Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15210 miejsce

"Mary's Land. Ziemia Maryi" w kinach

Religijne moralizatorstwo podane w humorystyczny sposób. Z dystansem do misji nawracania. Szkoda, że tak małym.

 / Fot. http://marysland.pl/I ten dystans jest w filmie najważniejszy. Zaczyna się bowiem nie jak typowa produkcja religijna, a jak przyzwoity thriller kryminalny. Pojawiła się oto tajemnicza organizacja, którą zapoczątkowało 12 zagadkowych członków. Przewodzą jej trzy osoby Ojciec, Syn i Duch Święty. Jednoczą ludzi na skalę światową. Zawładnęli już umysłami wielu wyznawców. Ważną osobistością tego zrzeszenia jest Matka.

Tajemnicza Szefowa zleca więc zadanie zbadania ludzi, którzy twierdzą, że mieli z Nią kontakt. Co więcej, to spotkanie odmieniło ich życie. Często z kompletnie wątpiących stali się wyznawcami kultu i zwerbowali nowych uczestników zbiorowości. Czy spotkali słynną postać naprawdę, czy to tylko złudzenie bądź szwindel? Nie da się tego odgadnąć inaczej, jak tylko zlecając zadanie Adwokatowi Diabła. / Fot. http://marysland.pl/

Tak właśnie zaczyna się przygoda - wędrujemy po wielu miejscach Maryjnego kultu, poszukując ludzi, którzy twierdzą, że doświadczyli spotkania z Matką Boską i często stali się znanymi pozyskiwaczami nowych wyznawców. Są osoby, które według Kościoła ciężko zgrzeszyły i nawróciły się. Mamy byłą (rozwiązłą) modelkę, lekarza przeprowadzającego aborcje, czy ciężko chorą tancerkę z Las Vegas. Plus jeszcze kilka osób. Wszyscy oni rozpoczęli nowy etap życia po spotkaniu Maryi.

 / Fot. http://marysland.pl/Mniej więcej w miejscu, w którym poznajemy pierwszą historię, wiemy już, że konwencja filmu nie będzie na tyle zdystansowana, na ile mogłaby być. Że stworzenie postaci Adwokata Diabła, które można by świetnie wykorzystać, było tylko tanim chwytem, żeby rozbawić katolicką publiczność. Sam bowiem Adwokat z Diabłem ma niewiele wspólnego. Zamiast negować wysłuchuje cierpliwie i przytakuje. Zamiast wątpić jest zafascynowany. Zamiast obalać wizje z radością się w nie angażuje.

Wszystko to sprawia, że mamy do czynienia z typowym filmem religijnym. Co poniekąd się sprawdza, gdyż większość (o ile nie wszyscy) widzów to zagorzali katolicy chcący usłyszeć o kolejnych objawieniach i wzruszający się kolejnymi cudami, jakich w ich mniemaniu dokonała Matka Boska. Wystarczy do tego dodać, że film był "reklamowany" w kościołach, gdzie zachęcano uczestników mszy do obejrzenia go. / Fot. http://marysland.pl/

Moim zarzutem bynajmniej nie jest fakt, że mamy do czynienia z katolickim filmem. Taki był zamysł i tak miało być. Szkoda jednak, że nie pociągnięto historii tajemniczej Szefowej (która w połowie filmu gdzieś znika i jej Agent nie ma już z nią kontaktu), szkoda też, że Adwokat Diabła nie ukazał cudów Maryjnych na zasadzie spojrzenia z drugiej strony. Że nie ripostował, nie powątpiewał, nie dociekał. Zwyczajnie przyjmował wszystko jako prawdę objawioną. A można było pokusić się o fajny pastisz filmów kryminalnych i zarazem podać religijne przesłanie nieco strawniej.

 / Fot. http://marysland.pl/Zagorzałym katolikom i tak się spodoba. Oni idą do kina po prosty przekaz - Maryja jest cudotwórczynią, a kolejne historie są świadectwem Jej wielkiej mocy sprawczej. Nie przeczę. Nie mnie oceniać. Jednak dla przeciętnego, młodego widza film może wydać się nieco zbyt żarliwy i fanatyczny. A można było zrobić obraz lżej, mniej patetycznie, bardziej humorystycznie, nie gubiąc zarazem głównego przesłania dzieła i nie tracąc z oczu przewodniego pomysłu jakim była tajna operacja przygotowywana przez Adwokata Diabła.  / Fot. http://marysland.pl/

Koncepcja była bardzo ciekawa i nietypowa. Gorzej z wykonaniem. Jeśli się wybierasz - spodziewaj się religijnego festiwalu uniesień. Czy to źle? - to kwestia dyskusyjna. Chyba warto zaryzykować. Biorąc pod uwagę ile śladów boskości zobaczymy w filmie, może obudzi się w nas jakaś iskierka nadziei po seansie.

Chcesz obejrzeć? Zobacz listę kin.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.