Facebook Google+ Twitter

ME w Barcelonie. Brązowy medal Wiśniewskiej

Joanna Wiśniewska zajęła 3. miejsce w konkursie rzutu dyskiem. Polka uzyskała swój najlepszy rezultat w tym sezonie - 62,37 m. Pozostali nasi reprezentanci startowali ze zmiennym szczęściem.

Joanna Wiśniewska / Fot. PAPDo rywalizacji dyskobolek przystąpiły dziś nasze dwie reprezentantki: Joanna Wiśniewska i Wioletta Potępa. Do ścisłego finału udało się awansować pierwszej z nich. Potępa bowiem, posłała dysk na odległość 55,48 m, co pozwoliło na zajęcie tylko 12. miejsca.
Decydującą próbą dla Wiśniewskiej, okazała się czwarta. Wtedy właśnie Polka uzyskała świetny wynik - 62,37, co pozwoliło jej stanąć na najniższym stopniu podium. Lepsze od Polki okazały się tylko rewelacyjna Chorwatka Sandra Perkovic (64,67 - w ostatniej próbie) i doświadczona Rumunka Nicoleta Grasu (63,48).

Nie powiódł się start w finale Annie Jagaciak. Nasza debiutantka, po świetnym starcie w kwalifikacjach (6,74), tym razem nie zdołała awansować do wąskiego finału. W swojej najlepszej próbie Polka uzyskała tylko 6,36 m. Dało jej to 10. pozycję. Złoto przypadło Łotyszce Radevic, która skoczyła 6,92. Dokładnie tyle samo w najlepszej próbie uzyskała Portugalka Naide Gomes, ale o jej przegranej zdecydowała odległość drugiego najlepszego skoku. Brąz przypadł Oldze Kucharenko z Rosji (6,84).

Bez medalu wróci do Polski Szymon Ziółkowski. Nasz doświadczony zawodnik, zajął w konkursie rzutu młotem 5. miejsce. Jego rezultat to 77.99 m. Dwie lokaty niżej uplasował się drugi reprezentant Polski, Wojciech Kondratowicz (75.30). Złoto przypadło Słowakowi Liborowi Charfreitagowi (80.02). Drugie miejsce zajął Włoch Nicola Vizzoni (79.12), a trzecie Węgier Krisztian Pars (79.06)

Bez problemu kwalifikacje przebrnęła nasza rekordzistka świata w rzucie młotem Anita Włodarczyk. Polka już w pierwszej próbie uzyskała minimum kwalifikacyjne. Wynik naszej reprezentantki to 71,17m. Sztuka ta nie powiodła się drugiej z Polek, Małgorzacie Zadurze. Wynik 65,45 m, dał mistrzyni Polski dopiero 16. pozycję.

Do półfinałów rywalizacji na 800 m awansowali Marcin Lewandowski i Adam Kszczot. Pierwszy z nich, będący na czele europejskich list, wygrał swój bieg eliminacyjny z czasem 1.49,78. Kszczot z kolei zajął w swoim biegu 3. miejsce (1.50,08), co także dało awans do półfinału.

Z czasem 3.40,86. do finału rywalizacji na 1500 m awansował Mateusz Demczyszak. Polak, po doskonałym finiszu na ostatnim okrążeniu, zajął 4., premiowane awansem, miejsce w swoim biegu. Finał już w piątek.

Trzech Polaków przystąpiło do rywalizacji w półfinale biegu na 400 m. Najlepiej zaprezentował się Kacper Kozłowski, który dość niespodziewanie awansował do finału. Choć Kozłowski nie zajął miejsca premiowanego awansem, to jego czas (45,24 - nowy rekord życiowy) pozwolił mu na wejście do finału jako szczęśliwy przegrany. Drugi z naszych reprezentantów Marcin Marciniszyn, był w swoim biegu 4. (45,58). Piotr Klimczak z kolei, zajął w swoim biegu półfinałowym 7. miejsce z czasem 46.68.

W rywalizacji na 3000 m z przeszkodami, świetnie spisały się Wioletta Frankiewicz i Katarzyna Kowalska. Biegnąca w pierwszym półfinale Frankiewicz, wygrała swój bieg z czasem 9.46,38. Awansu była już pewna mniej więcej w połowie dystansu, gdzie uciekła wraz z dwoma rywalkami (awansu pewna była najlepsza trójka). Katarzyna Kowalska także pewnie zakwalifikowała się do finałowej rywalizacji. W swoim biegu była 3., a jej czas to 9.41,14.

