Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5500 miejsce

Marynarze, kibole i sprzedawcy garnków. Ale Meksyk!

W sezonie ogórkowym monopol tabloidów na tanią sensację zostaje poddany ciężkiej próbie. Gdy polscy parlamentarzyści udają się na urlop, kabaret przenosi się na łamy najważniejszych polskich tytułów prasowych.

 / Fot. Joe ShlabotnikBójka meksykańskich marynarzy z kibicami, zlinczowany maszynista w Indiach oraz zapłakany Oscar Pistorius na sali sądowej w procesie o zabójstwo żony. Nie, to nie hasła uderzające w oczy z kioskowych wystaw i saloników prasowych. To czołówka informacji portalu Gazeta.pl.
W sezonie ogórkowym monopol tabloidów na tanią sensację zostaje poddany ciężkiej próbie. Gdy polscy parlamentarzyści udają się na urlop, kabaret przenosi się na łamy najważniejszych polskich tytułów prasowych. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby dziennikarska rzetelność, i tak już w naszym kraju nadwątlona, również nie wyjeżdżała na wakacje. Okazuje się, że w sytuacji braku ciekawych tematów, dziennikarze potrafią być bardziej kreatywni od pisarzy, scenarzystów czy też artystów kabaretowych. Nic więc dziwnego, że polska sztuka filmowa idzie na dno, skoro najbardziej płodni twórcy muszą tłumić swoje artystyczne zapędy w redakcji pisma, w którym jedynymi prawdziwymi informacjami są nekrologi.
Ostatnio w kręgu zainteresowań Gazety znalazł się temat sprzedaży bezpośredniej. Powszechnie wiadomo, że jej redaktorzy tolerują przede wszystkim to, co sami głoszą. Fakt, że tym razem na warsztat wzięli firmę Eco-Vital wraz z czołówką polskiej sceny kabaretowej, nie powinien więc szczególnie nas zaskakiwać. Otóż anonimowy czytelnik Gazety otrzymał od firmy bilet na występ Andrzeja Grabowskiego. Jego oburzenie sięgnęło zenitu, gdy okazało się, że ów pokaz poprzedzony jest warsztatami kulinarnymi z degustacją potraw. Z racji, że wśród tysiąca osób uczestniczących w wydarzeniu, nie sposób było znaleźć innych niezadowolonych, dziennikarz Gazety wypytał swojego rozmówcę o wszystkie szczegóły. Panu najwyraźniej przyrządzone dania nie przypadły do gustu i, w trosce o poprawę ich smaku, poprosił o interwencję media. Oberwało się również Cezaremu Pazurze oraz Jerzemu Kryszakowi, którzy, na stronach najbardziej opiniotwórczego portalu gminy Bolesławiec, otrzymali miano „handlarzy garnkami”. Sami handlarze nie przyznają się do winy. Co z tego, że Powiatowy Rzecznik Praw Konsumenta uznał działania firmy za zgodne z prawem? Nie można przecież do znudzenia wałkować wątku kiboli, rasizmu i homofobii. Szanowni czytelnicy chcą od czasu do czasu dostać na tacy inny zastępczy temat. Trzeba jednak przyznać, że Gazeta jak zwykle osiąga szczyt obiektywizmu, reklamując Eco-Vital na łamach swojego drukowanego wydania, a następnie pisząc o firmie w kategoriach naciągaczy i oszustów. Jak widać, nawet handlarzy mają lepszych, skoro czytelnicy dają się nabijać w butelkę każdego dnia. Im większe kłamstwo, tym łatwiej ludzie w nie uwierzą. Zgodnie z tą zasadą, Gazeta modyfikuje gotowe już teksty o „garnkach za kilka tysięcy” i podgrzewa temat przynajmniej raz w tygodniu. Jak długo będziemy świadkami tych rewelacji? Trudno powiedzieć. Zbliża się wrzesień, więc może sprzedawcy artykułów szkolnych okażą się bardziej pazerni niż gwiazdy kabaretu.
Sezon ogórkowy jeszcze trochę potrwa. Jeżeli oba portale połączą siły, może niedługo usłyszymy o fenomenie antysemickich handlarzy garnkami? W końcu przyrządzane na pokazach potrawy niekoniecznie są koszerne...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Panie Arkadiuszu -
jest rzeczą oczywistą, że ludzie kupili Tuska z Rostowskim wyłącznie dzięki promocji tak zwanej IVRP, jakiej dokonał szczególnego typu przedsiębiorca - Jarozbaw, z gwiazdą estrady Ziobrem. Sprzedali swoje cudowne garnki do wyczerpania zapasów i zapowiadają nową dostawę loco Toruń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Bartłomiej Bąk
"I tak np pani Jadwiga kupuje Tuska w pakiecie z Rostowskim ktorych później będą spłacać całe pokolenia. Jedna klasa kupujących."

Panie Bartłomieju.
Pana komentarz nie jest przegięciem.
Pana komentarz jest przygięciem.
Pan raczy przyginać wrzechświat do jakiejś tezy...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

I tak np pani Jadwiga kupuje Tuska w pakiecie z Rostowskim ktorych później będą spłacać całe pokolenia. Jedna klasa kupujących.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku - ale jest to równiez jedna klasa kupujacych: podatnych na ogłupienie starszych pań, które pichcąc emerycki jednodaniowy obiadek, dają się podprowadzić na "naukowe" referaty o absolutnej konieczności posiadania nowego, dużego kompletu garów, do których nie mają potem czego włożyć, bo raty za zakup staja się niezwykle skutecznym srodkiem na...odchudzanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to nie żenujące jest, jak się z kabaretu robi stoisko handlowe z wyszynkiem i zakupem jednej, jedynej, najdrożej pewnie firmy z garnkami, które później trzeba spłacać latami ?
To podobne działania, do wycieczek do Lichenia z degustacja i prezentacja garnków :).
No, ale to inna klasa sprzedawców jest ! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.