Facebook Google+ Twitter

Masz głos, masz wybór - debata przedwyborcza

25 października odbyła się ostania, IV debata kandydatów na prezydenta Jeleniej Góry zorganizowana przez Fundację im. Stefana Batorego i Stowarzyszenie Szkoła Liderów.

Na debatę stawili się wszyscy kandydaci na prezydenta miasta: Miłosz Sajnog (Wspólne Miasto), Eugeniusz Piotrowski (bezpartyjny), Ryszard Gronowski (Samoobrona), Marek Obrębalski (PO), Ireneusz Łojek (PiS), Tomasz Rola (LPR), Józef Kusiak (SLD) oraz Kwaśnicki (bezpartyjny, sympatyzuje z PSL). O 16:30 sala miejskiego kina była już wypełniona po brzegi i można było rozpocząć. Prowadzący, we wstępie zachęcał do zadawania pytań w odpowiednim czasie: „Od kiedy wymyślono demokrację, pytania wybierających do wybieranego to najlepsza forma sprawdzenia kandydata”.


Każdy z kandydatów miał minutę na zaprezentowania się. Większość standardowo zaznaczała swoje związki z Jelenia Górą. Po tym wstępie rozpoczęły się pytania do kandydatów. Dotyczyły najpilniejszych problemów miasta. Pierwsze pytanie: Jakie są możliwości zwiększenia puli pieniędzy na pomoc społeczną, oraz co trzeba zrobić, by pieniądze trafiały do zainteresowanych?


Kandydat Kwaśnicki zdecydowanie twierdzi, iż należy postawić na organizacje pozarządowe, ściśle współpracujące z władzami miasta. Podkreśla, iż ważne jest, by „droga pieniędzy do zainteresowanych była krótsza”. To również podkreślał Sajnog: „Wiem z doświadczenia, iż ile by pieniędzy nie przeznaczyć na pomoc społeczną, to zawsze będzie za mało. Należy ograniczyć liczbę urzędników, którzy zajmują się opieką i pochłaniają pieniądze przeznaczone na nią”. Największe oklaski uzyskał jednak „pomysł” Obrębalskiego, który powiedział, iż należy „zlikwidować tych ludzi”. Zabrzmiało to dwuznacznie, chociaż kandydat zapewnia, iż miał na myśli wyciągnięcie ludzi z biedy.


Drugie pytanie zabrzmiało jak atak na obecnego prezydenta Jeleniej Góry, rządzącego od dwóch kadencji i starającego się o trzecią, Józefa Kusiaka. Niezależni prowadzący na pewno nie mieli takiego celu, jednak pytanie o możliwości zniszczenia od lat utartych układów i zmianę nastawienia urzędników dokładnie tak zabrzmiało. Tak odczytali to tak również zebrani, komentując oklaskami i śmiechem. Kandydat Piotrowski za dobry sposób usunięcia układów uznał odpartyjnienie urzędu miasta oraz dobór osób na stanowiska przez konkurs. Zaznacza, iż „można to zrobić tylko będąc spoza tego układu”. Ireneusz Łojek wskazuje, iż przełożeni powinni bezpośrednio odpowiadać za swoich podwładnych. Kandydat LPR, Rola użył najmocniejszych słów: „Od II wojny światowej rządzi nami układ. Urzędnik nie boi się kary za złe wypełnianie obowiązków, skoro jego przełożonymi są jego koledzy”. Józef Kusiak zdecydowanie zaprzeczył istnieniu jakichkolwiek układów: „Tu nie ma żadnych układów. Władza centralna powinna brać przykład z Jeleniej Góry”, co sala skwitowała wybuchem śmiechu.


Następnie rozpoczęła się debata ze słuchaczami, teraz to oni mogli zadawać pytania. By uniknąć chaosu, na pytanie przeznaczono pół minuty, a na odpowiedź kandydatów po minucie. Praktycznie nikt nie mieścił się w czasie. Ludzie pytali o rzeczy najbliższe im: o handel uliczny, ogródki działkowe, spółdzielnie mieszkaniowe, dofinansowania z UE. Po raz kolejny powróciła sprawa tzw. „Kilińskiego” Kilka lat temu przy tej właśnie ulicy, znajdującej się dość blisko centrum, zlikwidowano rynek, twierdząc, iż powstanie tam albo supermarket, albo parking wielopiętrowy, albo inny obiekt użytku publicznego. Niestety, to miejsce do dziś stoi puste. Wszyscy kandydaci wyrażali żal, iż wygoniono handlowców z tego miejsca, oburzając się jednocześnie, iż nadal tam nic nie powstało.


Tylko dwóch kandydatów miało inne zdanie. Józef Kusiak upierał się, iż był to dobry pomysł, a plac ten zostanie w przyszłości zagospodarowany. Odpowiedzialnością za to, że wciąż świeci pustkami zrzucił na nieuczciwa firmę, która za karę będzie musiała wpłacić 2 miliony złotych do kasy miasta. Kiedy? Tego prezydent nie potrafił powiedzieć. Kandydat Wspólnego Miasta, Sajnog atakował: „Gdzie Panowie (zwracając się do innych kandydatów) byliście, gdy my (Wspólne Miasto) walczyliśmy o Kilińskiego? Od 4 lat o tym mówimy, a wy płaczecie nad rozlanym mlekiem?"


Powróciła po raz kolejny sprawa promocji Jeleniej Góry. Jednak w innym wymiarze. Wiele imprez w naszym mieście obywa się na osiedlu Łomnica, gdyż tam znajduje się lotnisko. Problem jednak w tym, iż drogi prowadzące tam są w fatalnym stanie, bez poboczy, nieoświetlone, nieoznakowane. Skutek? Grube pieniądze, jakie miasto wydaje na zorganizowanie imprez idą w błoto, gdyż goście spoza miasta mogą mieć spore problemy z dojechaniem na lotnisko. Pojawia się również kwestia bezpieczeństwa. Zarówno osiedle Łomnica jak i Zabobrze wieczorem robią się bardzo niebezpieczne, min. właśnie ze względu na brak oświetlenia.


Prezydent Kusiak zapewniał, iż są plany rozbudowy lotniska, dobudowanie jednego pasa, oraz modernizacji dojazdu. Ireneusz Łojek stwierdził: "Lotnisko to zapomniany atrybut miasta, należy przeznaczać więcej pieniędzy na jego rozwój”. Wszyscy kandydaci apelowali o to, by głosować i by głosować mądrze. Kto dostanie kredyt zaufania na 4 lata, okaże się 12 listopada.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Adriano, coś ostatnio nie słychać Cię na W24...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra, rzetelna relacja. Plusik za pracowitość i cierpliwość do polityków :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.