Facebook Google+ Twitter

Marzenia się spełniają?

Stojąc na przystanku autobusowym, przysłuchuję się rozmowie dwóch młodych chłopaków. Wyglądają mniej więcej na dwudziestolatków, może ciut mniej, może więcej.

Słyszę jak jeden z nich mówi: „Postawiłem na faworyta. To miał być strzał w dziesiątkę. Wyobraź sobie, że przegrali - wyszło jak zawsze. Wiesz, najśmieszniejsze w tym wszystkim... chociaż, czy to może być śmieszne? W każdym razie przez przypadek obstawiłem wygraną słabszej drużyny, ale zorientowałem się i kazałem poprawić błąd, na pewniaka. Niestety na moją niekorzyść. Ale kicha, a już myślałem, że się odkuję". Wracam do domu, a tam to samo. „Dzisiaj przegrałem.” - słyszę z ust mojego brata. „Hm... a kiedy wygrałeś?” - mruczę pod nosem.

Obserwując dzisiejszą młodzież płci męskiej, zastanawiam się, czy został przynajmniej jeden chłopak, który nie bawiłby się w obstawianie meczów. Często przyglądam się jak jeden z drugim pędzą ślepo do jakiegokolwiek zakładu bukmacherskiego, z ogromnym zapałem kreślą po malutkich karteczkach, płacą większe bądź mniejsze pieniądze, wracają do domów, w napięciu sprawdzają wyniki i... rozpaczają, bo nadal są zwykłymi szarakami. Obiecują sobie, że nigdy więcej, to przecież nie ma sensu i tak nie wygrają, ale wychodzą na miasto, przechadzają się ulicą, a z każdej strony wołają do nich: Totolotek, Fortuna, STS. Kuszą, zapewniając o gwarantowanej wygranej, podsuwając klientom gotowe, rzekomo niezawodne systemy gry. I jak tu się oprzeć, kiedy życie w luksusie czeka? Młodzi ulegają, więc sytuacja powtarza się, aż w końcu uświadamiają sobie, że w taki sposób stracą wszystkie pieniądze. Postanawiają nie wychodzić z domu, myśląc: Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Nudzą się, dlatego surfują po internecie, a tam... bet-at-home.com, williamhill.com, unibet.com, milenium.com, bukmacherzy.com i wiele innych interesujących stron oferujących jeszcze lepsze warunki: PAMIĘTAJ! W PRZYPADKU WYGRANEJ NIE MUSISZ PŁACIĆ OD NIEJ PODATKU! Wszystko po to, by każdy z nas mógł stać się milionerem. Taka szansa, trzeba to wykorzystać. Teraz już na pewno się uda. Iskierka zapaliła się w oku i poszło. Wygrałeś? Nie. Cisza. Kolejny dzień. Wygrałeś? No. Ile? Osiemdziesiąt. Za ile obstawiłeś? Za dwadzieścia. Ile jesteś do tyłu? Nie jestem, mam pięć złotych do przodu. Uuuu... widzę, że niewiele dzieli cię od spełnienia marzeń.

Złudne nadzieje młodych ludzi bezgranicznie ufających w wielką wygraną pączkują, aż w końcu zamiast rozkwitnąć, usychają. Raz na jakiś czas zdarzy się cud, komuś uda się zgarnąć większą sumę. Jednak, gdybym podliczyła wszystkie zainwestowane wcześniej pieniądze i odjęła od nich tę jedną wygraną, to wynik zapewne byłby ujemny bądź nieco ponad zerem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.