Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Hyde Park > Matura 2008 - sprzeczny z prawem przeżytek

Hyde Park

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Matura 2008 - sprzeczny z prawem przeżytek

2008-05-06 20:30, aktualizacja: 2008-05-06 20:30:42 Creative Commons

3 8 1785 matura 2008 matura egzamin klucz

Zakwitły kasztany, a w szkołach średnich rozdano arkusze maturalne. Na pierwszy ogień poszedł język polski. Dziś wszystko, po zeszłorocznym szaleństwie związanym ze zmianami, mogłoby się wydawać "ok" - ale czy tak naprawdę jest?

Tegoroczny egzamin zdawany jest tylko na jednym z poziomów, do wyboru, już bez tabelki (vel przelicznika) i bez tzw. amnestii autorstwa Giertycha. Mimo to tegoroczna matura nadal jest niezgodna z prawem! Zmiany wprowadzone przez MEN w słynnym rozporządzeniu z dnia 8 września 2006, zakwestionowane przez Trybunał Konstytucyjny m.in. dzięki akcji "skarga” prowadzonej przez Inicjatywę Uczniowską, zawierały też możliwość wyboru poziomów, która w tym roku nadal obowiązywała.

Jeszcze 2 lata temu abiturienci pisali poziom podstawowy i nieobowiązkowo poziom rozszerzony. Dziś albo
jeden albo drugi. Zgodnie z przepisami zmiany powinny być ogłoszona „na minimum 2 lata przed egzaminem”, a w tym przypadku nie były!

Ktoś zapyta no i co z tego? Przecież dobrzy uczniowie będą zdawać rozszerzony i dzięki niemu dostawać się na studia, natomiast słabsi zaliczą podstawę. Niestety, nie jest to takie proste. Efektem wprowadzonych zmian jest to, że maturę z języka polskiego na poziomie rozszerzonym zdawało tylko 7,5 proc. przystępujących do egzaminu. Czyli 92,5 abiturientów jedynie zalicza egzamin bo wynik z podstawy daje możliwość dostania się jedynie na najsłabsze kierunki drugoligowych uczelni. Także oprócz niezgodności z prawem system ten jest zwyczajnie niesprawiedliwy. – Promuje on najlepszych uczniów, natomiast tych średnich zmusza do podejmowania trudnego wyboru i jak pokazuje statystyka, niewielu chce zaryzykować – mówi Ania, tegoroczna maturzystka jednego z krakowskich ogólniaków.

Pomijając kwestie "poziomów”, również do samej formy sprawdzania wiedzy na egzaminie dojrzałości z języka polskiego też można mieć wiele zastrzeżeń. Matura na obu poziomach, składa się z dwóch części. Pierwsza to odpowiadanie na pytania dotyczące przedstawionego tekstu. Ma ona na celu sprawdzenie umiejętności "czytania ze zrozumieniem”. Następna to pisanie własnego wypracowania na jeden, wybrany z pośród dwóch, temat w odniesieniu do przytoczonych fragmentów i posiadanej wiedzy. Ta część ma kontrolować zdolność "pracy z tekstem” oraz znajomość lektur. Niestety, w obu częściach ocena dokonywana jest przez sprawdzającą osobę za pomocą tzw. "klucza”. Jest to schematyczny sposób który promuje wykorzystywanie gotowych, wykutych formułek. Słowem osoby kreatywne, z większą wiedzę, bogatszym słownictwem za posiadane umiejętności będą niżej ocenione niż abiturienci piszący szablonowo. Świetnym przykładem na potwierdzenie tej tezy jest eksperyment przeprowadzony przez gazetę "Dziennik”. Zaprosił on do wzięcia w nim udziału wybitnych humanistów pisarza Antoniego Liberę i profesora Marcina Króla. Rozwiązali oni tegoroczną maturę, a ich prace zostały ocenione według klucza. Rezultat był druzgocący. Pierwszy ledwo zdał, a drugiemu nawet nie udało się osiągnąć progu 30 procent dającego wynik pozytywny.

Od czasu wprowadzenia "nowej matury” to właśnie jej wynik decyduje o dostaniu się na studia. Może to właśnie ze względu na jej dużą rangę stała się aż tak problematyczna? Stary egzamin dojrzałości nie miał aż takiego znaczenia i był raczej symboliczny. To uczelnie, poprzez własne egzaminy dokonywały rekrutacji. Może ten dawny system był lepszy, a może matura jako taka jest przeżytkiem i w ogóle nie powinno jej być?
Sortuj komentarze:

Małgorzata Mrozek

Małgorzata Mrozek 06.05.2008 21:13

Stary system jest lepszy. Uważam, że powinny zostać egzaminy na studia, przyjmowanie na podstawie nowej matury jest żałosne ;/

Małgorzata Mrozek

Małgorzata Mrozek 06.05.2008 21:14

I plus, bo poruszyłeś ważny problem.

