Facebook Google+ Twitter

ME: Koniec marzeń o obronie tytułu. Polska-Serbia 0:3

Polskie siatkarki przegrały, po dramatycznym meczu, z reprezentacją Serbii 0:3. Spotkanie od początku nie układało się po myśli biało-czerwonych i po porażce w meczu półfinałowym, nasz drużyna może jedynie powalczyć o brązowy medal mistrzostw Europy.

Kadr z pierwszego spotkania Polska - Serbia. / Fot. PAPPo imponującej serii sześciu zwycięstw, „Złotka” przeniosły się z belgijskiego Hasselt do Luksemburga, by po raz trzeci z rzędu walczyć o medal europejskiego championatu. Ostatnią przeszkodą na drodze do finału był zespół Serbii, ze znakomitą przyjmującą Anją Spasojević na czele. Obie drużyny spotkały się w miniony wtorek w jednym z meczów grupy F. Polki nie pozostawiły rywalkom złudzeń, wygrywając gładko 3:0. Serbki przyznały wówczas, że żadna ekipa nie sprostałaby w tym dniu, rewelacyjnie grającym podopiecznym Marko Bonitty. Plan włoskiego szkoleniowca „Złotek” na kolejny pojedynek wydawał się prosty – maksymalnie zaangażować w przyjeciu Jelenę Nikolić, by utrudnić jej wykonywanie atomowych ataków. W pierwszym półfinale Włoszki odprawiły z kwitkiem aktualne mistrzynie świata Rosjanki, które uległy im w trzech setach, w ostatnim zdobywając zaledwie 13 oczek.

Nie będzie powtórki z fazy grupowej

Na początku pierwszego seta Polki wydawały się być nieco zdenerwowane. Miały problemy z przyjmowaniem trudnych zagrywek rywalek, przez co gra toczyła się punkt za punkt. Przy stanie 6:6 silnym atakiem popisała się Eleonora Dziękiewicz, a na trybunach rozległy się chóralne śpiewy „gramy u siebie”, znane już ze spotkań w fazie grupowej. Na pierwszej przerwie technicznej prowadziły Serbki, lecz ich przewaga wynosiła zaledwie jedno oczko. Liczna grupa polskich kibiców nie ustawała w zagrzewaniu do boju naszych siatkarek, które tuż po powrocie na boisko wyrównały, a po błędzie dotknięcia siatki przez rywalki objęły prowadzenie. Po asie serwisowym Mai Ognjenović na tablicy wyników ponownie pojawił się remis, po 12.

Serbki Natasa Krsmanovic i Brizitka Molnar starają się zablokować piłkę po ataku Polki Małgorzaty Glinki (P z tyłu) podczas meczu drugiej rundy ME siatkarek, 25 bm. Polki zwyciężyły 3-0. (jkm) / Fot. PAP/ EPA/FRANCOIS WALSCHAERTSKolejna przerwa techniczna przyniosła jedno oczko przewagi drużyny trenera Zorana Terzica. Po wznowieniu gry zafunkcjonował podwójny blok biało-czerwonych. Polki odskoczyły na jeden punkt, na co błyskawicznie zareagował serbski szkoleniowiec, prosząc o czas. Nasze siatkarki z każdą chwila grały coraz lepiej, wypracowały sobie trzy oczka przewagi (20:17). Przy stanie 21:20 piłkę w sam środek boiska rywalek posłała Małgorzata Glinka, która zdobyła dla swojego zespołu również kolejny punkt. Na parkiecie pojawiła się Anna Podolec, która zmieniła naszą rozgrywającą Milenę Sadurek, a jej głównym zadaniem było podwyższenie bloku. Kolejną zmiana trenera Bonitty było wprowadzenie, za Milenę Rosner, kapitan zespołu Doroty Świeniewicz, lecz Serbki zdołały doprowadzić do wyrównania. Biało-czerwone nie wykorzystały pierwszej piłki setowej i gra toczyła się na przewagi. W końcówce partii szczęście uśmiechnęło się do naszych rywalek, które wygrały go 27:25 i objęły prowadzenie w spotkaniu.

