumieją, że pieniądze wydane na sprzęt dla wojska, ale wydane w polskich przedsiębiorstwach zwrócą się na przykład w postaci podatków? Czy to może sprawa zbyt skomplikowana aby to zrozumieć? Jeśli tak to oddajcie swoje stanowiska ludziom, którzy to rozumieją...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.