Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

52517 miejsce

ME w trialu: Brytyjczyk Dabill wygrał Grand Prix Polski

Motocyklowy trial rozgrywany jest w Myślenicach. Dabil wyprzedził swego rodaka Michaela Browna oraz Franzuza Jeroma Bethunego. Dziś w Myślenicach drugi dzień motocyklowych zmagań.

Trial - czyli rajd obserwowany - to sport polegający na pokonywaniu na motorze przeszkód bez podpierania się jakąkolwiek częścią ciała. Zawodnicy mają dwukrotnie przejechać trasę, na której znajduje się piętnaście odcinków obserwowanych. Za "podpórkę" sędziowie przyznają od 1 do 3 punktów karnych, a za wypadnięcie z odcinka lub wywrotkę - 5 punktów. Wygrywa zawodnik, który na mecie będzie miał na koncie najmniej karnych oczek. Mistrzostwa Europy można określić trialową "drugą ligą". Startują w nich bowiem zawodnicy, którzy nigdy Mistrzostwa Europy nie zdobyli, ani nie zajmowali miejsc w pierwszej "piętnastce" MŚ przez ostatnie trzy lata. Zwycięzca corocznego cyklu może występować od następnego sezonu w eliminacjach MŚ. W 2004 roku Mistrzem Europy był Tadeusz Błażusiak i dzięki temu może teraz startować w światowej elicie. Sobotnie zawody w Myślenicach przebiegały pod znakiem dominacji Brytyjczyków. James Dabill otrzymał 39 punktów karnych. Drugi w zawodach Michael Brown miał trzy punkty więcej. Dla zdobywcy trzeciego miejsca, Francuza Jeroma Bethunego rajd skończył się przykrym akcentem. Tuż po dekoracji udał się na obserwację... do szpitala. Na dwunastym odcinku miał upadek i uderzył głową w skałę. Uraz okazał się poważniejszy, bo Francuz już po zawodach zasłabł. Trasa przygotowana na stokach góry Chełm w Myślenicach była bardzo trudna. - Szczerze mówiąc, trochę przesadziliśmy - mówi Leszek Kwaśnik, wicedyrektor ds. sportowych. - Musieliśmy modyfikować trasę, bo była za trudna. To jest taki powrót do "starego" trialu. Dziś bowiem w tej dyscyplinie dominują sztuczne przeszkody: kamienie, na które się wyjeżdża, które się przeskakuje. Kiedyś jeździło się po naturalnych przeszkodach, gdzie jest na dodatek ślisko i mokro. Teraz zawodnicy mają z tym problem. Ale wydaje się, że na takiej trasie świetnie czują się mieszkańcy deszczowych Wysp Brytyjskich, którzy "mokre i śliskie" elementy mają na codzień. - Trochę prawdy w tym jest, bo my często trenujemy w takich warunkach - mówi zwycięzca, James Dabill. - Ale nie każdy lubi jazdę w takich warunkach. Ja na przykład zdecydowanie wolę suche trasy. Bardzo chciałem tutaj wygrać. Byłem przez cały rajd mocno skoncentrowany. Dałem z siebie wszystko i cieszę się, że się udało. Najważniejszy dzień trialowej imprezy jednak dopiero dzisiaj. O 9.30 startują pierwsi uczestnicy Mistrzostw Świata. W stawce będą najlepsi: lider klasyfikacji generalnej, Hiszpan Adam Raga, drugi w "generalce" Brytyjczyk Doug Lampkin i plasujący się tuż za nim Japończyk Fujinami. Polskę reprezentował będzie Tadeusz Błażusiak, który po dziewięciu eliminacjach zajmuje ósme miejsce. - Pierwszy raz w karierze startuję na "swoim" terenie w Mistrzostwach Świata - mówi Błażusiak. - Chciałbym wypaść jak najlepiej i pokazać się polskim kibicom z dobrej strony

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.