Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9137 miejsce

Mayhem do rządu RP: "Pocałujcie nas w tyłek"

Attila Csihar, wokalista Mayhem, opublikował swój komentarz dotyczący odwołania w warszawskiej Proximie imprezy Black Metal Festival.

Przypomijmy, władze Warszawy w porozumieniu z Ogólnopolskim Komitetem Obrony przed Sektami, zablokowały w sierpniu tego roku Black Metal Festival. http://www.wiadomosci24.pl/artykul/cenzura_mayhem_marduk_i_impaled_nazarene_nie_zagraja_3863.html Powodem była obawa przed obrazą uczuć religijnych ze strony zespołów - uznanych gwiazd metalu. O repertuarze w Proximie nie decyduje oczywiście rząd czy władze miasta, jednak wystosowały one apel do rektora o odwołanie koncertu, proponując "wszelką pomoc prawną, finansową i ze strony straży miejskiej" w razie problemów z odwołaniem imprezy.

Skutkiem tej decyzji jest ostry list, który Attila Csihar, wokalista Mayhem, opublikował na znak protestu przeciwko religijnej cenzurze.

Pełna treść listu:

zespół Mayhem Faszystowsko-religijny europejski rząd skrywa się za fasadą demokracji - pisze Csihar. - Jakiś czas temu mieliśmy zagrać koncert w Polsce. Byliśmy bardzo podekscytowani na myśl o koncercie dla naszych fanów. Polski rząd nie poinformował nas wcześniej o swoich wymaganiach, zasadach i nakazach. Sądziliśmy zatem, że wszystko jest przygotowane i zaczęliśmy rozkładać swój sprzęt i scenę. Dzień przed występem zostaliśmy poinformowani o zakazie grania wystosowanym przez polski rząd! Nie otrzymaliśmy żadnych oficjalnych wyjaśnień czy stanowiska w tej sprawie!

Analiza sytuacji pokazała nam, że wiele polskich mediów łączy ten incydent z nadchodzącymi wyborami. Wydaje się zatem, że polityka jest w tym kraju silnie powiązana z religią. Czy to może oznaczać nową formą religijnej dyktatury i inkwizycji?

Musimy powiedzieć, że ta sytuacja spowodowała dużą stratę duchową i finansową dla nas i naszych promotorów. Nie muszę wspominać o naszych fanach, których setki zakupiły wcześniej bilety.

Jak długo będziemy cierpieć ze strony fałszywych, chorych, zaburzonych polityczno-religijnych dyktatur? Jak to możliwe, by zwykły zespół metalowy został postrzegany jako poważne zagrożenie dla rządu i obywateli? To pokazuje, jak słaba jest polska "demokracja".

Dorastałem w ekskomunistycznym kraju, takim jak Polska. Pamiętam jak oficjalna historia została zmieniona z dnia na dzień. Pamiętam chaos i zamieszanie, które spowodowały zmiany w systemie edukacji - z czego zdałem sobie sprawę podczas moich ostatnich szkolnych egzaminów w 1988 roku.

Ten świat jest totalnie pochrzaniony i zahipnotyzowany! Wszyscy cierpimy z powodu ciągłych kłamstw! Wiem, że moi polscy przyjaciele potrafią zrozumieć moje słowa. Niedawno od węgierskiego zespołu Sear Bliss dowiedziałem się, że podczas ich pobytu w Polsce uzbrojona policja w maskach komandosów otoczyła publiczność czekającą na show!

Ktoś musi się temu przeciwstawić. Naszą jedyną bronią są nasze instrumenty - na które oni odpowiadają bronią maszynową! Nie boję się księży ani polityków. Jak daleko to zajdzie? Gdzie jest granica wolności wypowiedzi, sztuki, religii? Może w tyłku ich papieża? Chciałbym powiedzieć polskiemu premierowi i jego rządowi, aby pocałowali nas w tyłek i odpieprzyli się od nas!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

