Facebook Google+ Twitter

Mazurkiewicz, bój się Boga… panie Ministrze

Minister Grzegorz Schetyna w wywiadach prasowych i telewizyjnych opowiada, że akcji policji pod halą KDT nie ma nic do zarzucenia. Otóż wydaje się, że Pan Minister jest zbyt wielkim optymistą, lub nie bardzo wie, jak policja działać powinna.

Zadziwiającą jest łatwość, z jaką wielu dziennikarzy publicznie wypowiada różnego rodzaju głupoty, będące wynikiem absolutnej nieznajomości podstawowych zagadnień dotyczących poruszanego problemu. Szczególnie rażące jest to w przypadku poruszania tematów związanych z obowiązującym prawem, albowiem jest przekazem kierowanym do szerokich mas odbiorców, z których znaczna część, słowo napisane lub wypowiedziane w mediach, traktuje jak wyrocznię.
Już starożytni rzymianie wyznawali zasadę, że ignorantia iuris nocet, czyli nieznajomość prawa jest szkodliwa, a jest ona tym bardziej szkodliwa, gdy dotyczy osoby ministra, kierującego resortem, gdzie stosowanie prawa i jego ochrona jest chlebem powszednim.

Oglądając o godz. 08.15 w stacji TVN24, dziś (24.07.2009) wywiad z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Grzegorzem Schetyną, z przerażenia łapałem się za głowę, słysząc, jakie niefrasobliwe historie dziennikarzowi minister raczył opowiadać. Panie Ministrze, bój się Pan Boga, chciałoby się zakrzyknąć. Ministrowi SWiA nie przystoi okazywać ignorancji w zakresie przepisów normujących funkcjonowanie służb mu podległych, bo naraża to nie tylko na szwank jego samego, ale i formację polityczna, którą reprezentuje.

Minister od bezpieczeństwa opowiada ze swoistą dla niego swadą, że w działaniach policji
(chodzi o zamieszki z dnia 21.07.2009 pod halą KDT w Warszawie) nie widzi on żadnych nieprawidłowości, a wręcz – w ocenie ministra - były one przykładem profesjonalizmu i zdecydowania w prowadzonej akcji porządkowej. Zdaniem ministra, organizator danego przedsięwzięcia (np. organizator meczu piłkarskiego, czy w tym przypadku komornik) może sobie wynająć prywatne agencje ochrony do pilnowania porządku w trakcie trwania tych imprez i to on odpowiada za bezpieczeństwo i przestrzeganie prawa przez uczestników imprezy.

W przypadku zamieszek pod halą KDT funkcjonariusze policji wkroczyli do akcji w sytuacji – prawił zadowolony też z siebie minister - gdy prawo zostało złamane, to znaczy w momencie, gdy komornik został fizycznie przez kupców zaatakowany. Z powodu tej znakomitej policyjnej akcji, pan minister był (i jest) bardzo zadowolony, być może nawet stosowne premie, dla kierujących działaniami (a może i dla niektórych funkcjonariuszy) będzie przyznawał.

Aby więc zrozumieć, w czym ta ignorancja ministra się przejawiła, należy przypomnieć o kilku podstawowych faktach, nie budzących żadnych wątpliwości. A więc, po pierwsze. Do hali KDT komornik z nakazem sądowym przybył około godz. 8.00 w asyście kilku funkcjonariuszy policji i w otoczeniu pracowników prywatnej firmy ochroniarskiej, których zadaniem mogła być jedynie pomoc w technicznym przeprowadzeniu czynności egzekucyjnych. Po drugie. Od godz. 8.00 do godz. 12.00 pod halą KDT trwała regularna bitwa pomiędzy ochroniarzami i kupcami, której ze spokojem przyglądali się wyposażeni w stosowny sprzęt policyjny, stojący w kordonie funkcjonariusze policji. Po trzecie. Akcja porządkowa policji rozpoczęła się po czterogodzinnych zamieszkach, w których brały udział osoby cywilne.

Mając taką wiedzę o faktach, pan minister Schetyna winien wiedzieć, że prawnym obowiązkiem policji, wynikającym z art. 1 Ustawy o Policji jest ochrona bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Chyba, że minister SWiA ustawy o Policji nie zna i wydaje mu się, że do ochrony i egzekwowania prawa służą oddziały ochroniarzy z prywatnych agencji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

ciekawe czy był tam mediator? aby rozwiązać problem bez siłowej wersji. Firmy ochroniarskie zatrudniają ludzi zwolnionych dyscyplinarnie z policji ,straży miejskiej i innych służb mundurowych lub osoby nieprzyjęte do tych służb z wielu przyczyn to później skutkuje brakiem odpowiedniego zachowania w trakcie wykonywania swoich obowiązków.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.07.2009 23:30

Lać niepokornych wyrokom sądowym... ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.07.2009 23:15

:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgoda :)

Całego zajścia w ogóle nie oglądałem. Nie doczytałem też, że komornik od początku miał asystę policji. Byłem przekonany, że z początku była to tylko ochrona. Mea culpa. :)

Wychodzi na to, że mieliśmy do czynienia z wielokrotnymi gwałtami. Na literze i duchu prawa :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.07.2009 22:40

Myślę, że tu nie tylko minister jest winny, także pani Prezydent Warszawy i być może najważniejsze osoby w rządzie mają co nieco za pazurami... Ale oczywiście minister odpowiada za działania służb podległych jego resortowi, i znać oraz stosować prawo, jest jego psim (nomen omen) obowiązkiem. (Bez urazy, mam nadzieję, szanowny Autorze ;)


Co do komentarza wyżej; Bój się Boga Arturze Wojnowski! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko OK, tylko to chyba komornik decyduje, czy zwraca się do policji o interwencję. Skąd bowiem policja ma wiedzieć o co w ogóle chodzi? Z mediów ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.