Facebook Google+ Twitter

ME w koszykówce kobiet: Polki w II rundzie

Wtorek był ostatnim dniem zmagań w I fazie grupowej Mistrzostw Europy w koszykówce kobiet, rozgrywanych na Łotwie. Reprezentacja Polski w meczu przeciwko Węgrom stanęła przed szansą awansu do kolejnej rundy turnieju.

 / Fot. logo Eurobasket Women 2009Aby awansować do kolejnej rundy turnieju podopieczne Krzysztofa Koziorowicza nie mogły przegrać wtorkowego spotkania różnicą większą niż 9 punktów. Dobrą wiadomością dla sztabu szkoleniowego był fakt, iż do gry gotowa była gwiazda reprezentacji Polski, Agnieszka Bibrzycka. Popularna “Biba” doznała kontuzji stawu skokowego w pierwszym meczu turnieju z Łotwą, przez co pauzowała w potyczce z Greczynkami.

I kwarta meczu to w miarę wyrównana walka obu zespołów, z lekkim wskazaniem na zespół Węgier, który ten fragment wygrał 16:13. Podobny obraz gry kibice zgromadzeni ana trybunach oglądać mogli na początku II odsłony gry. Jednak gdy Polki doprowadziły do wyniku 17:18, coś w ich grze się zacięło, co znakomicie wykorzystały Węgierki, które w ciągu niespełna trzech minut odskoczyły “biało-czerwonym” na 9 punktów (19:28). Nasze zawodniczki pokazały jednak charakter i na dwie minuty przed przerwą ponownie zbliżyły się na 1 punkt do rywalek (27:28). Radość kibiców trwała jednak krótko-w końcówce drugiej odsłony Węgierkom znów udało się rozbudować przewagę i na przerwę schodziły prowadząc 33:27. Druga połowa zaczęła się od 4 punktów zdobytych przez podopieczne Laszlo Ratgebera, które tym samym osiągnęły 10 punktową przewagę, gwarantującą im awans. Polki mozolnie zabrały się do odrabiania strat na trzy minuty przed końcem III kwarty objęły prowadzenie 42:41. Przed ostatnią kwartą to jednak Węgierki prowadziły 43:42 dzięki punktom Bujdosó. Początek ostatniej kwarty nie napawał polskich kibiców optymizmem. Po 3 minutach nasze reprezentantki traciły do rywalek 8 punktów i sprawa awansu wydawała się otwarta. Podobnie jak w spotkaniu z Greczynkami tak i w ostatnim meczu grupowym końcówka należała jednak do zespołu trenera Koziorowicza, i Polki mogły świętować awans do kolejnej rundy turnieju. Polska pokonała Węgry 60:53 (13:16, 14:17, 15:10, 18:10).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nie licząc meczu z Łotyszkami, Polski zawsze walczyły do końca. Były wielkie emocje i co najważniejsze końcowy triumf - znak, że Polki są mocne psychicznie.
Szczególnie imponuje mi Kobryn i Jeziorna. Pochwalę także Gajdę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.