Facebook Google+ Twitter

Matka prosi o eutanazję dla swojego syna

Barbara Jackiewicz, matka ciężko chorego Krzysztofa, walczy o prawo do eutanazji dla swojego dziecka.

Zestaw do przeprowadzenia eutanazji trafi do 250 aptek Multipharmy w całej Belgii, w której eutanazja, pod pewnym warunkami, jest od 2002 roku prawnie dozwolona. / Fot. ETIENNE ANSOTTE/PAPWczoraj na stronie http://www.eutanazja.info/ pojawił się kolejny apel o eutanazję.

25 lat temu szesnastoletni wówczas Krzysztof stracił przytomność podczas szkolnej lekcji. Okazało się, że cierpi na SSPE - podostre stwardniające zapalenie mózgu. Choroba doprowadziła do zaniku mózgu mężczyzny. Jego życie opiera się obecnie jedynie na oddychaniu i biciu serca. W przypadku cierpiących na SSPE śmierć następuje zazwyczaj po około dwóch latach. Krzysztof jest być może najdłużej żyjącą ofiarą choroby.

Matka Krzysztofa, pani Barbara Jackiewicz, apeluje o prawo do eutanazji dla swojego syna. Jak przekonuje, mężczyzna nie ma najmniejszych szans na wyzdrowienie, a pomysł skazywania go na opiekę państwowej służby zdrowia jest nieludzki. - Tym bardziej, iż jestem świadoma trudności, jakie stwarzają czynności związane z opieką nad moim synem (przewracanie z boku na bok, manualne wypróżnianie, karmienie sondą przez nos do żołądka, odsysanie itd.) - pisze pani Barbara.

Pod tekstem trwa dyskusja osób popierających bądź potępiających apel.

Sprawa nie jest nowa: Barbara Jackiewicz od wielu miesięcy toczy w mediach batalię o zwrócenie uwagi na tragedię jej syna. Na stronie www.tvn24.pl można obejrzeć materiał wideo poświęcony temu tematowi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

W takich przypadkach - jestem za eutanazją.
Ta kobieta wie co jest najlepsze dla jej syna bo wie że i tak nie wyzdrowieje. Takie życie jest męczarnia dla niej i dla jej syna. Ta kobieta po prostu chce skrócić synowi męki.
Ja zawsze powtarzam moim bliskim jeśli nie daj Bóg coś mi się stanie ze do końca życia pozostanę rośliną<czyli śmierć mózgowa> to nie chce takiego życia bo i ja będę się męczyć i cała rodzina przy mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też wolałabym smierć,ale zyję..widocznie tak mi pisane..mimo,że cierpię i ja i bliscy..

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja jestem przeciwna zmuszaniu ludzi do życia, którego śmiało mogliby się wyrzec, gdyby byli zdrowi. Ludzie zdrowi hurtowo popełniają przecież samobójstwa i nikt im tego zabronić nie może, więc dlaczego zabronić tego ludziom naprawdę ciężko chorym, cierpiącym, zdanym na łaskę i niełaskę innych? Każdy ma te same prawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem przeciwna eutanazji..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie można oceniać ludzi nie będąc w ich sytuacji. Czasem śmierć jest lepsza niż życie w bólu, cierpieniu osoby chorej i jej rodziny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skłaniam się ku Twojemu zdaniu Marto.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja cały czas powtarzam - tego typu apele to wołanie o pomoc przez teo osoby i teraz się zastanawiam czy tą pomoc te osoby otrzymają...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprawa, jak wiele jej podobnych, jest niezwykle trudna i delikatna. Osobiście uważam, że nie mam żadnego uprawnienia do wypowiadania się na temat tego, co jest dobre, a co złe dla Krzysztofa i Jego Mamy. Pozostaje mi współczuć ludziom, których los stawia w takiej i podobnych sytuacjach. Zawsze liczę na mądrość i sumienie tych osób. Wszystkim innym zalecam powściągliwość w wydawaniu opinii.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.10.2009 18:46

tylko osoba najbliższa Krzysztofowi może mu pomóc "przejść"... sprawy "nie załatwione"... jak poczuje że może... odejdzie, odejdzie w ciszy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest straszne! Koszmar. Choroba doprowadziła do zaniku mózgu u Krzysia. Jego życie opiera się obecnie jedynie na oddychaniu i biciu serca, i to zapewne za pomocą respiratorów i innego sprzętu medycznego. To jest po prostu gehenna. Mama Krzysztofa już dawno pogodziła się z odejściem syna, bo jakaż czeka go przyszłość. Tylko powolne konanie, bez szans na wyzdrowienie. Pozwólcie Mu godnie odejść. Ukróćcie Jego cierpienia i ból. Nie można na siłę utrzymywać czegoś, co już nie istnieje. Pomóżcie im!

Piszę to wszystko, bo wiem i rozumiem, co przeżywa mama Krzysztofa. Rozumiem jej ból i bezradność, bo przeżyłam coś podobnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.