Facebook Google+ Twitter

ME w Barcelonie. Na kolejne medale musimy poczekać do piątku

Awans do finału biegu na 800 m Adama Kszczota i Marcina Lewanodwskiego oraz 10. miejsce Sylwestra Bednarka w skoku wzwyż to najlepsze rezultaty Polaków podczas trzeciego dnia mistrzostw Europy.

Popołudniowa sesja trzeciego dnia rywalizacji najlepszych w Europie lekkoatletów rozpoczęła się od olbrzymiej ulewy, która przeszła nad Barceloną. Z kilkunastominutowym opóźnieniem rozpoczęły się wszystkie konkurencje.

Polscy kibice z nadzieją patrzyli na występ brązowego medalisty ubiegłorocznych mistrzostw świata w Berlinie, Sylwestra Bednarka, który jako jedyny z trójki naszych skoczków, z ostatnim wynikiem awansował do finału. Mając w pamięci start zawodnika łódzkiego RKS-u sprzed roku, można było sądzić, że Polaka stać na niespodziankę. W Berlinie Bednarek również awansował do finału z 12. rezultatem, a konkurs rozgrywany był w strugach deszczu. Powtórki z mistrzostw świata jednak nie było. Polak odpadł już na drugiej wysokości 2,23 m i został sklasyfikowany na 10. miejscu. Walka o medale rozegrała się na wysokości 2,33. Zwyciężył, wyrównując najlepszy tegoroczny wynik na listach światowych Rosjanin Aleksander Schustov, przed swoim rodakiem Ivanem Ukhovem (2,31) i trzecim Martynem Bernardem z Wielkiej Brytanii (2,29).

Bardzo dobrze zaprezentowali się w półfinałowych biegach na 800 m Adam Kszczot i Marcin Lewandowski. W swoich biegach zajęli odpowiednio trzecie i drugie miejsce. Obaj Polacy wystąpią w sobotnim finale.

Swoje dwudniowe zmagania zakończyli także dziesięcioboiści. Przed ostatnią konkurencją biegiem na 1 500 m Francuz Barras miał tylko 5 punktów przewagi nad drugim Holendrem Sintinicolaasem. Aby wygrać reprezentant Holandii musiał pokonać Barrasa o 0,8 sekundy. Tak się nie stało. Francuz w biegu zajął 2. miejsce lecz wyprzedził Sintnicolaasa i został mistrzem Europy zdobywając 8453 punkty. Po słabym biegu, ostatecznie na 18. pozycji uplasował się Marcin Dróżdż, tracąc do zwycięzcy aż 816 punktów.

Bez niespodzianek zakończył się konkurs trójskoczków. Wygrał faworyt Phillips Idowu z Wielkiej Brytanii (17,81) przed Rumunem Marianem Opreą (17,51) i Francuzem Teddym Tamgho (17,45).

Walka o medale wśród najlepszych oszczepniczek rozstrzygnęła się w przedostatniej kolejce rzutów. Prowadzącą wówczas Czeszkę Barborę Spotakovą wyprzedziły dwie reprezentantki Niemiec. Linda Stahl, bijąc swój rekord życiowy (66,81), wywalczyła złoty medal, zaś Christina Obergfoell (65.58) srebro.

Ostatnim finałem wieczoru był zacięty pojedynek sprinterek na dystansie na 100 m. Drugi zloty medal tego dnia dla Niemiec zdobyła Verena Sailer z czasem 11.10 s, wyprzedzając drugą na mecie Francuzkę Veronique Mang zaledwie o 0,01 s. Obie zawodniczki ustanowiły swoje rekordy życiowe. Na trzecim miejscu uplasowała się kolejna z Francuzek, Myriam Soumare (11,18).

Wszystko wskazuje na to, że piątek będzie polskim dniem na mistrzostwach w Barcelonie. Na medale możemy liczyć już od rana, bo w chodzie na 50 km mężczyzn wystartują Artur Brzozowski, Łukasz Nowak i Grzegorz Sudoł. Polscy chodziarze są w czołówce na europejskich listach z najlepszymi wynikami w tym roku, dlatego też powinni się liczyć w walce o podium. W wieczornej sesji zobaczymy naszą największą nadzieję na złoto Anitę Włodarczyk. W finale na 3 000 m z przeszkodami wystąpią Katarzyna Kowalska i Wioletta Frankiewicz. Ta druga będzie bronić brązowego medalu z przed czterech lat. Sporą niespodziankę może sprawić w biegu na 110 m przez płotki, 5. na Igrzyskach Olimpijskich, Artur Noga.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.