Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7250 miejsce

Masakra w Odessie przeraża. Sankcje UE śmieszą [drastyczne zdjęcie]

- Mistrale i pożyczka z Banku światowego to nieproporcjonalna rekompensata dla Rosji i Krymu ukaranych zakazem wjazdu dla kilkunastu polityków. Bruksela nie ma pomysłu na przyśpieszoną przez mord w Odessie dezintegrację.

 / Fot. EPA/ALEXEY FURMANWprowadzone w odpowiedzi na referenda separatystów sankcje Unii Europejskiej śmieszą polskich polityków. – To kpina – komentują posłowie. – Wątpię, żeby mer słowiańska wybierał się do zwiedzania Luwru w najbliższym czasie - mówił Jacek Kurski.

Ogłoszeniu nowych sankcji towarzyszyła informacja francuskiego dziennika le Monde o realizacji miliardowego zamówienia armii rosyjskiej na Mistrale. Paryż sprzeda Rosji okręty desantowe, wywiązując się z kontraktu wartego 1,2 mld euro. Pałac Elizejski tłumaczy, że zerwanie kontraktu przyniosłoby drakońskie kary finansowe. Jeszcze wczoraj prezydent Holland zapewniał, że Francja zawiesiła współpracę w tym temacie. Zdaniem le Monde, to tylko gra ze strony lewicowego prezydenta.

Na Ukrainie ruch separatystów konsekwentnie przeprowadza referendum niepodległościowe. Komisje wyborcze w Doniecku i Ługańsku podały, że frekwencja w niedzielnych głosowaniach wyniosła - odpowiednio - 74,87 i 81 proc. Jak poinformowały, według wstępnych rezultatów za niepodległością obwodu donieckiego opowiedziało się 89,07 proc. uczestniczących w plebiscycie, a obwodu ługańskiego - 95,98 proc.

Czytaj więcej: Ukraina. Jeszcze dwóch cywilów zabitych, referendum przeprowadzone

 / Fot. LivejournalW związku z sytuacją na Ukrainie Premier Tusk zaapelował do wojewodów z regionów przygranicznych, by pamiętali o możliwościach prowokacji.

Bezradność Brukseli wobec dezintegracji Ukrainy pogłębia agresywna postawa Kijowa, który używa do rozgrywki z federalistami uzbrojonych najemników z USA i Europy oraz ochotników z zachodniej Ukrainy. Ci ostatni dopuścili się niewyjaśnionego w żadnym śledztwie mordu w budynku Związków zawodowych w Odessie. Mieszkańcy wschodnich i południowych regionów byli zaszokowani jego skalą i premedytacją. Zdjęcia z odeskiej masakry przeciekły do zachodnich portali.

Większość ofiar ma na nich poparzenia głowy i przedramion, co świadczyłoby o tym, że ludzie ci byli celowo podpalani materiałami palnymi. - Patrząc na to, jak rozebrane są kobiety, możliwe, że były gwałcone i dopiero potem oblewano je koktajlami Mołotowa i podpalano, dlatego ludzkie ciała spłonęły fragmentami – spekulowano.

Polski publicysta, Stanisław Michalkiewicz oburzony pisał:

 / Fot. Livejournal"Niezależne i 'niepokorne' media w naszym nieszczęśliwym kraju najwyraźniej musiały dostać kategoryczny zakaz publikowania fotografii ofiar pożaru w gmachu związków zawodowych w Odessie, ale reszta świata może tych zakazów nie respektować i w ten sposób zobaczy, że ofiarom pożaru, zanim się 'same spaliły' (bo Ministerstwo Prawdy już forsuje taką wersję wydarzeń), ktoś pościągał spodnie, a kobiety (bo i te się popaliły) - chyba nawet molestował. Krótko mówiąc widok ten bardzo przypomina dokumentację wołyńskiej rzezi z roku 1943."

Czytaj więcej: Ukraina: uzbrojeni ludzie otworzyli ogień do tłumu

Atmosferę zaognia obecność na Ukrainie najemników z "Academi". Jednostka Blackwater miała - jak podawała rosyjska agencja RIA-Nowosti - walczyć w mundurach ukraińskiej policji. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow podawał, że 150 najemników z filii "Academi" - Greystone walczy w szeregach armii ukraińskiej. Ambasador USA w Kijowie Geoffrey Pyatt określił wówczas te informacje mianem "śmieci". Sama Academi też dementowała rosyjskie doniesienia. Ale niemiecki dziennik "Bild", powołując się na źródła w wywiadzie zagranicznym BND podał, że 400 uzbrojonych najemników z prywatnej amerykańskiej firmy ochroniarskiej Academi walczy po stronie ukraińskiej armii i policji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Cóż, jeszcze w styczniu br. "Rzeczpospolita" pisała tak:
http://www.rp.pl/artykul/40,1082995-Bandera--Wzor-dla-Majdanu.html?p=1

"Nad Salą Kolumnową kijowskiego ratusza także wisi ogromny portret Bandery. A drzwi prowadzące do kwatery Partii Swoboda na pierwszym piętrze Pałacu Październikowego zdobi stylizowany obraz żołnierzy UPA i napis: "Banderowska ziemia nieskorumpowanych"."

"Ruch protestu rozpoczęli przede wszystkim działacze z zachodniej Ukrainy, gdzie pamięć o UPA była od lat czczona wyjątkowo. Choć w ostatnich wyborach do parlamentu Swoboda otrzymała tylko 10,4 proc. głosów, jej symbole na kijowskim placu Niepodległości widać wszędzie. W ciągu dwóch miesięcy manifestacji zdołała przekonać do kultu Bandery także przyjezdnych z innych regionów Ukrainy."

