Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

146847 miejsce

Masowy wypis chorych. Sytuacja w radomskim szpitalu pogarsza się

Czwartą dobę trwa strajk pielęgniarek na poszczególnych oddziałach w radomskim szpitalu. Ze szpitala są wypisywani ludzie, których stan zdrowia nie jest dobry.

 / Fot. PAP Piotr PolakWczoraj doszło do spotkania z przedstawicielami władz szpitala, w którym uczestniczyły pielęgniarki z Zarządu Krajowego Związku Pielęgniarek i Położnych. Jak poinformowała po spotkaniu szefowa związku zawodowego pielęgniarek, Anna Trzaszczka - spotkanie można uznać za pewien postęp w tej i tak już trudnej sytuacji pielęgniarek. Na dziś zaplanowano kolejne rozmowy z udziałem szefowej związku Doroty Gardias. Z informacji, które uzyskałem od dziennikarzy wynika, że na spotkaniu ma zostać poruszona kwestia dodatkowych pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia.

Jak sytuacja wygląda na miejscu?

To już czwarty dzień strajku białego personelu. Nadal nic nie wiadomo, nie ma żadnych ustaleń. Szpital pełni ostre dyżury. Wyjątkiem jest oddział chirurgiczny, gdzie wstrzymano przyjęcia pacjentów. Wokół szpitala stacjonują wozy transmisyjne stacji telewizyjnych, radia oraz dziennikarze gazet i portali.

Ordynatorzy szpitala o sytuacji

Wczoraj ordynatorzy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii wydali specjalne oświadczenie do pielęgniarek. W oświadczeniu czytamy: "Proszę o wyłączenie ze strajku pielęgniarek i przywrócenie pełnej obsady pielęgniarskiej na tym oddziale...” [...] "Przypominam, że chorzy wymagający leczenia w Oddziale Intensywnej Terapii, oraz wymagający operacji ostrych znajdują się z stanie zagrożenia życia...”.

Pacjentów wypisują na siłę!

Pani Justyna Kaczor, której ojciec leży w tym szpitalu mówi: Przez cały miniony tydzień mój tato miał kroplówki i pokarm podawany sondą. Dziś jednak wszystko zostało mu odłączone.
Gdy reporterka TVN24 spytała panią Justynę czy obawia się, że jej ojciec umrze, pani Justyna odpowiedziała: Tak. Jeśli my weźmiemy tatę do domu to bierzemy go na pewną śmierć.
Pani Justyna opowiedziała dziennikarzom, że gdy poszła zapytać o ojca lekarza usłyszała, że "pielęgniarki sobie same rządzą".

Sytuacja w Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu jest tragiczna. W tym momencie wszyscy czekamy na wyniki spotkania szefowej związku Doroty Gardias.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.