Tomek Sroczyński

Tomek Sroczyński 06.05.2008 22:33

Te matury to żal, różne opinie słyszę ale wcale nie czuję się fajny że dobrze mi poszło z języków.. Może faktycznie "wszystko to marność"?
No i na studiach ma być nieco inaczej.. więc taka matura o kant dupy x].

Aleksander Kast

Aleksander Kast 07.05.2008 13:45

+)
Oceny wystawiane wedle "klucza" to zaprzeczenie twórczości, inwencji...
Jak mówił Einstein: "najlepszą miarą nieskończoności jest miłosierdzie boskie i ludzka głupota".
Bardzo dobry tekst. Niestety to "głos wołającego na puszczy".

Joanna Zdebska

Joanna Zdebska 07.05.2008 22:41

Chciałam tylko powiedziec, że tekst jest tendencyjny i troche mija sie z prawda - po pierwsze matura z j. polskiego na poziomie podstawowym daje w tej chwili wstęp na większość kierunków, coraz mniej jest takich, ktore wymagaja rozszerzonej, to dlatego wiekszosc osob wybiera podstawe i jest to raczej wina niekorzystnego przelicznika punktow z tych poziomow( po prostu lepiej zdac podstawe wyzej niz troche nizej rozsz). po drugie jakie wykute formulki w wypracowaniu?? haha nie wiem jak pan/pani redaktor tego cudnego artykulu sobie to wyobraza... klucz owszem ogranicza ale daje tez mozliwosci wykazania sie znajomoscia literatury itd. a juz na pewno nie wymaga zadnych formulek.
Nie jestem szczególną entuzjastka nowej matury, sama zdaje ja w tym roku, ale matura z polskiego wymaga jednak myslenia wbrew pozorom, a ten artykul jest oparty na stereotypach i niestety obnaza niekompetencje i nieobeznanie w temacie autora. To chyba wszystko...

Piotr Malinowski

Piotr Malinowski 08.05.2008 09:14

na Uniwersytecie Jagiellońskim przelicznik wygląda następująco poziom podstawowy x1, poziom rozszerzony x2. Tak ze z podstawą nie ma żadnych szans bo przy jej zdaniu na 100% osoba która uzyska taki wynik ma 100 punktów a zdającej rozszerzenie wystarczy 51% by ją "pokonać" bo ma wtedy 102 punkciki. Reszty Twojej wypowiedzi komentował nie będę bo to tylko Twoja opinia (naprawdę sądzisz że Antoni Libera i Marcin Król nie znają literatury?;) i jeśli uważasz ze obecny system jest fajny to dla Ciebie super:) życzę powodzenie na maturze.

Joanna Zdebska

Joanna Zdebska 08.05.2008 21:02

Matura juz byla wiec zyczenia troche spoznione:p
Nie nie uwazam ze jest fajna nie o to mi chodzilo. Owszem sama formula wypracowania jest schematyczna, ale z drugiej strony pisanie ot tak wypracowania to byloby trudne do ocenienia nie sadzisz? to na pewno nie bylaby obiektywna ocena... A co do tych przelicznikow to limit punktow jesr 100 wiec nie mozna miec 102... Poza tym, gdyby tak ludzie "nie mieli sznas" z podstawa to wiecej osob zdawaloby rozszerzona, bo nie jest wcale taka trudna a prawda jest taka ze ludzie jej nie zdaja bo im sie nie oplaca i nie jest im potrzebna, rowniez na UJ;]
mysle, ze w ogole powinny byc jednak egzaminy na studia a matura to troche taki przezytek...
Obecna matura z polskiego sprawdza pewne okreslone umiejetnosci, ktore cwiczy sie w szkole przez te trzy lata. Moze dlatego te wszystkie eksperymenty z rozwiazywaniem matur przez wielkich humanistow maja takie wyniki.
Nie wiem.

Iwona Guzińska

Iwona Guzińska 11.05.2008 23:00

ja zaryzykowałam rozszerzenie... a właściwie 4 rozszerzenia:D Nie wiem, co z tego wyjdzie.,..:D:D na razie wychodzi, ze nie zdam matury ;):D ale jak będzie - zobaczymy:D najwyżej zaryzykuje jeszcze raz - za rok :D

Myślę, ze tak czy inaczej warto ryzykować te rozszerzenia... zdając je na te 32 % to tak jakby zdać podstawę na 64... A z podstawy tak czy siak nawet tych 100 % nikt raczej nie osiąga ;) Tym bardziej,ze wszędzie, gdzie sie wybieram jest właśnie ten przelicznik: px1, rx2... px0,5, rx1... wychodzi na moje ;):D

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.