Facebook Google+ Twitter

Masło czy margaryna? Oto jest pytanie!

Wszystkim zainteresowanym zdrowym jedzeniem, polecam do przeczytania dwa artykuły, traktujące o zaletach i wadach margaryny. Dowiemy się z nich, czym tak naprawdę smarujemy swoje kanapki.

Zdrowa żywność / Fot. Ewa SzafranowiczPierwszy z nich - "My chcemy masła a nie magragryny" - ukazał się w jednym z kwietniowych numerów "Dużego Formatu". Jest to interesujący wywiad z prof. dr hab. Grażyną Cichosz z Katedry Mleczarstwa i Zarządzania Jakością Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Pani profesor stwierdza w nim, że podawana w reklamach informacja - margaryna jest źródłem niezbędnych dla organizmu człowieka nienasyconych kwasów tłuszczowych - to tekst stricte marketingowy, za którym nic nie stoi. W procesach technologicznych niezbędnych do stworzenia margaryny, nienasycone kwasy są przekształcane w nasycone. Jakby tego było mało, powstają też sztuczne i nieprzychylne naszemu organizmowi produkty uboczne.

Margaryna jest znacznie łatwiejsza w użyciu niż masło - łatwo się rozsmarowuje i nie jełczeje. Reklamy promujące ją jako wybitnie zdrowy produkt idealnie dostosowują
się do potrzeb konsumentów. Jednak największą zaletą margaryny jest po prostu jej niska cena. Koszty produkcji margaryny są o wiele niższe od kosztów produkcji masła, podczas gdy cena w sklepie jest zbliżona. To nie lada biznes dla producentów. Prof. Cichosz kwituje - masło jest do jedzenia a margaryna na sprzedaż.

Wywiad wywołał prawdziwą burzę. Jedni znaleźli w nim potwierdzenie swoich podejrzeń, inni zniechęcili się do zdrowej żywności jeszcze bardziej. Jednak najważniejsze, że zaczęli się zastanawiać nad tą sprawą. Prof. Cichosz zaznaczyła, że warto zadbać o wzrost świadomości społeczeństwa.


Więcej informacji na temat znajdziecie w artykule My chcemy masła, a nie margaryny


Miesiąc później "Gazeta Wyborcza" zamieściła rozmowę z dr hab. Małgorzatą Kozłowską-Wojciechowską z Wydziału Farmaceutycznego Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, która odnosi się do wywiadu z prof. Cichosz. Pani doktor swoje stanowisko wyraża już na początku artykułu, mówiąc - pieczywa w ogóle nie smaruję.

Doktor Kozłowska-Wojciechowska uważa, że opinie o margarynie są nie tyle nierzetelne, co przedstawiane zbyt jednoznacznie. Rozszerza informacje na temat tłuszczów roślinnych oraz przedstawia podział kwasów tłuszczowych omega 3 i omega 6. Porusza też wątek zależności lekarzy od przemysłu farmaceutycznego. Opowiada o pewnym niepokojącym zdarzenie, które budzi pytanie, czy polska medycyna nie jest sterowana przez producentów leków.
Z kolei autor wywiadu, przytacza opinię amerykańskiego lekarza, który twierdzi: - Według światowych opinii polscy lekarze,tym się różnią od handlarzy narkotyków, że mają oficjalną praktykę. Oficjalnie mogą zapisywać różne suplementy i leki, które wcale nie są dobre dla pacjentów, za to są żyłą złota dla przemysłu.

Tu przeczytasz cały artykuł Ani masło, ani margaryna

Niezależnie od tego, po której stronie margarynowego sporu staniemy, jedno musimy przyznać wszyscy. To co się dzieje w reklamach, mówię tu o przekłamaniach mających wpływ na naszą świadomość, powinno zostać ukrócone. Nadmiar reklam margaryny, w których występują znane osoby uwiarygodniające przekaz, jest niebezpieczny.

Ważne jest też to, by wreszcie zacząć edukację społeczeństwa, najlepiej już w przedszkolach i szkołach. W ten sposób mamy szansę wychować pokolenie świadomych i mądrzejszych konsumentów.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Masełko, margaryna mimo wszystko zawsze bardziej sztuczna od masła. Ono zas...pyszne, a chlebek zawsze można cieniej posmarowac.

Komentarz został ukrytyrozwiń

zbombardować naszym brakiem chęci zakupu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewo, to się nie uda. Właśnie skończyłem czytać artykuł Marty Jenner a poziomie naszego szkolnictwa i edukacji. Wydaje mi się, ze spostrzeżenia amerykańskiego lekarza można by skierować również, a może przede wszystkim w stronę naszych elit - gdyż to przecież one organizują nam ten grajdołek.
A starożytni nie znali margaryny, cóż więc począć ze światowym przemysłem margarynowym :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proponuję zgodnie z tym co robili "starożytni" i oliwa, i masło i smalec ale wszystko z sensem, umiarem i smakiem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jednak zarówno margaryna, jak i masło, muszą uznać wyższość porządnego smalcu ze skwarkami, palce lizać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najlepiej nie jeśc ani masła ani margaryny, będziemy zdrowsi i szczuplejsi, tłuszczu mamy wystarczająco w innych produktach.
Moim zdaniem smarowanie chleba jest tylko przyzwyczjeniem. Tłuszcz jest nośnikiem smaków. Dla Ewy *5.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.