Facebook Google+ Twitter

Matka Pyjasa: ekshumacja? Dajcie mi spokój

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2010-03-26 23:30

Matka Stanisława Pyjasa jest śledztwem w sprawie śmierci syna strasznie zmęczona. Nie chce już widzieć dziennikarzy. Boi się zapowiadanej przez IPN ekshumacji. - Mogę tego nie przeżyć - mówi Marcie Paluch.

 / Fot. Gazeta KrakowskaNa cmentarz w Gilowicach z wyżyn drewnianego krzyża spogląda wycięty z metalu Jezus w pordzewiałej przepasce. Przed deszczem i śniegiem chroni go potężny dąb, a przed złym - niebieski anioł, który klęczy niedaleko ze sznurem kasztanów na szyi.

Staszek Pyjas z grobu ma taki sam widok jak Jezus: na dół, na dolinę. Po prawej widzi swoją szkołę podstawową. 200 metrów dalej - swój dom na tle ośnieżonych jeszcze Beskidów. Na wprost - drewniany kościółek, gdzie miał komunię. Piękny widok ma tu Staszek. W trójkącie kilkuset metrów, gdzie szkoła - dom - cmentarz, zamknęły się jego dziecinne marzenia. Młodość i śmierć.

Dom. Stanisława Pyjas mieszka w tym domu od ponad 50 lat. Dzieli go z sąsiadem, ale wejście ma osobne, schowane za węgłem.

Ulica tak ładnie się nazywa: Jaśminowa. Wiosną wszystko tu pachnie. - Kiedy już mam dość, myślę, że nie wytrzymam, idę kopać grządki do ogrodu. Gdy się już zmacham, nie myślę o niczym - przyznaje mama Staszka. Ma dość pytań, kamer. Wyłączyła telefon, nie ogląda telewizji, z gazet czyta tylko "Gościa Niedzielnego". Stamtąd ma obraz ukrzyżowanego Chrystusa Francisco Goi. - Ateista, niemoralnie się prowadził, a takiego pięknego Jezusa namalował - dziwi się mama Staszka.

Pije herbatę w szklance przy niedużej ławie. Jej dom od czasu śmierci syna prawie się nie zmienił. Na ścianie w małej kuchni wisi spłowiała reprodukcja Gauguina - Staszek z Warszawy z wycieczki przywiózł. W salonie całą ścianę zajmuje przeszklony segment na wysoki połysk. Koło niego, na środku, stała trumna z ciałem syna. Był maj 1977 roku.

Tydzień po pogrzebie Stanisława Pyjas miała sen. - Proroczy - podkreśla. W tym śnie Staszek leżał w trumnie. Nagle usiadł. - "Mamo! Mamo! Mamo!", trzy razy zawołał. A potem mówi "To nieprawda! Nieprawda! Nieprawda!". Ja go pytam: Co, synku, nieprawda, powiedz! A on, że nie może. Ja mówię, napisz, długopis ci dam i kartkę. On ten długopis wziął i napisał: "Nie mogę pisać, bo mnie ręka boli" - opowiada pani Pyjas. Dlaczego boli? - Może dlatego, że jego tak szarpali, katowali przed śmiercią, i to go bolało?

Napłakała się wielokrotnie po Staszku. Taki był wrażliwy. Taki mądry. Taki cichy i dobry. Taki, że każdy go lubił. Płakała też, kiedy umarł Czesław Niemen. - Bo to był Staszka ulubiony piosenkarz. No, jak jakiegoś Boga go uwielbiał - wspomina matka. W swoim pokoju syn lubił puszczać jego piosenki na cały regulator. - Krzyczeliśmy z ojcem, żeby ściszył tego wyjca - mówi.

Niemen wystąpił kiedyś w tunice w kwiaty. "Mamuś, uszyj mi taką, w kwiaty, koniecznie" - prosił Staszek. - Udała mi się, ze stójką, mankietami. Ależ był szczęśliwy. Wtedy już zaczął się hippisami interesować, włosy zapuścił - mówi mama. Po śmierci syna matka się do Niemena przekonała. - Zaczęłam go nawet słuchać. Polubiłam tę muzykę - mówi.

Przeczytała też książkę, którą Staszek po sobie jej zostawił. A zaczęło się od trampek. Kupiła je Staszkowi, bo lubił chodzić po górach. Samotnie. - I poszedł górami, stąd do Zakopanego. Wrócił zarośnięty, buty w strzępach. W torbie miał tylko tę książkę - mama wyciąga z regału pożółkły egzemplarz "Idioty" Fiodora Dostojewskiego.

Przeczytała. - Jest o takim wrażliwcu jak Staszek, nieszczęśliwie zakochanym, samotniku. Na takich wtedy mówiono "idiota". A przecież mój syn taki mądry był... Wiem, przecież sama dzieci uczyłam. Staszek wtedy wiersze pisał Dla dziewczyn też. - Ale mi nie pokazywał. Potem czytałam je wszystkie. Są takie... poruszające, wstrząsające. Teraz już ich czytać nie mogę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.