Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

24291 miejsce

Master, poligrafia, tłoczenie - czyli jak nagrać płytę?

Jak wygląda praca artystów i mniej komercyjnych wytwórni płytowych nad nowym krążkiem? Filip Marszałek, zajmujący się realizacją projektu zakładającego powstanie przy WSR Studia dostępnego darmowo dla wszystkich, którzy chcą zacząć swoją profesjonalną przygodę z muzyką, będący na potrzeby artykułu naszym specjalistą od branży muzycznej, odsłania rąbka tajemnicy.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Gr_igla_01_ubt.jpeg&filetimestamp=20041104235425Zacznijmy od tego, że firmy fonograficzne można podzielić na komercyjne, typu BMG czy Universal Music Polska, i „mniej komercyjne” jak np. polskie wytwórnie hip-hopowe: Alkopoligamia, Wielkie Joł, czy LWW (Lubię Wąchać Winyl). Skupmy się na tych drugich. Małe, mniej komercyjne wydawnictwa zwykle są własnością jakiegoś artysty. Np. Kayax należy do Kayah, Wielkie Joł do Tedego a Alkopoligamia do Ten Typ Mesa. Wymienieni artyści nie są producentami, ale jedynie właścicielami wytwórni, ponadto często biorą pod opiekę mniej znanych, startujących dopiero artystów. Te mniejsze wydawnictwa siłą rzeczy zarabiają też mniej niż np. Universal czy BMG; są raczej od tego, by być inwestorami dla młodych talentów. Często zdarza się też tak, że ci młodzi artyści są znajomymi właściciela takiej wytwórni lub wręcz należą do grona jej personelu jak np. Stasiak i Pjus (jako 247) oraz Święty (który jest producentem) i Flow (tworzący duet pod nazwą Blow). Tacy artyści występują pod logiem zaprzyjaźnionej wytwórni, częściowo organizuje im ona koncerty, udostępnia studio do nagrań, zamawia tłoczenia płyt i sprzedaje je pod swoim szyldem. Żeby było taniej, wytwórnia nie sprzedaje płyt za pośrednictwem wielkich sieci sklepów jak Saturn czy Empik, ale przez swoje strony internetowe, co umożliwia też dokładniejsze dostosowanie nakładu do zapotrzebowania na dany krążek.

Wytwórnia ma zwykle podpisaną umowę z artystą. Umowa taka zobowiązuje artystę, któremu wytwórnia umożliwia start i nagranie płyty, do zwrócenia części kosztów po tym, jak już płyta się ukaże. Zazwyczaj wytwórnia chce też coś na tej inwestycji zarobić. Jeśli jednak artysta lub zespół nie podpisują z wytwórnią umowy, bo chcą dopiero nagrać w jej studiu demo, by wysłać je do wytwórni jako próbkę swojej twórczości, muszą zapłacić za wynajem studia i sprzętu (jeśli nie mają własnego). A co jeśli chcieliby nagrać całą płytę?

Wynajem studia z jedną osobą obsługującą to koszt 150 złotych za godzinę. Przez ten czas można zrobić niewiele. Zwykle każdą ścieżkę utworu nagrywa się oddzielnie (czyli np. oddzielnie wokal, perkusję, rytmikę, instrument prowadzący, bas), i każdą ścieżkę nagrywa się około 20 minut. Jeśli utwór trwa 4 minuty, to i tak każdą ścieżkę nagrywa się kilkakrotnie, testując różne brzmienia. Jeśli utwór ma 5 ścieżek, nagranie go może więc trwać ponad półtorej godziny. Na krążku ma się znaleźć (średnio) 16 utworów. Jedne nagrywa się szybciej, inne mają więcej ścieżek i praca trwa dłużej. W rzeczywistości każdy kawałek nagrywany jest około 3 godziny, bo np. kilka z nich ma więcej instrumentów. W sumie daje to nam 35 godzin razy 200 złotych, czyli 7000 złotych. Do tego trzeba doliczyć master całości nagrania (zmiksowanie wszystkich ścieżek), który kosztuje zwykle 300 złotych. Samo nagranie płyty w profesjonalnym studio kosztuje więc 7300 złotych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.