Agnieszka Dygacz zajęła 12. miejsce w rywalizacji chodziarek na 20 km. Rywalizacji nie ukończyła Paulina Buziak (dyskwalifikacja). Wszystkie medale przypadły reprezentantkom Rosji. Zwyciężyła Olga Kaniskina, przed Anisją Kirdjapkiną i Wierą Sokolową.

Nie powiódł się start w półfinale biegu na 400 m przez płotki Marzenie Kościelniak. Polka zajęła w swoim biegu ostatnie miejsce z czasem 56,72.
Słabo w tej samej konkurencji zaprezentował się Rafał Omelko, który również zajął ostatnie miejsce w swoim biegu eliminacyjnym. Jego czas to 52,54.

W półfinale biegu na 100 m nie popisali się nasi reprezentanci. Dariusz Kuć i Paweł Stempel byli ostatni w swoich biegach, a Robert Kubaczyk zajął 7. miejsce. W wieczornym finale zwyciężył Francuz Christoph Lemaitre (10.11), srebro przypadło Brytyjczykowi Markowi Lewisowi - Francisowi (10.18), a brąz rodakowi zwycięzcy Martialowi Mbandjockowi (10.18).

W rywalizacji pań na tym dystansie, już w eliminacjach odpadła Marika Popowicz. Jej rezultat 11,80, pozwolił na zajęcie 27. miejsca.

Szósta w swoim biegu półfinałowym na 400 m była Agata Bednarek. Czas 54,16 nie pozwolił jej awansować do finału tej rywalizacji.

Na dystansie 10 000 m zwyciężyła faworytka rywalizacji, Turczynka Elvan Abeylegesse. Jej czas to 31.10.23. Druga była Rosjanka Inga Abitova (31:22.83), a trzecia Partugalka Jessica Augusto (31:25.77).

Wszystkie dokładne wyniki możesz obejrzeć na oficjalnej =en

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Takiego finału na 200 m jak przed chwilą jeszcze nie widziałem w życiu. Ależ ten Lemaitre wyrwał zwycięstwo. Bardzo źle pobiegł na wirażu, wybiegając na ostatnią prostą pozostając za plecami rywali ok. trzy metry. Jednakże to co zrobił na prostej jest czymś niesamowitym. Musi popracować więc jeszcze nad techniką w biegu na 200 m.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Także bacznie obserwuję młodego Francuza. Duża kariera przed nim, chociaż musi unikać błędów, bo często tak się dzieje, że za rok po talencie ani widu ani słychu. A Wariner klasa sama w sobie, chociaż bardziej sobie wyobrażam białego sprintera na 400 m, niż na 100 - tym bardziej trzymam kciuki za Lemaitre.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zobaczymy co dalej będzie dziać się z tym bardzo młodym, białym i rodowitym Francuzem Lemaitre. Obserwowałem go od samych eliminacji po wczorajszy finał i chociaż nie lubię Francuzów, tak jemu bardzo kibicowałem. Po pierwsze to biały sprinter w erze dominacji biegaczy czarnoskórych (pomijając panującą erę jamajską), po drugie jest bardzo młody, a po trzecie biega bardzo lekko i widać u niego świeżość, a nie ciężką pracę na siłowni. W finale wprawdzie został w blokach (bał się pewnie falstartu lub zwyczajnie "zaspał" - podoba mi się ta reguła, że każdy falstart kończy się dyskwalifikacją), ale drugie 50 m pobiegł rewelacyjnie i został pierwszym od 28 lat białym mistrzem Europy "na stówę". Niestety z czasem pewnie i on będzie musiał nabrać masy mięśniowej, bo na 100 m ważna jest siła. Będzie mu ciężko jednak wygrywać na świecie, zwłaszcza ze świetnymi Jamajczykami, ale i tak mi się bardzo podoba i jestem pod jego wielkim wrażeniem. Jest on drugim utalentowanym ostatnimi laty przedstawicielem rasy białej w biegach sprinterskich (100-400 m). Pierwszym jest wspaniały Amerykanin Jeremy Wariner - czterokrotny medalista olimpijski, pięciokrotny mistrz świata, do którego należy trzeci na świecie wynik na 400 m. On też jest szczupły i widać, że najbardziej pracuje nad szybkością oraz wydolnością organizmu, a nie nad muskulaturą. 400 m to jednak nie "stówa" - tam właśnie najważniejsza jest wydolność organizmu. 5+ za materiał.
--

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.