Facebook Google+ Twitter

Maślaczek, muchomor – co za różnica...

Ładna pogoda i wysyp grzybów powoduje, że próg lasu codziennie przekraczją dziesiątki osób. Pełen koszyk grzybów, potem obiad w domu a w następnej kolejności ... wizyta w szpitalu.

Dla niektórych ludzi różnica między borowikiem, maślakiem a muchomorem jest niedostrzegalna. Do samego tylko szpitala Raszei w Poznaniu zgłasza się codziennie kilkanaście osób z objawami zatrucia.
– Zgłaszają się do nas ludzie którzy kompletnie nie znają się na grzybach. Mówią tylko, że zbierali jakieś „bliżej nie określone” a po zjedzeniu ich źle się poczuli – mówi Dorota Klimaszyk, lekarz dyżurny oddziału toksykologii szpitala Franciszka Raszei w Poznaniu podczas rozmowy z dziennikarzem wiadomości24.pl. – Niekiedy zdarza się, że amatorzy grzybobrania zafundowali całej rodzinie na obiad porcję muchomorów sromotnikowych. – dodaje. Specjaliści od grzybobrania radzą, aby zbierać tylko te grzyby, które pod kapeluszem mają tak zwaną gąbkę. W żadnym wypadku nie rwać tych, które mają blaszki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.