Facebook Google+ Twitter

Maturę oblało aż 21 proc. zdających egzamin

Tylko 79 proc. maturzystów może już dziś odetchnąć z ulgą. Pozostali będą zmuszeni zdawać egzaminy poprawkowe w sierpniu. Centralna Komisja Egzaminacyjna zaprezentowała dzisiaj pierwsze pomaturalne podsumowania i statystyki z egzaminu dojrzałości 2008.

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. APPNowy egzamin maturalny jest organizowany po raz piąty. W tym roku przystąpiło do niego ok. 415 tys. osób. Zdało 79 proc. wszystkich maturzystów. - Egzamin maturalny ma podwójne znaczenie. Po pierwsze jest zakończeniem edukacji. Po drugie jest egzaminem wstępnym na studia. Jest skonstruowany tak by informować o osiągnięciach, a także by pokazywać różne zdolności uczniów - mówi Maria Magdziarz, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

Pierwszy raz nową maturę uczniowie mieli zdawać w 2002 roku. Jednak wtedy minister edukacji Krystyna Łybacka przełożyła termin startu egzaminu na 2005 rok. Od tego czasu nowa matura jest systematyczne poprawiana i ulepszana. Nie ma już np. "amnestii maturalnej", zamiast tego jest egzamin w sierpniu.

Każdy uczeń na nowej maturze musi zdać egzamin z języka polskiego (ustnie i pisemnie), języka obcego (również ustnie i pisemnie) oraz pisemnie egzamin z wybranego przez siebie przedmiotu - matematyki, chemii, biologii, fizyki i astronomii, historii, historii sztuki, historii muzyki, geografii, wiedzy o społeczeństwie lub wiedzy o tańcu. Każdy uczeń może wybrać przedmiot dodatkowy oraz poziom na jakim chce zdawać egzamin (podstawowy lub poszerzony). Aby zdać należy uzyskać co najmniej 30 proc. z egzaminu na poziomie podstawowym. Na poziomie rozszerzonym nie jest określony próg zdawalności.

W tym roku matura wypadła gorzej niż rok temu. Jest to wynik amnestii, która wcześniej podniosła zdawalność. Gdyby "amnestia maturalna" obowiązywała dalej, to w tym roku zdałoby 90 proc. wszystkich podchodzących do egzaminu. Najczęściej wybieranym językiem obcym jest język angielski. Tak było również we wcześniejszych latach. Zaraz potem maturzyści wybierali język niemiecki i język rosyjski. Jako dodatkowy przedmiot wybierano najczęściej geografię, wos, biologię i matematykę. Na poziomie podstawowym maturzyści na ogół zdawali języki obce oraz wybrany przez siebie przedmiot. Poziom rozszerzony zdominowały takie przedmioty jak chemia, fizyka i historia sztuki. Maturzyści mają największy problem ze zdaniem języka obcego (pisemnie) oraz w wybranym przedmiotem obowiązkowym.

Ostateczne zestawienia i porównania będzie można robić dopiero w sierpniu, po zakończeniu egzaminów poprawkowych. Już teraz wiadomo, że kobiety uzyskują lepsze wyniki od mężczyzn i w zestawieniu mają 3 proc. przewagi.

W tym roku pisemną maturę poprawiało 29 972 egzaminatorów, w tym 4 012 weryfikatorów. - Prace są sprawdzane zewnętrznie, według szczegółowo opracowanego modelu oceniania. Grupie ekspertów towarzyszy zawsze pracownik naukowy wyższej uczelni. Wszyscy egzaminatorzy przechodzą szkolenia pod kątem poprawiania arkuszy egzaminacyjnych. Akceptowane są wszystkie poprawne odpowiedzi, nawet te których nie ma w arkuszu - opowiada Maria Magdziarz

Eksperci z CKE ciągle doskonalą egzaminy maturalne. W przyszłym roku będzie można zdawać egzamin z filozofii, a informatyka, język łaciński i kultura antyczna wejdą w skład przedmiotów obowiązkowych i będzie je można zdawać na poziomie podstawowym i rozszerzonym. Natomiast w 2010 roku obowiązkowo trzeba będzie zdawać matematykę.

Co najbardziej szokuje egzaminatorów? Prof. dr hab. Andrzej Markowski opracował najciekawsze błędy pojawiające się w pracach maturalnych. - Błędy pokazują to z czym borykają się nauczyciele i z czym nie dają sobie rady uczniowie - twierdzi Andrzej Markowski i zaraz dodaje, że - większość maturzystów nie robiła błędów, lub nie robiła bardzo poważnych błędów.

