Facebook Google+ Twitter

"Marzę by moje życie stało się chociaż trochę łatwiejsze..."

Do 20 roku życia Wojtek był szczęśliwym, zdrowym człowiekiem, który w niczym nie różnił się od swoich rówieśników. Wyróżniał się wrażliwością, a jego plany na przyszłość były dla niego "na wyciągnięcie ręki" i tak bardzo, bardzo realne.

Wojtek / Fot. Z albumu rodzinnego Wojciecha PachuckiegoNagle cały świat Wojtka "legł w gruzach", gdy zdiagnozowano u niego chorobę Bechterewa. Choroba ta, atakuje przede wszystkim kręgosłup, a także stawy ( w konsekwencji prowadzi do ich usztywnienia i zniekształcenia). Cierpienie przy tym jest ogromne.

W 2012 roku Wojtek przeszedł badania szczegółowe. W klinice w Niemczech, lekarze orzekli, że jest szansa na poprawę stanu zdrowia pacjenta i podjęli się przeprowadzenia operacji, która rokuje, że życie pacjenta może istnieć bez bólu i szybkiego postępu choroby.

Wojciech pragnie normalnie żyć, założyć rodzinę i spełniać swoje marzenia.
Sam o sobie pisze:
"Cześć jestem Wojtek.

Wojtek przed chorobą / Fot. Z archiwum Wojciecha Pachuckiego/ z albumu autorkiByłem, młodym zdrowym, szczęśliwym człowiekiem, jakich w Polsce jest tysiące. Uczyłem się w liceum. Miałem przyjaciół znajomych, z którymi wspólnie cieszyłem się życiem, dzieliłem pasje i zainteresowania.
W moich planach była matura, potem dobra uczelnia. W dalszej przyszłości praca, założenie rodziny, życie...

Pewnego "feralnego ranka" po przebudzeniu, odczuwałem dziwne zesztywnienie kręgosłupa i stawów biodrowo- krzyżowych.
Po konsultacjach z lekarzami usłyszałem diagnozę która brzmiała jak wyrok, choć wtedy obca nazwa choroba Bechterewa niewiele mi mówiła.

Choroba Bechtera (zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa)- przewlekła, postępująca choroba tkanki łącznej obejmująca drobne stawy międzykręgowe, więzadła międzykręgowe oraz stawy krzyżowo-biodrowe, prowadząca do ich stopniowego usztywniania. ZZSK jest procesem zapalnym, przewlekłym, postępującym z okresami zaostrzeń i długotrwałych remisji.

Podłe choróbsko z którym walczę od 23 lat, przykuło mnie do wózka. Żaden ze specjalistów, których odwiedziłem nie dawał mi najmniejszej nawet szansy na wyleczenie, czy chociaż na polepszenie mojej sprawności.
Aż do dnia w którym otrzymałem wiadomość od lekarzy niemieckich. Jak się okazało w Niemczech przeprowadzane są operacje dla ludzi z moim schorzeniem.Pojawiała się iskierka nadziei.

I tylko jeden jest problem: koszt zabiegu.
Natychmiast zacząłem załatwiać formalności. Znalazłem Fundację Avalon, która zgodziła się pomóc i liczę na ludzi dobrej woli.
Kochani, pojawiła się dla mnie nadzieja na normalne życie.
Nie poddam się.
Wojtek
"

Wojciech Pachucki należy do FUNDACJI AVALON.

Można się z nim skontaktować na facebooku:

"Nadzieja dla Wojtka".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Pomoc Wojtkowi jest bardzo, bardzo potrzebna. Dziękuję Jagódka :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozwolę sobie dodać na swoją stronę, może to pomoże zebrać potrzebne środki. Ten człowiek na nie zasługuje. Proszę wszystkich udostępniajcie tą informację, pomóżmy Wojtkowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.