Facebook Google+ Twitter

Meblowa kraina absurdu

Rynek na pierwszy rzut oka przepełniony jest towarami. Gorzej, gdy przychodzi do poszukiwań konkretnego produktu. Sprawdziłam to na własnej skórze, w banalnej, zdawałoby się sytuacji, przy próbie kupienia biurka.


Fot. Gośka HermanPotrzebowałam narożnego biurka, w miarę małego, ze względu na to, że mieszkam w niewielkim pokoju. Po kolei zwiedzałam wybrane salony meblowe. Znalezienie biurka niby nie jest problemem, jeśli nie ma się wymagań co do jego kształtu. Trafiałam na meble do pracy, tylko w jednej wersji i nie była to wersja narożna. Pracownica jednego ze sklepów poinformowała mnie, że producent najwyraźniej nie widział potrzeby produkowania innych biurek, niż w wersji standardowej.

Właściciele niemal wszystkich sklepów z meblami zamieszczają na swoich, szyldach, witrynach i reklamach informacje, że klient znajdzie w ich salonach wszysko, czego potrzebuje, że są w stanie zadowolić każdy gust. Odwiedziłam wiele sklepów, ale w żadnym nie znalazłam poszukiwanego mebla, w każdym natomiast słyszałam tę samą argumentację. Na pytanie czy handlowcy pamiętają, że pomieszczenia mają na ogół cztery rogi, ekspedienci z radosnymi uśmiechami odpowiadali, że owszem zwrócili na ten szczegół uwagę, ale na brak narożnych biurek nie potrafią nic poradzić.
Dosyć dziwne zjawisko. Naiwnie sądziłam, że sprzedawcy powinni zrobić wszystko, by klient właśnie w ich sklepie zostawił gotówkę. Tymczasem podczas moich poszukiwań widziałam sporo zakłopotanych osób, którym personel objaśniał, że „na magazynie” nie ma akurat czerwonej kanapy, że zabrakło krzesła... Obserwując to wszystko z boku miałam wrażenie, że tym ludziom nie zależy na pieniądzach.

W końcu udało mi się znaleźć odpowiednie biurko. Radość zagościła w moim sercu, ale trwała w nim krótko. Okazało się, że mebel kosztuje jedyne 8000 złotych!.
Moje poszukiwania zakończyły się w sklepie, w którym spodziewałam się znależć różne rzeczy, ale biurko było ostatnią z nich. To był sklep drobnymi przedmiotami do mieszkania, w którym było też jedno jedyne biurko. Nie narożne wprawdzie, ale przynajmniej na tyle małe, że postanowiłam je kupić. Dojechałam do domu, mój ojciec zabrał się za składanie nowego mebla – okazało się, że producent zapomniał załączyć instrukcji montażu biurka...


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.