Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25795 miejsce

ME piłkarzy ręcznych. Bez wpadki Polaków w meczu z Białorusią

Różnicą pięciu bramek biało-czerwoni szczypiorniści pokonali rywali za wschodniej granicy, w kolejnym meczu drugiej fazy europejskiego czempionatu. W środę podopieczni Michaele Bieglera zagrają mecz o wszystko z Chorwacją. Stawką jest półfinał

Rafał Gliński cieszy się ze zwycięstwa nad Białorusią / Fot. EHFPolacy mieli wygrać to spotkanie, i tak się stało. Jednak jako pierwsi bramkę zdobyli rywale. Po 60 sekundach gry na listę strzelców wpisał się Andriej Jurinok, ale tuż po chwili odpowiedział mu bardzo aktywny na początku spotkania Michał Daszek. W międzyczasie na boisku ucierpiał Siergiej Rutenka, który opuścił plac gry w asyście szkoleniowców. Mimo niekorzystnych dla Białorusinów statystyk, grali z gospodarzami jak równy z równym.

Podopieczni Jurija Szewcowa bez kompleksów odpowiadali na kolejne trafienia Polaków. W końcu jednak biało-czerwoni zdołali odskoczyć przeciwnikom, po trafieniu Chadkiewicza z karnego. Równie skuteczni z tego stałego fragmentu gry nie korzystali Białorusini, którzy coraz wolniej dotrzymywali kroku biało-czerwonym. Przewagę gospodarzy budował przede wszystkim celnymi strzałami Michał Jurecki, Piotr Grabarczyk czy Kamil Syprzak. Polacy spokojnie kontrolowali przebieg gry do końca pierwszej połowy, która zakończyła się wynikiem 19:13.

Po powrocie z szatni do odrabiania strat rzucili się rywale ze wschodu. Białorusini jednak wciąż nie byli w stanie przebić się przez gęstą obronę Polaków i czujnego Sławomira Szmala. Zupełnie inaczej było na drugiej stronie boiska, gdzie Wiaczesław Sałdacenka kapitulował przy rzutach Polaków. Szczypiorniści pod wodzą Michaela Bieglera bez większych problemów powiększali przewagę nad sąsiadami ze wschodu. Białorusinom nie pomógł nawet sędzia, posyłając na ławkę kar m.in. Artioma Karałeka. W szeregach rywali statystyki najlepiej budował Siergiej Szyłowicz, który w całym spotkaniu trafił do polskiej bramki sześć razy.

Tymczasem nawet dziesięciopunktowa przewaga biało-czerownych, nie była w stanie przekonać Michaela Bieglera do ukojenia nerwów. Najwięcej pretensji miał do obrony, która z rzadka dawała przeciwnikom szanse na bramkę. Jednak nawet to nie dało Białorusi szans nawet na remis. Tym razem gospodarze odpuścili sobie nerwową końcówkę, wygrywając ostatecznie 32:27. Za najlepszego zawodnika spotkania uznano Michała Jureckiego, który również mógł się pochwalić najlepszą strzelnością wśród Polaków (9 bramek).

Zwycięstwo nad Białorusią stawia biało-czerwonych w komfortowej sytuacji. Kluczowe dla awansu do najlepszej czwórki turnieju będzie środowy mecz z Chorwacją. Wygrana da nam bezpośrednio półfinał, a od wyniku spotkania Francja-Norwegia będzie zależeć miejsce w grupie. Natomiast w przypadku remisu czy przegranej, Polacy muszą liczyć na korzystne ułożenie się rezultatu wcześniejszego spotkania.

Zupełnie inny przebieg miało wcześniejsze spotkanie Norwegii z Macedonią. Szczypiorniści z Bałkanów nie dali się pokonać statystykami, i podjęli ze Skandynawami równą walkę. Macedończycy pod wodzą Kiryła Łazarowa prowadzili nawet pięcioma bramkami, ale drużyna wikingów zdołała wyrównać. Ich rywale nie wykorzystali ostatnich sekund i ostatecznie doszło do podziału punktów.

Polska - Białoruś 32:27 (19:13)
Polska: Szmal, Wyszomirski - Lijewski, Krajewski, Bielecki 1, Wiśniewski 2, Jurecki 9, Konitz, Grabarczyk 2, Gliński, Syprzak 3, Daszek 5, Gębala, Łucak, Szyba 5, Chrapkowski 2.
Białoruś: Sałdacenka, Aleksiej Kiszow - Browka, Kulesz 2, Babiczew, Chadkiewicz 3, Puchowski 5, Rutenka, Nikulenkow, Szyłowicz 6, Pacykailik, Jurnynok 2, Baranow 1, Prakapenia, Karałek 2, Titow
Kary: 2 - 8 min.
Sędziowali: Duarte Santos, Ricardo Fonseca

Macedonia - Norwegia 31:31 (17:14)
Macedonia: Ristowski, Dupjachanec - Manaskow 5, Stoiłow 2, Łazarow K. 11, Mitkow 1, Jonowski, Mirkulowski 3, Markoski, Mojsowski 1, Pribak 2, Georgiewski 2, Łazarow F. 2, Ojleski, Kuzmanowski 1, Peszewski 1.
Norwegia: Erevik, Christiansen - Sagosen 4, Kristensen, Hykkerud 4, Myrhol 2, Overby, Mamelund, Tonnesen 1, Jondal 5, Bjornsen 6, Lindboe, Gellerud, O'Sullivan 2, Reinkind 3, Hansen 4.
Kary: 8 - 8 min.

EHF Euro 2016 - Grupa I
1. Norwegia 7 pkt.
2. Francja 6 pkt.

3. Polska 6 pkt.
4. Chorwacja 4 pkt.
5. Macedonia 1 pkt.
6. Białoruś 0 pkt.


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.