Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69358 miejsce

Mateusz Skoczylas cierpi od urodzenia. Przed nim kolejna operacja

Mateusz urodził się 19 kwietnia 1997 roku z naczyniakiem krwionośno-limfatycznym w obrębie jamy brzusznej, miednicy, pośladka i lewego uda. Historia tego chłopca jest dramatyczna.

Mateusz Skoczylas / Fot. Asia SkoczylasMateusz jest dla mnie bohaterem w walce z cierpieniem. Rodzice z całych sił walczą o życie swojego syna. Czytam list do Fundacji i nie ukrywam, że jestem wstrząśnięta.

"Naczyniak uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie. Przemieszcza na prawą stronę pęcherz moczowy, jelito i nerkę. Powoduje ogromną różnicę w obwodzie i długości kończyn dolnych. Od 2001r. Mateusz był pod opieką Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Przeszedł tam kuracje chemioterapią, co w założeniu miało zmniejszyć naczyniaka, ale efekt był zerowy.

Przed Mateuszem pojawiła się szansa na powrót do zdrowia, lekarze z niemieckiej kliniki w Berlinie gotowi są mu pomóc. W lutym i czerwcu 2009r. przeszedł tam operację częściowego usunięcia naczyniaka. Operacje powiodły się, jednak czeka go jeszcze kilka takich zabiegów i operacji niezbędnych w celu całkowitego usunięcia naczyniaka. Koszty leczenia są jednak bardzo wysokie i przekraczają nasze możliwości finansowe" - czytamy w liście.

Mateusz Skoczylas / Fot. Asia SkoczylasMama prowadzi blog Mateuszowi. Oczywiście podaję adres:
www.mateusz-potrzebuje-pomocy.blog.onet.pl

Przeznaczenie pieniędzy z 1 proc. podatku jaki otrzyma Mateuszek Skoczylas jest już zaplanowane. Pieniądze za listopad są już zaksięgowane. Wpłaty zostaną w całości przekazane na zapłacenie zaległego rachunku w klinice w Berlinie. Teraz będziemy musieli jak najszybciej uzbierać na kolejny wyjazd i operację (4500euro). Każda kwota jest na "wagę złota". To przecież wciąż bezustanna "walka z czasem"!

Mama Mateusza pisze: "We wrześniu Mateusz miał jechać na badania kontrolne i kolejną operację, jednak plany się zmieniły. Problemem stał się brak funduszy. Na konto w Fundacji mimo wysyłanych apeli bardzo słabo wpływają pieniążki, a i z 1 proc. jest opóźnienie. Ta iskierka nadziei, która się pojawiła, teraz pomału wygasa. Prosimy, nie zostawiajcie Mateusza, pomóżcie w dalszym leczeniu. Dajmy mu szansę na to, aby mógł być zdrowym, wesołym chłopcem."

Jak nie pomóc? Pominąć nie można. Znów "barierą są pieniądze". Z całych sił wierzę, że Mateusz otrzyma tę szansę i już nie będzie żadnych przeszkód by kolejna operacja nie musiała być przełożona.

www.dzieciom.pl/4616
Mateusz jest podopiecznym Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" .
Wpłaty, prosimy kierować na podane na stronie Fundacji subkonto.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Ten chłopak nadal walczy..trudno pogodzić się z tym,że nie mogę mu pomóc-
jedynie tu...:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zainteresowania:
Mateusz interesuje się motoryzacją i przyrodą, a co za tym idzie uwielbia oglądać filmy o samochodach, motorach, ale również i o przyrodzie i zwierzętach. Jak każdy chłopiec w jego wieku często gra w gry komputerowe, szczególnie wyścigi.

Mama i tata:
Joanna i Andrzej.

Rodzeństwo:
Siostra Beata: 18lat, Aleksandra: 16lat oraz Weronika: 13 lat.

Zainteresowania rodzeństwa:
Beata interesuje się muzyką i śpiewem, Aleksandra fotografią i aktorstwem, a Weronika muzyką i grami komputerowymi.
O Mateuszu

Nasz syn Mateusz Skoczylas urodził się 19 kwietnia 1997 r. z naczyniakiem krwionośno-limfatycznym w obrębie jamy brzusznej, miednicy, pachwiny, pośladka i uda lewego.

Jest on mądrym i bystrym chłopcem, jednak naczyniak uniemożliwia mu normalne funkcjonowanie. Przemieszcza na prawą stronę pęcherz moczowy, jelita i nerkę. Powoduje różnicę w obwodzie i długości kończyn dolnych.

Kiedy Mateusz miał rok zachorował na zapalenie płuc i wtedy naczyniak zaczął dawać o sobie znać. Skierowano nas do Centrum Matki Polki w Łodzi, gdzie po dłuższej konsultacji, lekarze bezradnie rozkładali ręce. Następnie trafiliśmy na badania do szpitala w Kaliszu, a później do szpitala Klinicznego Akademii Medycznej w Poznaniu. Jednak i tam lekarze nie byli w stanie mu pomóc. W 2001 r. udało nam się dostać do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tam przez 3 lata jeździliśmy z Mateuszem na kontrole do poradni chirurgicznej.

W 2004 r. trafiliśmy na oddział onkologii, gdzie podjęto decyzję o kuracji chemioterapią. Chemioterapia trwała rok. Co miesiąc od 13 września (2004r.) jeździliśmy do Warszawy – 10 dni w szpitalu, 22 w domu i znów kolejny wyjazd…Chemioterapię zakończyliśmy we wrześniu 2005 r. Badania tomografu wykazały, że niestety nie przyniosła ona żadnego rezultatu…

Po tych wszystkich przejściach zaczęliśmy szukać pomocy za granicą Polski i wtedy pojawiła się nadzieja, czyli leczenie w Berlinie. W niemieckiej klinice, Mateusz przeszedł operacje częściowego usunięcia naczyniaka. Operacja powiodła się, jednak czeka go jeszcze kilka takich operacji niezbędnych w celu całkowitego usunięcia naczyniaka.

Mama Patryka o "Marzycielskiej Poczcie":

"Bardzo się cieszę ,że syn został przyłączony do Marzycielskiej Poczty. To naprawdę wspaniała akcja, która daje ogromną siłę i radość chorym dzieciom. Natomiast my, rodzice możemy być szczęśliwi patrząc na radość naszych dzieci. Mateusz będzie bardzo zadowolony otrzymując kartki od przyjaciół. Już nie mogę się doczekać uśmiechu na jego twarzy po otrzymaniu pierwszego listu. Jesteście wspaniali "

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nasz bohater dalej dzielnie walczy:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.11.2009 23:29

Podaje link http://www.dzieciom.pl/4616 do Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.11.2009 13:10

http://pomagamy-dzieciom.net/mateusz-skoczylas

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.11.2009 09:42

www.mateusz-potrzebuje-pomocy.blog.onet.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak Łukaszku..to bohater..kasa..kasa..kasa..;((

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.11.2009 22:27

Mateuszek jest bardzo dzielny...i da rade!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet w dzisiejszych czasach znajdują się bohaterzy.
Miejmy nadzieję, że ta walka zostanie nagrodzona, a cierpienie minie.
Zawsze trzeba wierzyć!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cierpienie tego chłopca?:(Mam nadzieję,że uda się z operacją-już bez odkładania..kasa..kasa..:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.