Facebook Google+ Twitter

"Matrioszka Rosja i Jastrząb". Korespondent Polskiego Radia opowiada o nowej książce

"Rosji nie da się ogarnąć rozumem - w Rosję trzeba wierzyć". Tak mawiają Rosjanie. I ta maksyma jest mottem wydanej właśnie książki "Matrioszka Rosja i Jastrząb", a także myślą przewodnią spotkania z jej autorem.

Okładka książki / Fot. WydawnictwoZawsze gdy wychodzi książka o Rosji, szczególnie tej współczesnej, budzi wielkie zainteresowanie czytelników. No bo kraj to tajemniczy, pełen sprzeczności i kontrastów. Tak było z "Imperium" Kapuścińskiego, czy "Dziennikami kołymskimi" Hugo-Badera. Przewiduję, że tak może stać się i z książką Matrioszka Rosja i Jastrząb. Lektury te pisane są przez dziennikarzy, a więc przez osoby, które zazwyczaj są najbliżej współczesnych im wydarzeń i mają tylko sobie znane metody zdobywania informacji.

Jastrzębiem jest tutaj autor, Maciej Jastrzębski, wieloletni korespondent Polskiego Radia,Maciej Jastrzębski / Fot. Leszek Lubicki najpierw w Mińsku, a obecnie w Moskwie. Bywał także w Gruzji i to w gorącym dla tego kraju okresie, skąd nadawał na żywo relacje. W tym miesiącu wyszła jego książka, wziął więc urlop i wpadł na kilka dni do kraju, aby spotkać się z czytelnikami. Spotkań tych raptem było w pięć. Same wielkie polskie miasta. Ostatnie, dzisiejsze spotkanie, naturalnie odbył we Włocławku, w swoim rodzinnym mieście.

Plakat ze spotkania autorskiego / Fot. Leszek LubickiDlaczego Rosja jest jak matrioszka? Bo jak pisze sam autor, "poznawanie Rosji w jakimś sensie przypomina otwieranie matrioszki. Pierwsza lalka jest duża, kolorowa i przykuwa naszą uwagę. Druga jest nieco drobniejsza, zawiera subtelne zmiany różniące ją od tej pierwszej. Trzecia może wydawać nam się brzydka, a czwarta zachwyci nas urodą. Na piątą nie zwrócimy uwagi, ale szóstą będziemy oglądać z wielkim zainteresowaniem. I tak aż do ostatniej, najmniejszej laleczki, która jest naga, bez wizerunków i ozdób. Niektórzy nazywają ją duszą matrioszki. Poznając Rosję, również odkrywamy jej kolejne warstwy. Nie każda z odsłon wywołuje nasz entuzjazm".

Jastrzębski nie twierdzi, że przez lata pracy w Rosji poznał ten olbrzymi kraj. Podczas spotkania autorskiego / Fot. Leszek LubickiTego się nie da i przez 20 lat pobytu tam. Ma wiele pokory do swojej wiedzy o tym państwie i tego nie ukrywa. Uważa, że ze wszystkich części matrioszki odkrył do tej pory może jej półtora. No bo jak można zrozumieć całokształt Federacji Rosyjskiej, gdzie żyje 144 narodowości mówiących ponad 330 językami? Ponadto bycie korespondentem w Moskwie to nobilitacja, bo tak naprawdę liczą się tylko 3 placówki: Moskwa, Waszyngton i Bruksela. Ale to nie tylko zaszczyt, lecz trudna, a nade wszystko odpowiedzialna praca. Bo przecież nawet jedno wypowiedziane nieodpowiedzialne słowo o Rosji, może doprowadzić do konfliktu dyplomatycznego. A tego przecież tak naprawdę nikt nie chce.

Teraz czas na przeczytanie książki.

Książkę wydało wydawnictwo Editio

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.