Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

56025 miejsce

Masz bilet? To wcale nie znaczy, że pojedziesz!

Komunistyczna groteska rodem z filmów Barei w XXI wieku? Jasne, wystarczy skorzystać z usług dworca kolejowego Kraków Płaszów. Pociągi tajemniczo zmieniają perony, a bilet w kieszeni nie jest wcale gwarancją na dotarcie do celu.

fot. MWMEDIAPociąg ekspresowy „Wielkopolanin”, którym miałam dojechać do Wrocławia, według informacji zawartej na bilecie i w ogólnodostępnym rozkładzie jazdy miał wyruszyć o godzinie 15.54 z peronu pierwszego. Przybyłam na miejsce 20 minut przed odjazdem. Czekanie minęło w miłej atmosferze, a to głównie za sprawą gwiazdy numer jeden kolejowego radiowęzła, która nadając komunikaty, jeśli nie jadła pierogów, to z pewnością konsumowała jakiś rodzaj makaronu.

Około godziny 16.10 niespodzianka. Okazało się, że pociąg Tanich Linii Kolejowych "Wielkopolanin" odjechał… z peronu trzeciego. Oburzenie podróżnych było jak najbardziej uzasadnione. Nikt o zmianie peronu nie słyszał. Pracownicy stacji Kraków Płaszów twierdzą jednogłośnie, że komunikat został nadany, jednak nie są stanie tego udowodnić, bo na nagrywanie stać jedynie stację Kraków Główny. Co nam zaoferowano w zamian? Zamianę biletu na pośpieszny (złotówka różnicy) i wyrzucenie miejscówki do kosza, bo się spóźniliśmy. A żeby nam było lżej na duszy, mogliśmy sporządzić notatkę w zeszycie skarg i wniosków. Kiedy jednak zobaczyłam peerelowski druczek i niebieską kalkę dałam za wygraną.

Po powrocie do domu próbowałam wyjasnić tą absurdalną sytuację. I znowu ukłonił się Bareja. Rzecznik prasowy PKP nie odpowiedział mailem, bo jak stwierdził w rozmowie telefonicznej: "Czas oczekiwania na stanowisko zależy od uwarunkowań". – Jakich? – zapytałam. – Wielu – zabrzmiał głos w słuchawce.

Wciąż czekam na stanowisko, mając nadzieję, że uwarunkowania bedą dla mnie korzystne. A wracając do mojej przygody, mam radę dla podróżnych: pytajcie o wszystko, godzinę, peron, najlepiej w kasie. Mam również radę dla administracji stacji kolejowej Kraków Płaszów: może gwiazda radiowęzła dobrze tańczy? Oddelegujcie ją do „Tańca z gwiazdami”. Natomiast w kwestii menu dla pracowników proponuję napoje, ewentualnie miksowane zupki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

witam i pozdrawiam zachęcajac do czytania własnych kometarzy ten na pierwszy zut oka jest swietny wrócę do niego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Im więcej Wrocławia, tym lepiej; bo inaczej nas tu Łódź zdominuje, miasto kolebka Naczelnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No jak nie pamiętamy? Właśnie pamiętamy. Adam, czemu odrzuciłeś? Olga, popraw tam jedną czy dwie literki i jeszcze raz wyślij:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

bo jestem z natury skromna adamie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obraziłaś się na mnie? Nie chwaliłaś się :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak tak wy czekacie a mna sie nikt nie interesuje a slaba jestem krew oddalam i w ogole udzielam sie spolecznie w kwestii artykulow to napisalam cos tam jeszcze ale sie na plone obrazilam bo odrzucil (do adama juz mi przeszlo, urzeklo mnie to twoje male jest piekne)....

Komentarz został ukrytyrozwiń

do qwerty sluchaj no baranek pojedz do płaszowa i pokaż mi informacje to kurcze normalnie zrobie dla ciebie wszystko na przyklad pozaszywam ci wszytkie dziurki w tiszertach co ty na to?

Komentarz został ukrytyrozwiń

do qwerty
Jeśli tak interesuje cię garmażerka to faktycznie po pierogach z misia, które serwowała w swoim czasie pani o pseudonimie netoperek faktycznie miało się niezłą jazde. Zapraszam do konsumpcji i może wtedy na pewne sprawy otworzą ci się oczy.
A co do artykułu Pani Olgo to czekam z niecierpliwością na następne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

no tak, ale my tu gadagadu,a autorka pewnie już zapomniała, że coś w ogóle napisała:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chodzi o marka k. to te pierogi chyba z grzybami były...
Co do artykułu to jest to poprostu Polska, niestety nie w KRZYWYM zwierciadle lecz takim naszym "zwykłym" po prostu... polskim najciekawsze jest to, że lubię to naszą normalność... Mam tylko jedną uwagę w kasie nie udzielą informacji dotyczącej godziny i peronu, odsyłają do informacji... no chyba że oczarujesz wszechmocną w okienku. (kiedyś widziałem jak nie sprzedała 2 biletów ulgowych bo chłopak miał tylko jedną legitymację a chciał także bilet dla dziewczyny...no ale to tak na marginesie...)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.