Jakub Stasiński
  • Jakub Stasiński
  • 01.07.2011 19:22

Black Metal i Death oraz inne gatunki muzyki extremalnej są dla ludzi z głową. Jeśli ktoś myśli ze ryki i ostra gra na instrumentach są do kitu,to niech lepiej się nie wypowiada.Jeśli mam słuchać plastykowego popu lub walenia młotem w ścianę (techno) albo Słuchanie tekstów typu spaliłem kilo Marihuany (polski Hip-Hop (nie przybliżajcie tego stylu do amerykańskiego rapu)). To dziękuję. Już wole ryki itp. bo tekst jest mocny i ta muzyka grana jest przez ludzi a nie komputery (techno , beat w Hip-Hopie). A wracając do wypowiedzi mayhem to dobrze zrobili ponieważ odwołanie koncertu było bez pod stawne . Jak ktoś idąc na ten koncert mógł czuć się obrażony na tle religijnym (boki zrywać ze śmiechu). A ty Kretynie coś ten koncert odwołał to nie przychodź na koncert i zostań w domu. Jeśli kogoś uraziłem to widocznie na to sobie zasłużył .

Komentarz został ukrytyrozwiń

On też proponuje chorą dyktaturę - że demokracja to znaczy "wszystko wolno".

Komentarz został ukrytyrozwiń

E, on to mówi, bo jak Polak (co gordza, katolik) zaprotestuje to słyszy, ze jest nietolerancyjny. A jak protestuje Francuz, to znaczy, że jest postępowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przed chwilą przeczytałem, że wychudzone szkapie dziewczęta, zwane wieszakami, nie będą dopuszczone do wybiegu (to istotnie właściwa nazwa dla szkapek) w Hiszpanii. Suwerenny rząd demokratycznego państwa zabronił artystom i artystkom na pokazy kierując się dobrem społeczeństwa. Co na to dyskutaci naszego tematu?
Wielki artysta napisał *Faszystowsko-religijny europejski rząd skrywa się za fasadą demokracji*. Teraz czekamy na odpowiedź rządu - wielki a gburowaty twórca absurdalnej sztuki muzycznej może sobie występować w innych pięknych krajach...
A Madonna na krzyżu nie ma przypadkiem kłopotów w innych krajach?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram Cię, ale nie bezwarunkowo. Tendencyjnie piszesz o "pani zza biurka" sugerując - skąd taka głupia baba ma wiedzieć, co dla mnie lepsze. A to nie jest pani zza biurka. Nie przeczę, ze obecny rząd to tu się kompromituje, to tam. Także tycy jak Lepper i Giertych. Wstyd mi za nich. Ale nie mogę nie dostrzec pewnych dobrych pomysłów obecnego rządu (w tym i RG). Jeśli etyk uznaje, że okreslone filmy albo reklamy można puszczać po pewnej godzinie albo wcale, to nieco mnie to irytuje, ale uznaję prawo od malej ingerencji w moje życie przez rząd. Nikt nie lubi dostawać mandatu, ale pewien facet powiedział - *jeśli dostaję mandat to cieszę się, bo to oznacza, że system działa*.
Burdele istnieją i będą istnieć - rządowi podobno nic do tego, ale ma prawo wtrącać się, aby nie były w budynkach mieszkalnych, przy szkołach, aby nie rozrzucano ulotek, aby nie rozprowadzano narkotyków? Ma, choć to ogranicza moje prawa obywatelskie w kontaktach międzyludzkich. Uznaję prawo Państwa do utrudniania mi spotkań z owymi paniami. A sobie zostawiam prawo czy w ogóle z nich korzystać. Są kraje, w których tu możesz zapoznać panią, a w innym mieście albo za rogiem - już nie. I to nie są totalitarne państwa.
Owszem, masz prawo poznawać kulturę wg swego życzenia. Ubolewam, że Państwo rzuca Ci kłody. Nawet mogę przeprosić w imieniu Państwa, że masz poważne braki w poznawaniu ciekawej kultury. Ale zakładam, że ułomni politycy czasami maja rację, jak księża (co to irytują swymi moralizatorskimi zapędami), ale czasami jednak maja rację. Jeśli jednak będziesz na tym ciekawym koncercie to napisz nam o tym.