Wśród najciekawszych wpadek językowych w tym roku są sformułowania dotyczące Izabeli Łęckiej, np. "wnękliwe spojrzenie" oraz opisy spotkań jej i jej adoratorów - "kokieterów", podczas których prowadzili ze sobą "nadprzyjacielskie rozmowy".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Błędy rzeczowe nadal do poprawki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodatkowy przedmiot można zdawać tylko na poziomie rozszerzonym, a nie jak podałaś na podstawie lub rozszerzeniu, poza tym 30% (zaliczenia) obowiązuje w obu przypadkach(poziomach) w przedmiotach obowiązkowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agata, ja nie mam złudzeń jak to teraz wygląda. Do techników ( zmilczę już technika uzupełniające ) idą ludzie, którzy albo faktycznie upatrzyli sobie jakiś konkretny zawód, dlatego uczą się w miarę dobrze i zdają maturę - jest ich właśnie około 30%, albo tacy, co mieli 20 pkt. na egzaminie gimnazjalnym, mają wszystko gdzieś, do innych szkół nie mieli szans się dostać. Nie mają prawa zdać matury. I to niestety wychodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.07.2008 16:22

Ale owo "kiedyś" wiąże się z jedną ale bardzo istotną różnicą.
Nie było uniwersalnego egzaminu zewnętrznego. Nauczyciele oceniali "swoich" maturzystów, w sposób powiedzmy oględnie "dostosowany" do ich możliwości. Nauczyciele też chcieli się wykazać jakimiś osiągnięciami.
Gdy nastał jednakowy egzamin dla wszystkich - złudzenie prysło....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mash, ale uczniowie technikow i liceow profilowanych zawsze podchodzili do matury, wiec nie ma sie czym pocieszac. Zwlaszcza, ze kiedys tego typu szkoly cieszyly sie wysokim poziomem (przynajmniej wiele z nich). No i co sie stalo?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie. Wśród tych 21% zdecydowana większość to uczniowie liceów profilowanych, techników, techników uzupełniających...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.06.2008 22:59

Jedynie - jak się wydaje - sędziwy wiek autorki może tłumaczyć nazwanie - przeprowadzonej w tym kształcie już po raz piąty matury - nową. Czy będziemy tak mówić dopóty systemu edukacji nie dotknie kolejna reforma?

Może to być też sposób na pomniejszenie wagi często krytykowanych błędów jako, że początki są zawsze trudne i nie od razu Kraków zbudowano.

Likwidacja amnestii jest nie tyle doskonaleniem, co usunięciem ewidentnego nonsensu - pozostałości po wysokim funkcjonariuszu państwowym, wykreowanym przez premiera Kaczyńskiego w toku niechlubnych targów o większość parlamentarną.

Tytuł i liczba 21 procent jest myląca. Dotyczy przecież ogółu przystępujących do egzaminu. A nikt myśląc o przyszłości polskiej inteligencji nie bierze pod uwagę liceów profilowanych, czy techników uzupełniających, wykazujących się "zdawalnością" rzędu 32%, zaniżających średnią....
Można powiedzieć, że maturę zdało (obecnie) 89% abiturientów (dane dotyczące LO ).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poziom 79% jest realny, dążymy do tego aby matura wyróżniała i miała pewną wartość. Udało się to z egzaminami zawodowymi (choć akurat tytuł technika nie ma takiej mocy sprawczej jak matura) i wiadomości teoretyczne + umiejętność formułowania myśli odróżnia technika od absolwenta ZSZ.
Ponieważ uczelnie teraz łapią każdą żywą duszę i przepychają "studentów" na kolejne lata, matura stanowi zaporę i filtr. Jeszcze kilka lat temu ciężko było się dostać na najbardziej oblegane kierunki, a po pierwszej sesji duża grupa wylatywała, natomiast teraz odsiew jest wielokrotnie mniejszy, a rekrutacja trwa jeszcze w październiku, a transparenty o rekrutacji wiszą w listopadzie czy grudniu! Przyszedł niż i takie są jego konsekwencje ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ oto i on :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zastanawia mnie czy 21 % to jest "aż", a może "tylko"?

Dążymy do tego, aby zdawało 100%, a może chcemy, aby maturę zdawały osoby, które osiągnęły odpowiedni poziom?

To nie są pytania bezsensowne, gdyż dewaluacja wykształcenia jest niezwykła. Ludzie zdają maturę i kończą studia jedynie dla "kawałka papieru". Zauważalne jest, że pracodawcy coraz mniejszą uwagę zwracają na tytuł, a na miejsce jego uzyskania.

+ za poziom wiadomości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.