Dramaturgia wzrasta

Kolejny set rozpoczął się podobnie jak poprzedni, punkty trafiały na konto to jednego, to drugiego zespołu. Na parkiecie w dalszym ciągu pozostała Świeniewicz. Wśród Serbek brylowała Vesna Citaković, która bez problemu kończyła ataki z pierwszej linii. Ciężar gry na swoje barki wzięła Glinka, która, w dotychczasowych spotkaniach, zdobywała średnio po 17 oczek. Na pierwszej przerwie technicznej dwoma punktami prowadziły jednak przeciwniczki. W kolejnej fazie seta na boisko wróciła Rosner, która zablokowała skutecznie grającą Nikolić. Mecz jednak nie przebiegał po myśli biało-czerwonych. Siatkarki Serbii odskoczyły na trzy punkty (9:12) i na boisku ponownie pojawiła się Podolec, tym razem za Katarzynę Skowrońską. Zmobilizowane rywalki zdołały jeszcze powiększyć przewagę o kolejne dwa oczka (10:15). Na drugiej przerwie technicznej miały już pokaźną, sześciopunktową zaliczkę. „Złotka” popełniały sporo błędów, piłkę w aut z zagrywki posłała Dziękiewicz, a po długiej wymianie poza boczną linię boiska zaatakowała Glinka. Kiedy Polki, w ostatniej fazie tej partii, traciły pięć oczek (17:22), Marko Bonitta poprosił o czas. W polu zagrywki stanęła Sadurek i utrudniła nieco przyjęcie Serbkom. Piłkę setową dla rywalek wykorzystała jednak Nikolić i brązowe medalistki mistrzostw świata prowadziły już 2:0

Szansa tylko na brąz

Trzecia partia rozpoczęła się identycznie jak poprzednie. Pierwszy punkt zapisały na swoim koncie podopieczne Zorana Terzica, kolejny zdobyły Polki. Po błędzie Anji Spasojevic biało-czerwone objęły prowadzenie 5:4, lecz kolejne dwa oczka zaliczyły Serbki. Kiedy Anna Podolec przebiła się przez podwójny blok rywalek, biało-czerwone schodziły na przerwę techniczną, prowadząc 8:7. Po wznowieniu gry, z drugiej piłki zaskoczyła rywalki Małgorzata Glinka. Siatkarka hiszpańskiej Murcii zdobyła również kolejny punkt i wydawało się, że „Złotka” zdołały odzyskać właściwy rytm gry. Po podwójnym bloku Dziękiewicz i Podolec, na tablicy wyników widniał rezultat 12:7 dla Polek. Za Anję Spaspjević do gry weszła Jovana Vesović.

Polka Milena Sadurek (leży) rozpacza po przegranym meczu półfinałowym mistrzostw Europy siatkarek z Serbią w Luksemburgu, 29 bm. Polki przegrały 0:3. / Fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE KARABAW drugiej fazie tego seta biało-czerwone znakomicie spisywały się w bloku. Na przerwę techniczną podopieczne Bonitty schodziły, prowadząc 16:13, lecz nadal nie grały z taką swobodą, do jakiej przyzwyczaiły swoich kibiców podczas fazy grupowej turnieju. Po powrocie na boisko Serbki bardzo szybko doprowadziły do wyrównania, a Polki nie były w stanie wyprowadzić skutecznej kontry. Przewaga rywalek błyskawicznie wzrosła do trzech oczek (16:19). W końcówce partii biało-czerwone popełniały mnóstwo błędów, rywalkom natomiast wychodziło wszystko i z nawiązką zrewanżowały się za porażkę sprzed kilku dni. Serbki awansowały do finału imprezy, w którym spotkają się z siatkarkami Włoch i jednocześnie do Pucharu Świata, dającego kwalifikację do Igrzysk Olimpijskich. Polki spotkają się w meczu o brąz z zespołem Rosji.

Polska – Serbia 0:2 (25:27, 21:25, 21:25)

Polska: Katarzyna Skowrońska-Dolata, Eleonora Dziękiewicz, Małgorzata Glinka, Milena Sadurek, Milena Sadurek, Milena Rosner, Mariola Zenik (l) oraz Anna Podolec, Dorota Świeniewicz, Joanna Mirek

Serbia: Jelena Nikolić, Natasa Krsmanović, Jovana Brakocević, Maja Ognjenović, Vesna Citaković (c), Anja Spasojević, Suzana Cebić (l) oraz Jovana Vesović

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

A i oczywiście "+" za relację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

-finał MŚ w siatkówkę mężczyzn
-finał MŚ w piłkę ręczną mężczyzn
-dwa mistrzostwa Europy w siatkówkę kobiet
-bardzo dobre mecze Polaków w eliminacjach do EURO 2008

A Ty chłopie rzucasz oskarżenie,że nie potrafimy grać o coś ważnego... Wystarczająco argumentów Ci przedstawiłem,aby obalić Twoją tezę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

jedna moja uwaga, to nie był mecz dramatyczny, chyba że autorka chciała wyrazić, że dramatycznie słaby w wykonaniu Polek. Ale spodziewałem się tego. Nie wiem z czego to wynika, ale żadna polska reprezentacja nie potrafi grać o coś ważnego. Powinni sztaby psychologów zatrudniać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.