Co jakiś czas będą do Polski przybywać takie czy inne zespoły. Mam nadzieję, że rząd zabroni pewnego rodzaju produkcji artystycznej. Mnie to nie przeszkadza, choć jestem za wolnością i demokracją. Mam prawo do poparcia wobec decyzji rządu? No bo może nie mam?

PS Jestem z gruntu niepijący i szlag mnie trafia, jeśli np. raz do roku chciałbym sobie wypić piwo na plaży, a przepisy zabraniają. Bo przepisy spowodowane sa pewną średnią - Państwo uznało, że większość to mało kulturalni pijacy i wprowadza zakazy, które obejmuja również rzadko pijących.
Takoż - Państwo uznało, że pewni artyści mogą być przez niektórych Polaków źle zrozumiani, przez co pewne wartości moralne u nich jeszcze się tlące, ulegną zagaszeniu, co mogłoby być negatywne dla dalszego rozwoju osobowości pewnych jednostek...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirnal, nie o to mi chodzi. Mówię tylko, że wstęp osób dorosłych na koncert metalowego zespołu to sprawa tychże dorosłych ludzi, nie rządu. Nie życzę sobie żeby władza mnie wychowywała. Mam 27 lat i naprawdę wiem lepiej od pani zza biurka co jest dla mnie dobre.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgodziłem się z Tobą, że rząd nie powinien cenzurować sztuki. Także nikt nie powinien być podsłuchiwany. A jednak z powodu terroryzmu i gangsterstwa uchwalają jakąś telefoniczna ustawę. " Wszyscy są równ"i - to z Konstytucji. To dobre na wykłady. Natomiast życie jest bardziej skomplikowane. Rządy nie cenzurują? Przecież pisałem o Mein Kampf - czyj to zakaz? Mogę dodać o słynnej amerykańskiej cenzurze, kiedy to w latach 50-60. nie wolno było całować sie parze na łóżku, a jeśli już, to jedna noga (nie pamiętam czyja) musiała dotykać podłogi. Było tam więcej śmiesznych zakazów. A dzisiaj - czy nie wybuchł skandal z Jackson, której "przypadkiem" coś wypadło ze stanika? Pewnie u nas przeszłoby to spokojnie, ale tam zaraz była burza. Zatem, nie czarujmy się, urzędnicy czuwają. I w pewnym zakresie to pochwalam. Jak rozumiem, to Ty chciałbyś zerową cenzurę?
Masz na myśli Jezusa na krzyżu, którego dzieci oglądają? Dzieci oglądają tylko podczas większych uroczystości (wielkie wizerunki oraz mniejsze na srebrnych krzyżykach, co nie wywołuje żadnych skojarzeń - sam bylem dzieckiem i nie pamiętam, aby mnie to specjalnie ruszało) i są tak przyzwyczajone do tego, że nie dostrzegają ani nagości, ani pewnie cierpienia. Dawniej dzieci oglądały egzekucje wykonywane na głównym placu i nie było takiej przestępczości jak dzisiaj. I bardziej szanowały starszych.
Przecież możesz sobie oglądać na kablu albo CD, nieprawdaż? Ja też otwarcie nie protestuję, że nie lecą frywolne filmy w tele. Jak zechcę, to kupię sobie dysk. Pewne trudności sprawiają, że niektór smakołyki smakują lepiej, a najlepiej zakazane...
Czy figurki promowane przez Nieznalską mógłbym powiesić w swoim ogrodzie na widoku Twoich dzieci koło przedszkola? Nie ma żadnych granic w cenzurze? Szlaban artystom? Jeśli tych gości nazywasz artystami, takoż tych od obciętych owczych głów, to ja wymiękam... i popieram rząd.
