Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14431 miejsce

Mateusz potrzebuje ciepła - nowotwór okazał się bardzo złośliwy

4 letni chłopiec odchodzi - Zwykła kartka pocztowa może mieć cudowną moc.

Mateuszek / Fot. z archiwum rodzinnego/ z albumu autorkiChłopiec potrzebuje ciepła,bezpieczeństwa, radości...
Rodzice oraz przyjaciele pomagają chłopcu walczyć o to, aby "ostatni etap" jego życia był dla niego możliwie najlepszy.
Mateuszkowi zostało zbyt czasu, ponieważ nowotwór okazał się bardzo złośliwy.

Chłopiec przeżył już więcej niż niejeden dorosły człowiek.

Na jednym portalu społecznościowym mama udostępniła dwa zdjęcia swojego ukochanego,cierpiącego synka i dodała wpis:

Mateuszek z mamą / Fot. fot. Sylwia Łęcka/ z albumu autorki"Zwracam się do Was kochani z ogromną prośbą! Mój 4-letni synek choruje na nowotwór złośliwy z przerzutami. Jeden raz w życiu dostał list, a raczej przesyłkę z jego portretem, był bardzo szczęśliwy płomień radości w oczach. Mateuszowi nie zostało zbyt wiele życia, bo choroba okazała się bardzo złośliwa nie wyleczalna. Jeśli dla Was nie był by to żaden problem proszę wyślijcie do niego kartkę sprawi mu to ogromna niespodziankę. Proszę udostępniajcie to wśród znajomych może znajdą się chętni, którzy sprawią mu przyjemność.
Z góry serdecznie dziękuję!"


- Zaczęło się niespełna dwa lata temu od banalnego bólu brzucha - wspomina mama chłopczyka. Wizyty w przychodniach, badania. Kiedy pewnego dnia brzuszek zrobił się duży i twardy, lekarze nie mieli już wątpliwości. To złośliwy nowotwór - dodaje mama.

 / Fot. z archiwum rodzinneg/ z albumu autorkiMateuszka dopadł podstępny, złośliwy, wyjątkowo oporny na leczenie nowotwór, z którym w całej Polsce próbowali sobie poradzić najlepsi lekarze.

- To guz wnikający do kanału kręgowego - tłumaczy pani Magda i opisuje starania lekarzy specjalistów o uratowanie chłopca.

- Najpierw operacja we Wrocławiu, potem trzy w Krakowie. Guz cały czas odrastał. Jakby tego było mało, pojawiły się przerzuty do wątroby i płuc - mówi załamana mama Mateuszka.

- Synek długo trzymał się dzielnie, ale teraz po ostatniej chemioterapii jest coraz słabszy - Bardzo cierpi, a był takim wesołym, pogodnym chłopcem.

Jest coś, co o chorobie pozwala mu na chwilę zapomnieć. To pocztowe kartki - Mateuszek uwielbia dostawać listy.
Za każdym razem, gdy listonosz dzwoni do drzwi, na jego twarzy pojawia się uśmiech.Takie przesyłki dodają mu ogromną siłę do walki, pozwolą mu choć na chwilę zapomnieć o bólu i cierpieniu.




Na facebooku powstało specjalne wydarzenie:
Akcja dla Mateusza



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.