Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16597 miejsce

"Masłem do dołu", czyli na czym polega czeski humor

Wiedziona ciekawością, na czym polega czeski humor, postanowiłam sięgnąć po książkę "Masłem do dołu" Petra Šabacha, jednego z najpopularniejszych humorystów zza południowej granicy.

okładka / Fot. Weronika TrzeciakMuszę przyznać, że do tej pory czeski humor znałam jedynie z adaptacji książki Bohumila Hrabala "Obsługiwałem angielskiego króla" w reżyserii Jiří Menzela. Niewiele z niego pamiętam, może tyle, że było całkiem zabawnie. Postanowiłam zmierzyć się jeszcze raz z czeskim poczuciem humoru, ponieważ bardzo cenię sobie tę cechę charakteru.

"Masłem do dołu" to zbiór z pozoru niepowiązanych ze sobą anegdot, których bohaterami są dwaj sześćdziesięciolatkowie - Antošt i Evžen. Antošt to wieloletni rozwodnik, który na stare lata otworzył antykwariat, natomiast Evžen to wielbiciel piwa, który maluje portrety samochodów. Wydawać by się mogło, że to zgorzkniali staruszkowie, którzy siedzą na emeryturze i narzekają. Nic bardziej mylnego. Panowie mają więcej wigoru i zwariowanych pomysłów niż niejeden nastolatek. Spotykają się prawie codziennie na piwie w hospodzie Cisza, by porozmawiać albo tylko pomilczeć. To właśnie przy piwie rodzą się najciekawsze anegdoty pisane przez życie.

Zabawny jest już sam tytuł, który wziął się z tego, że rogal (czeski rohlík) zawsze się przewraca na talerzu i ląduje masłem do dołu. Dlatego panowie postanawiają walczyć z prawami fizyki i wymyślają specjalną podpórkę. A Evžen dzwoni nawet w tej sprawie do urzędu patentowego: Chodzi o to, że przewraca mi się rogal. Od sześćdziesięciu lat przewraca mi się rogal i to wcale nie jest zabawne! (...) Moje pytanie brzmi: czy istnieje, lub ewentualnie został opatentowany, talerzyk, na którym ludziom nie przewraca się rogal?

Okładka jest wprost idealnie dopasowana do całości. Jest odwrócona masłem do dołu kanapka, piwo, papieros i książka, które towarzyszą bohaterom każdego dnia. Być może ten przygnieciony człowiek jest jednym z tych staruszków Antoštem albo Evženem. Autor wprowadza narrację pierwszoosobową, dzięki czemu wydarzenia widzimy z perspektywy Antošta, który nie zawsze zgadza się ze spiskowymi teoriami Evžena i komentuje je w zabawny sposób.

Warto wspomnieć, że pod warstwą humoru kryje się drugie dno. Panowie nie chcą pogodzić się z nadchodzącą starością, chcą zatrzymać młodość. Jak sami komentują: I chociaż gdyby policzyć, ile mamy łącznie lat, wyszłoby z sześćset albo siedemset, nie zachowujemy się jak stare zgredy, witamy się dziarskimi razami w plecy, ciągle mówimy ’kurde’, a fotograf Šámal nosi koszulkę z wystawionym językiem. Cała książka jest w podobnej, prześmiewczej tonacji. Co więcej, niektóre perypetie staruszków zahaczają o absurd, który także bardzo lubię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.