Kleopatra i caryca Katarzyna miały setki kochanków - czy można puścić biograficzny serial o nich wszystkich łącznie z artystycznymi baletami pod hasłem sztuki? Czy można w filmie dokłądnie poruszyć i pokazać inne fizjologiczne wyczyny artystów? Bo jeśli nie stawiać szlabanu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Od kiedy to rząd jest cenzorem sztuki? Inaczej - w którym z krajów zachodniej cywilizacji rząd wtrąca się w działania artystów? Owszem, rząd nie czepia się Budki Suflera - dlaczego? Twoim zdaniem z powodu tego, że owa Budka uprawia lepszą sztukę niż Mayhem? A jak to wyliczono? Czy Twoim zdaniem władze Warszawy choć raz w życiu widziały Mayhem na żywo? Piszesz o sprawie Gorgorotha - znów mam zupełnie inne zdanie. Symbolika chrześcijańska jest wykorzystywana w filmach, w prasie, w kulturze, w operach i speklach, w domu i w szkole. Kto decyduje o tym, jakie jej wykorzystanie jest słuszne? Niektórzy są zdania, że umieszczanie symboli nagiego, cierpiącego, przybitego do krzyża człowieka na oczach dzieci to największy skandal... PS Nie mam nic do urzędników. Przeraża mnie jedynie, że wydaje im się, że lepiej od krytyków, fanów czy wreszcie - lepiej ode mnie - wiedzą, co mi się podoba, co jest wartościowe, co jest dla mnie dobre. A może pozwólmy jednak ludziom decydować, co jest dobre a co złe dla nich samych? Nie słucham metalu, nie słuchałam go nigdy. Nie rozumiem tej stylistyki, nie trafia do mnie, nie przekonuje mnie i nie wywołuje emocji. Ale nie chciałabym, żeby władza stawiała szlaban artystom. To już było, nie chcemy powrotu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale jakoś rząd nie czepia się Budki Suflera. Nie znam twórczości owego omawianego zespołu, ale sądzę, że właściwie gości oceniono. Jeśli ktoś chce koniecznie zażywać narkotyki jedzie do Niderlandów, jeśli chce poznać artyzm owej grupy to niech sobie pojedzie do nich. Ciekawe, czy Amerykanie 20-30 lat temu by wpuszczały wszystkie zespoły i artystów ze Wschodu jak leci, którzy by reklamowali osiągnięcia socjalizmu licząc na wywołanie rewolucji, oczywiście pod płaszczykiem wolności artystycznego słowa. O zakazach - dlaczego zabrania się wystawic Mein Kampf? Czy to nie jest ingerencja w wolne słowo? Też mógłbym zapłacić za bilet i w niewielkiej sali obejrzeć ów zakazany spektakl. Owszem, nikt nie lubi urzędników, ale może czasami mają rację? Też nie podoba mi się ingerencja rządu w sztukę, ale co zrobić, jesli sztuka jest chłamem? I to niebezpiecznym? Parę miesięcy temu Norwedzy wystawiali jakieś koszmary - krew, odgłowieone owce, nagie ukrzyżowane dziewoje. Sztuka czy zboczenie? Ogólnie to popieram wolność artystów do głoszenia swych szczytnych idei, ale dobrze czasami, aby ktoś postawił szlaban we właściwym miejscu. A myślisz, że filmy puszczane w tele nie sa cenzurowane? Albo okrojone albo wcale nie wstawiane. Dlaczego? Chętnie bym sobie obejrzał na zwykłej tele lub na zwykłej kablówce ostre a artystyczne balety. I co? Słabo sie prezentują. Obejrzałbym coś ostrzejszego, a nie dają. Dlaczego dyskryminują wielkich artystów?
Napiszesz, że mogę obejrzeć z płyty? To i Ty też możesz obejrzeć sobie ten zespół na płycie - póki co nie ma zakazu wwozu zapisów tego zespołu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirnal -> w tym konkretnym przypadku chodziło o występ w klubie muzycznym, za opłatą od chętnych; ja mogę uważać że budka suflera to chłam ale nie odmawiam tysiącom ludzi prawa do kupowania ich muzyki i obecności na koncertach. Nie mi decydować, co w kulturze należy do wysokich lotów a co do niskich. Mam inne zdanie na temat listu niż Ty - uważam, że panowie słusznie zauważyli niebezpieczną trendencję do decydowania przez władze (sic!) o kulturze i sztuce. Nie pierwsze to wydarzenie kulturalne blokowane przez ekipę rządzącą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.