"- Przychodzą do nas chłopcy z Doniecka, Ługańska, Kirowogradu. Wszyscy Banderę podziwiają - mówi Rusłan Zetyk, który od wybuchu protestów pełni rolę komendanta."

"Protestów przeciwko kreowaniu Bandery na bohatera Majdanu zresztą nie słychać. W ostatnich dniach przyjeżdżało tu sporo polskich posłów. Ale publicznie żaden sprawy UPA nie podjął."

I tak: http://www.rp.pl/artykul/1083009.html

" - Bandera zainspirował jednak rzeź na Wołyniu, w wyniku której zostało zamordowanych przeszło 100 tys. Polaków. Nie odpowiada więc za ludobójstwo?
- To brednia. Dokładnie śledziłem historię OUN i wiem, że to po prostu nieprawda. Owszem, Bandera zalecał stosowanie radykalnych metod, ale przecież z okupantem należy walczyć wszystkimi metodami. Tym bardziej kiedy ten okupant nie chce opuścić twojej ziemi."

" - Polska jest dziś najważniejszym sojusznikiem Ukrainy w walce o integrację z Europą. Czy z tego punktu widzenia nie jest błędem taktycznym eksponowanie na Majdanie symboli UPA?
- Rozumiem, w czym rzecz, ale my jesteśmy banderowcami i z powodów taktycznych nie możemy się wyrzec naszych przekonań."

"- Obecne granice Ukrainy są sprawiedliwe?
- Nacjonalista to ktoś, kto dąży do zjednoczenia wszystkich ziem etnicznych swojego narodu, tych, gdzie Ukraińcy żyli od tysięcy lat. Inaczej nie można go nazwać nacjonalistą. Po wojnie operacja "Wisła" spowodowała, że Ukraińcy z tych ziem etnicznych zostali wyrzuceni i sprawiedliwość nakazywałaby, aby te ziemie do Ukrainy wróciły. Mówię o Przemyślu i kilkunastu innych powiatach."

Tymczasem teraz, w maju, w mediach głównego nurtu próżno szukać tej informacji: http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/prawy-sektor-w-warszawie-na-wolyniu-nie-mordowano-polakow&utm_source=rss&utm_campaign=rss#

" - Niech ktoś to najpierw udowodni - oświadczył reprezentujący Prawy Sektor Artem Luchak, który przyjechał do Polski prowadzić kampanię wyborczą przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. W ten sposób Luchak odniósł się do mordów Polaków na Wołyniu dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów."

A przeciwko zapraszaniu na debatę przedstawicieli Swobody i Prawego Sektora protestował wyłącznie Ruch Narodowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojna domowa to najstraszliwsza z wojen. Ten materiał wstrząsa, dziękuje autorowi portalu link za naświetlenie i wskazanie na straszną dokumentację tego mordu na niewinnych ludziach. Trudno byłoby mi uwierzyć, że miało to miejsce w wielkim mieście europejskim,a nie w kraju środkowoafrykańskim. Nie nazywajmy tego "mordem ukraińskim", choć konotacje z "Ogniem i mieczem" się przypominają. Mord w Odessie to dzieło najczarniejszej czerni, aby nie opłacanej przez kogoś z przyzwoleniem na to!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojna domowa to najstraszliwsza z wojen. Ten materiał wstrząsa, dziękuje autorowi portalu link za naświetlenie i wskazanie na straszną dokumentację tego mordu na niewinnych ludziach. Trudno byłoby mi uwierzyć, że miało to miejsce w wielkim mieście europejskim,a nie w kraju środkowoafrykańskim. Nie nazywajmy tego "mordem ukraińskim", choć konotacje z "Ogniem i mieczem" się przypominają. Mord w Odessie to dzieło najczarniejszej czerni, aby nie opłacanej przez kogoś z przyzwaleniem na to!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Rzetelność polskich mediów w opisywaniu zdarzeń na Ukrainie równa jest rzetelności rosyjskich — tyle tylko że z przeciwnym wektorem. Co najdobitniej ujawniło się po tym, jak 31 przeciwników władz w Kijowie zginęło w podpalonym przez prokijowskich bojowników gmachu związków zawodowych. Usłyszeliśmy wówczas, że w Odessie doszło do zamieszek, po czym nastąpiła konfrontacja, w wyniku której podpalono budynek. Jeszcze wdzięczniej prezentuje to komentarz red. Jagienki Wilczak w ostatniej „Polityce”: Kiedy ruszyła akcja antyterrorystyczna w Kramatorsku, separatyści zaatakowali w Odessie. Te wydarzenia miały tragiczny wymiar: zginęło 46 osób. Stopień stronniczości jest tak wielki, że robi wrażenie nawet na niektórych stronnikach: red. Morozowski z TVN 24 wyznał w programie, że czytając polskie doniesienia z wydarzeń w Odessie, musiał starannie przeanalizować treść, żeby się połapać, kto kogo mordował."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Osobiście mogę tylko współczuć Haliczanom, że muszą dźwigać na swoich plecach te 2-3 procent skrajnych nacjonalistów. Zaś my "Lachy" znowu im "pomagamy" w poszukiwaniu warunków do normalnego i godnego życia. Względnie milcząc i nie prostując kłamstw tego zbrodniczego marginesu przyzwalamy na to.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.