Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16943 miejsce

Matavanero. W zgodzie z naturą i ekologią

Pireneje kryją w sobie wiele tajemnic i niespodzianek. W dolinach, pośród najwyższych szczytów, można natknąć się na pozostałości po opuszczonych wioskach. Matavanero to jedna z takich miejscowości.

Historia wioski sięga lat przedwojennych. Nie wiadomo kiedy dokładnie opuścił ją ostatni mieszkaniec. Przez kolejne kilkanaście lat wioska stała pusta i niezamieszkana. W 1970 roku przypadkowo znalazł ją włóczęga, hiszpański bezdomny. Wybrał sobie jeden ze stojących tam budynków, wyremontował go własnymi rękami i zamieszkał w nim. Remontując swoje nowe mieszkanie, bezdomny posłużył się jedynie dostępnymi tu materiałami naturalnymi. W oddalonej o kilkanaście kilometrów, bardziej cywilizowanej wiosce, wyżebrał materace, koce i ubrania.

Wodę czerpał z naturalnego źródła, jakich w górach jest wiele. Później wybudował sobie małą studnię, do której napływała woda ze źródła. Miał zatem wodę do picia. W kilku miejscach posiał warzywa i zioła. Następnie posadził kilka drzewek i krzewów owocowych. W ten sposób, w zgodzie z naturą i z wykorzystaniem dóbr ekologicznych, prowadził swoje gospodarstwo.

Bezdomny nie musiał obawiać się kontroli czy najazdów tutejszej policji, albowiem dojazd do wioski był praktycznie niemożliwy. Surowy klimat najwyższych szczytów Pirenejów nie sprzyjał też turystyce. Człowiek żył sobie tutaj w zgodzie z naturą i ekologią. W ciszy i dzikości, zarówno fauny jak i flory.

Kilka lat później do wioski dotarli inni. Najczęściej były to osoby młode. Zwolennicy szeroko rozumianej wolności mieli tutaj możliwości do stworzenia sobie pewnego rodzaju azylu. Niesamowita rzesza punków, skinów i przedstawicieli innych subkultur, mogła tu "pielęgnować" swe zainteresowania. Nowi mieszkańcy Matavenero wprowadzili tutaj swoje zasady. Jedną z tych zasad było: nikt nikogo nie okrada, każdy sobie tu pomaga.

W 1981 roku, władze hiszpańskiego regionu "Leon" podpisały dekret, o nieodpłatnym przekazaniu terenu w ręce tutejszej społeczności. Pierwszy mieszkaniec wioski został jakoby wyznaczony na sołtysa. Jednak okradł cały skarbiec wioski i uciekł. Od tego czasu w Matavanero rządzi społeczność.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

jpk
  • jpk
  • 07.05.2011 11:18

To musi być super miejsce

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jednak jest takie miejsce na ziemi...
... W zgodzie z naturą i ekologią!))
Super fajnie się czytało.))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.