Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

168735 miejsce

Matki w Internecie

Pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków pamięta popołudniowe kawki ich mam, na których zbierały się okoliczne panie. Niektóre były lepiej, a inne gorzej poinformowane. Ale szanse wyrównywały się, gdy tylko spotykały się wszystkie razem.

To już jednak czysty anachronizm. Teraz życie matek, i tych młodszych i tych starszych, toczy się na łamach Internetu. Sama jestem tego przykładem.

Analizując zachowania użytkowniczek portali społecznościowych, kobiet mi podobnych, muszę od razu zaznaczyć, że nie dzielimy się przepisami na wypieki oraz przemyśleniami o „zielonej kupce” naszych pociech. W społecznościach matek toczy się życie – realne, przeniesione w rzeczywistość wirtualną.

„Mój mąż, mój niby mąż, ojciec wspaniałych chłopców, moich synów okazał się nie być zainteresowany kobietami, jest gejem. Gej tak to brzmi obco zupełnie, leci na facetów, cały czas zastanawiam się jakim cudem jest to możliwe. Musiałam zrobić przelew bankowy, zgubiłam kartkę, gdzie miałam zapisany numer konta a wiedziałam, że mąż ma numer tego w outlooku swojego komputera służbowego. Znam jego hasło, ale nigdy nie wchodziłam na jego skrzynkę, z kilku powodów. Głównie dlatego, że jest to jego skrzynka, a także z tego względu, że był to mail służbowy a mając jakiekolwiek podejrzenia przyszłoby mi do głowy sprawdzenie innego maila. Rzuciła mi się dziwna wiadomość, tytuł wydał mi się dziwny. „Do następnego razu” brzmiał. Podkusiło mnie, żeby wejść, przeczytałam.”


Co nas skłania do zwierzeń? Poczucie anonimowości? Może nadal żywy jest w nas stereotyp „matki-Polki”, która radzi sobie godnie ze wszystkimi przeciwnościami losu, dbając o dobro swoich dzieci? A może liczymy na to, że pośród tego anonimowego tłumu znajdzie się matka z podobnymi doświadczeniami. A może nawet gorszymi. Fora dla matek stały się areną, na której rozgrywają się dramaty oraz historie naszego życia. Pojawiają się przemyślenia, które nigdzie indziej nie mają ujścia.

„Mam męża i dziecko - do dzisiaj miałam też tego drugiego. Poznałam go na szkoleniu. Niesamowicie ciągnęło nas do siebie fizycznie - pomimo, że on też ma rodzinę. Broniłam sie przed tym, dążył do
spotkań, prosił ... I stało się. Zdradziłam. I nie, nie żałuję. Podziw w jego oczach, dążenie do spotkań, czułe SMS-y... Znowu zaczęłam czuć się kobietą. Mój mąż od dawna widzi we mnie tylko matkę swego dziecka i sprzątaczkę, ewentualnie raz na jakiś czas kochankę. Seks z kochankiem był wspaniały - może nie był tak obdarzony przez naturę jak mój mąż, ale nadrabiał to wigorem i umiejętnościami. Miał to być związek czysto fizyczny - wiedzieliśmy, że nie rozwalimy naszych małżeństw i dotychczasowego życia.
Dzisiaj mnie zostawił. SMS-em.”


Wkroczyłyśmy w kolejne stadium rozwoju społecznego. To nie przyjaciółki są powierniczkami naszych sekretów, ale użytkowniczki portali, na których piszemy. Sztuczne relacje zaczynają wypierać te w życiu realnym. Bo co przyniesie większe poczucie oddechu od ciągle krzyczącego dziecka i narzekającego męża niż podobne nam osoby, do których dostęp mamy dzięki szerokopasmowemu łączu. W każdej chwili możemy wejść na ulubione forum i przekonać się, że istnieją osoby, które są w gorszej sytuacji niż my…

Korzystałam z wątków istniejących na jednych z najaktywniejszych forów przeznaczonych dla matek: emama.pl smyk.com.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

kiki
  • kiki
  • 07.04.2011 23:27

Jeśli chcecie uczestniczyć w tworzeniu poradnika mamy mamom, zapraszamy na stronę www.mamy-mamom.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

ale ty sobie cos wymyśliłaś i naciągnęłaś wszytsko pod jakies dramaty jakies poszukiwanie sensacji.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, są też inne aspekty życia na forach, ale wcale nie znaczy to, że to co napisałam jest nieprawdą. A matek z forów nie chciałam ośmieszać, bo sama jestem jedną z nich, więc raczej nie w smak mi to.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a ja nie myśle ze jest pojazdem po wszystkich matkach z frow i jest osmieszeniem ich

Komentarz został ukrytyrozwiń

zatem plusa daję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem czepianie się ostatniego zdania tekstu autorki jest nie uzasadnione, owe zdanie można zrozumiec dwojako. Najważniejszy jest całokształt artykułu, ktory jest na topie. pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

no wlasnie szukaja wsparcia a nie żeby zobaczyc czy ktos ma gorzej…ja tez pisze na forach na przykład na gazecie iwchodze tam bo jest fajan atmosferka i można pogadac z dziewczynami a nie żeby tylko się pozalic…

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, ze szukaja wsparcia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sądzisz, że temu nie służą? W jaki sposób wytłumaczysz to, że tak wiele dramatycznych historii codziennie pojawia się na forach? Że matki szukają wsparcia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy wchodzimy na internetowe fora by przekonać się, ze istnieją kobiety w gorszej sytuacji niz nasza? Tak brzmi ostatnie zdanie Twojej refleksji. Nie zgodziłabym się z takim zaweżaniem naszych intencji. Nawet wtedy, kiedy rozmawiałysmy przy kawce---rozmawiałysmy, określenie "plotkowałysmy" z kolei zbyt uogólnia cel kobiecych spotkań- nie szło nam o to, by sie nasycić niedola innej kobiety. O, nie. Zbyt wiele rozmawiałam z kobietami, by połknąc taki ogólnik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.